Par. Słupia - wnioskowanie (Mikina, Masłocha, Ambroziak?)

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

ksupera

Sympatyk
Posty: 100
Rejestracja: czw 03 gru 2009, 01:51

Par. Słupia - wnioskowanie (Mikina, Masłocha, Ambroziak?)

Post autor: ksupera »

Dzień dobry,
Mam serdeczną prośbę o pomoc w wyciąganiu wniosków. Zaplątałem się w jednej z gałęzi moich przodków i dane z dwóch aktów metrykalnych trochę zbiły mnie z tropu. Wszystkie dane są z parafii Słupia (województwo łódzkie).

Po kolei:
W 1849 roku (akt 1) ślub biorą MATEUSZ MIKINA, syn Jana Mikiny i Urszuli Trzeciak, lat 20 [czyli ur.~1829] oraz MAGDALENA MIKINA, córka Dionizego i Julianny Masłochy, lat 21 [czyli ur.~1830]. Tak, nazwiska obojga są takie same. Obydwoje urodzeni i zamieszkali w parafii Słupia. Akt mam z AP Łódź, indeks jest metryki.genealodzy.pl (wszystkie kolejne także)

Dalej patrzę tylko na przodków Magdaleny z powyższego AM.

W 1827 roku (akt 31) rodzi się MAGDALENA MIKINA, córka Dionizego (lat 30, czyli ur.~1797) i Julianny Ambrozkowny (!) (lat 29, czyli ur.~1798). Imię ojca się zgadza, nazwisko matki zupełnie nie. Na metryki.genealodzy.pl widzę jeszcze kolejne dzieci Dionizego (1830 akt 21 oraz 1833 akt 39) i tam matką jest Julianna Masłocha. W aktach małżeństwa dzieci Dionizego zawsze jest wskazanie, że matką jest Julianna z Masłochów.

W akcie zgonu Dionizego Mikiny w 1854 (akt 17) jest informacja o tym, że zostawił owdowiałą Juliannę i w dacie śmierci miał lat 57 [czyli ur.~1797]. Imię Dionizy jest rzadkie i w całym okresie Dionizy Mikina był tylko jeden. I zawsze pojawiał się z Julianną Masłochą

Szukałem aktu zgonu Julianny Mikiny (biorąc pod uwagę, że może Julianna Ambrozkowna mogła być pierwsza żoną, a po jej śmierci znowu ożenił się z Julianną). Tylko księgi w Słupi są od 1827, czyli w roku, kiedy rodzi się Magdalena, a pierwsza zmarł Magdalena Mikina to rok 1856 (akt 22) i jest to Julianna Mikina z domu Masłocha, lat 60 [czyli ur. ~1796], wdowa po… Dominiku. W parafii Słupia (i okolicznych) żaden Dominik Mikina się nie pojawia (AU, AM, AZ). Potencjalnego aktu małżeństwa z drugą Julianną też nie ma.

PYTANIA
1. Czy zasadne jest przyjęcie, że w AU Magdaleny Mikiny nazwisko panieńskie matki („z Ambrozków”) jest błędne? Może dotyczyło jakichś imion? Może potocznie używanego przydomka? Jaki mógł być powód wpisania tam Ambrozków zamiast Masłochów?
2. Czy można przyjąć, że imię Dominik to pomylone imię Dionizy (skoro nie żył w dacie śmierci Julianny)?

Będę wdzięczny za pomoc, może czegoś oczywistego nie widzę albo coś upraszczam.

pozdrawiam

Krzysztof Supera
Awatar użytkownika
Krystyna.waw

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 5530
Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
Podziękował: 3 times

Post autor: Krystyna.waw »

Ambrozkowna - córka lub wnuczka Ambrożego
W mojej rodzinie zawsze było od dziadka, Marciniak - wnuk Marcina itp.
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
Awatar użytkownika
diabolito

Członek PTG
Posty: 1167
Rejestracja: pt 22 mar 2019, 21:36
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: diabolito »

Na FS są Akta urodzeń, małżeństw, zgonów 1808-1826
https://www.familysearch.org/search/cat ... %20Library
Pozdrawiam serdecznie,
Robert
ksupera

Sympatyk
Posty: 100
Rejestracja: czw 03 gru 2009, 01:51

Post autor: ksupera »

diabolito pisze:Na FS są Akta urodzeń, małżeństw, zgonów 1808-1826
https://www.familysearch.org/search/cat ... %20Library
Niestety, to inna Słupia. Moja to powiat skierniewicki (ale dziękuję i tak).
magdalena.chlod

Sympatyk
Adept
Posty: 84
Rejestracja: wt 26 sty 2021, 22:17

Post autor: magdalena.chlod »

Mnie kiedyś poradzono cofnąć się o pokolenie wstecz i wyszło, ze dziadek panny młodej miał podwojne nazwisko.
Co do Dominika poradziłabym, abyś zwrócił uwagę, kto zgłasza zgon. Jeżeli sąsiad to może sam nie pamiętał, jak ten mąż miał na imię, coś na D, to może Dominik.
Też mam podobną sytuację i uznałam to za przekręcenie.
Pozdrawiam
Magda M.
ksupera

Sympatyk
Posty: 100
Rejestracja: czw 03 gru 2009, 01:51

Post autor: ksupera »

magdalena.chlod pisze:Mnie kiedyś poradzono cofnąć się o pokolenie wstecz i wyszło, ze dziadek panny młodej miał podwojne nazwisko.
Co do Dominika poradziłabym, abyś zwrócił uwagę, kto zgłasza zgon. Jeżeli sąsiad to może sam nie pamiętał, jak ten mąż miał na imię, coś na D, to może Dominik.
Też mam podobną sytuację i uznałam to za przekręcenie.
Dziękuję, niestety księgi się kończą i nie mam jak sięgnąć, a z danych rodzeństwa niczego więcej nie wycisnąłem.

Jeśli ktoś może jeszcze skomentować, to będę wdzięczny za kolejne głosy.

pozdrawiam serdecznie
Krzysztof
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”