Mam wielką prośbę, po wielu latach poszukiwań odnalazłem akt małżeństwa moich pradziadków - po rosyjsku, będę bardzo zobowiązany o przetłumaczenie. Akt na wrzucie:
http://mbius.wrzuta.pl/obraz/powieksz/5EkrMi572zL
Prośba o przetłumaczenie z rosyjskiego aktu małżeństwa.
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Prośba o przetłumaczenie z rosyjskiego aktu małżeństwa.
154 Wola. Działo się w kościele wolskim 29 maja / 11 czerwca 1905 roku o godz. 6 po południu. Ogłaszamy, że w obecności pełnoletnich świadków Adama Cybulskiego i Jana Koteskiego pełnoletnich czeladników z Woli zawarto w dniu dzisiejszym religijny związek małżeński między Janem Walentym Staszkon a Wacławą Cybulską lat 22 panną przy rodzicach na Woli zamieszkałą urodzona w Skolatowskiej parafii, córką Stanisława i Ewy z domu Kunkowska małżonków Cybulskich. Ślub poprzedziły dwie zapowiedzi ogłoszone w tutejszym kościele parafialnym w dniach 22 i 29 maja bieżącego roku i w parafi Narodzenia Przenajświętszeej Bogu Rodzicy (?) w Warszawie, a od trzeciej zapowiedzi nastąpiło zwolnienie przez Warszawski Konsystorz Duchowy z 24 maja tego roku pod nr 2363. Nowozaślubieni oświadczyli, że umowy przedślubnej między sobą nie zawierali. Religijny obrządek ślubny wykonał miejscowy wikary ks. Józef Lipski. Akt ten obecnym niepiśmiennym przez nas przeczytany, przez nas podpisany./-/
W akcie brakuje pozostałych danych pana młodego - rzadkość.
Pozdrawiam Wawrek
W akcie brakuje pozostałych danych pana młodego - rzadkość.
Pozdrawiam Wawrek
Prośba o przetłumaczenie z rosyjskiego aktu małżeństwa.
Rewelacja, Bardzo Dziękuję !!!!
Bardzo możliwe, że o Panu Młodym niewiele wiadomo - jak wieść rodzinna niesie przyjechał do Warszawy z terenów Inflant lub Kurlandii, moja prababka zostawiła go bo ponoć pił i z 2 dzieci wyjechała na Kujawy.
Jeszcze raz wielkie dzięki.
Mariusz Staszkop
Bardzo możliwe, że o Panu Młodym niewiele wiadomo - jak wieść rodzinna niesie przyjechał do Warszawy z terenów Inflant lub Kurlandii, moja prababka zostawiła go bo ponoć pił i z 2 dzieci wyjechała na Kujawy.
Jeszcze raz wielkie dzięki.
Mariusz Staszkop
