
okazało się trudniejsze niż myślałem. Oto moja próba odcyfrowania i przetłumaczenia tego dokumentu:
909
Stradom. Działo się w mieście Częstochowa drugiego /czternastego/ listopada [tysiąc] osiemset dziewięćdziesiątego roku, popołudniu. Stawił się Ignacy Będkowski, obywatel lat trzydzieści i Stanisław Adamiecki, obywatel w wieku lat czterdziestu sześciu, zamieszkali w Stardomiu, niedaleko Częstochowy i oznajmili, że dnia wczorajszego, o godzinie ósmej wieczorem umarł Klemens Będkowski, młynarz urodzony w dzierżawie [?] Chrapoń koło Mstowa, mieszkający w Stradomiu, syn nieżyjących [już] Jana i Tekli z domu Maszyńskiej małżonków Będkowkich, sześćdziesiąt pięć lat od urodzenia [mający], zostawiwszy po sobie owdowiała żonę Mariannę z domu Barańską. Po naocznym przekonaniu się o zgonie Klemensa Będkowskiego akt ten obecnym piśmiennym odczytany oraz przez nas i [przez] nich podpisany.
(-) Ks. Nowakowski
(-) Ignacy Bęndkowski
(-) Stanisław Adamiecki
Byłbym bardzo wdzięczny za skorygowanie błędów, które z pewnością porobiłem; niestety, poległem też całkowicie na linijce składajacej się z samych skrótów między głównym akapitem a podpisami; jakieś "Hast. Nam. Pr. Sad. Kh. Gr." (to ostatnie to pewnie jakaś "kniga grażdańska").
Pozdrawiam,
W.Pasek

