Ogromna prośba o przetłumaczenie akt slubu

Tłumaczenia dokumentów pisanych po rosyjsku, proszę sprawdzić Jak napisać prośbę o tłumaczenie metryki

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Awatar użytkownika
Pawel2499

Sympatyk
Posty: 66
Rejestracja: pt 03 lut 2012, 13:03

Ogromna prośba o przetłumaczenie akt slubu

Post autor: Pawel2499 »

Ogromna prośba o przetłumaczenie akt slubu Feliksa Zielińskiego,

http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 02-103.jpg

z gory bardzo uprzejmnie dziekuje tłumaczowi
Pawel N.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35479
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Sofeicz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 369
Rejestracja: śr 18 sty 2012, 13:59

Post autor: Sofeicz »

Działo się w Warszawie w parafii Św. Jana 04/17.04.1906 r. o godz. 11 rano.
W obecności świadków Lucjana Władysława Doberskiego, kupca i Michała Zielińskiego, dyrektora fabryki, mieszkańców Warszawy zawarto związek małżeński pomiędzy
- Feliksem Zielińskim, lat 35, kawalerem, handlowcem, ur. w Warszawie, synem małżonków Aleksandra i Anny z Zabrackich, mieszkańcow Berdyczowa i
- Feliską Doberską, panną, lat 36, przy rodzicach, ur. w Warszawie córką małżonków Władysława i Anny z Trzececkich/Trzecieckich(?) zamieszkałych we wsi Tuczna..... etc
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35479
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Feliksą Anną, córką nieżyjącego Władysława i jegożonyAnny z Trzecieckich, Tuczna gub. siedlecka
c.d. też nie taki standardowy:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Aftanas_Jerzy

Sympatyk
Posty: 3287
Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52

Post autor: Aftanas_Jerzy »

Witam!
Uwaga Włodzimierza bardzo na miejscu. Takich niedbałych tłumaczeń na naszym forum lepiej nie zamieszczać, bo mogą być zakwalifikowane do usunięcia.
Niżej podaję pełny tekst tłumaczenia (z uwzględnieniem korekt oryginału):

Nr 103.
Działo się w Warszawie w parafii Św. Jana 04/17.04.1906 r. o godz. 11 rano. Oświadczamy, że w obecności Lucjana Władysława Doberskiego, kupca i Michała Zielińskiego, dyrektora fabryki, obu pełnoletnich mieszkańców Warszawy, zawarto w dniu dzisiejszym religijny zwiazek małżeński pomiędzy pomiędzy Feliksem Zielińskim, 35-letnim kawalerem, kupcem, urodzonym w Warszawie, synem małżonków: nieżyjacego Aleksandra i Anny z Zabrockich, mieszkańców Berdyczowa, i Feliksą Anną Doberską, 36-letnią panna, przy matce pozostającą, urodzoną w Warszawie, córką małżonków: nieżyjącego Władysława i Anny z Trzecieckich, zamieszkałą we wsi Tuczna Siedleckiej Gubernii. Zawarcie małżeństwa poprzedziły trzy zapowiedzi, opublikowane w Tucznińskim i Berdyczowskim parafialnych kościołach w dniach: 29.01, 5. i 12. lutego br (daty wg nowego stylu). Nowożeńcy oświadczyli, że nie zawarli umowy przedślubnej. Ceremoniał religijny zawarcia małżeństwa odprawiony w Warszawskim Filialnym Kościele Przenajświętszej Marii Panny Miłosierdzia celebrował Rektorem tego kościoła Ksiądz Jan Gralewski na podstawie pozwolenia proboszcza parafii Tuczna numer 63 z dnia 26. lutego br. Akt niniejszy, po przeczytaniu, przez Nas i przez obecnych świadków został podpisany.
Podpisy: /-/
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Awatar użytkownika
Tomek_Wojtaszek

Sympatyk
Posty: 168
Rejestracja: ndz 30 paź 2011, 00:59

Post autor: Tomek_Wojtaszek »

j_aftanas pisze: Takich niedbałych tłumaczeń na naszym forum lepiej nie zamieszczać, bo mogą być zakwalifikowane do usunięcia.
Niżej podaję pełny tekst tłumaczenia (z uwzględnieniem korekt oryginału):

Nr 103.
Działo się w Warszawie w parafii Św. Jana 04/17.04.1906 r. o godz. 11 rano. Oświadczamy, że w obecności Lucjana Władysława Doberskiego, kupca i Michała Zielińskiego, dyrektora fabryki, obu pełnoletnich mieszkańców Warszawy, zawarto w dniu dzisiejszym religijny zwiazek małżeński pomiędzy pomiędzy Feliksem Zielińskim, 35-letnim kawalerem, kupcem, urodzonym w Warszawie, synem małżonków: nieżyjacego Aleksandra i Anny z Zabrockich, mieszkańców Berdyczowa, i Feliksą Anną Doberską, 36-letnią panna, przy matce pozostającą, urodzoną w Warszawie, córką małżonków: nieżyjącego Władysława i Anny z Trzecieckich, zamieszkałą we wsi Tuczna Siedleckiej Gubernii. Zawarcie małżeństwa poprzedziły trzy zapowiedzi, opublikowane w Tucznińskim [tutejszym - ergo warszawskim św. Jana] i berdyczowskim (2)parafialnych (1)kościołach w dniach: 29.01, 5. i 12. lutego br (daty wg nowego stylu). Nowożeńcy oświadczyli, że nie zawarli umowy przedślubnej. Ceremoniał religijny zawarcia małżeństwa odprawiony w Warszawskim Filialnym Kościele Przenajświętszej [Najświętszej] Marii Panny [Matki] Miłosierdzia celebrował Rektorem tego kościoła Ksiądz Jan Gralewski na podstawie pozwolenia proboszcza parafii Tuczna numer 63 z dnia 26. lutego br. Akt niniejszy, po przeczytaniu, przez Nas i przez obecnych świadków został podpisany.
Podpisy: /-/
Nawiasem mówiąc, przymiotnik od 'Tuczna' brzmi raczej 'tuczeński'.

Ale najbardziej w tym wszystkim zastanawia mnie celowość tłumaczenia całości aktu (była gdzieś tu nawet mowa o tłumaczeniach "wzorcowych"), oddając specyficzny styl, a z nim ducha czasu, w którym był spisywany. Proszę mnie poprawić, jeśli się mylę, ale większości osób proszących o tłumaczenia chodzi raczej o podanie kluczowych informacji z aktu: imion i nazwisk czy miejscowości, umożliwiających dalsze poszukiwania przodków, a te informacje "niewzorcowe" tłumaczenie Sofeicza z grubsza zawierało.

Z translatorskim pozdrowieniem

(-) Tomek Wojtaszek
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35479
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

sens - moim zdaniem:
- standardowych nie ma żadnego, choć to najłatwiej (wstawić we wzorzec)
wystarczą dane
- chęć, indywidualna prośba...nie wiem czy decydująca (może większe znaczenie, że dokładnych 5 a "szkieletowych" będzie 15? co lepiej? 15 osobom czy 5? ba..15 aktów może być od tej samej:)
- sprawa tłumacza co chce i jak pomóc (choć moim zdaniem tłumaczenie aktów, gdy proszący nie uwzględnia zaleceń z przyklejonego wątku i nie chce mi się podać podać znanych informacji wyrabia zły nawyk:)

ale niestandardowe (a takim jest spisanie aktu nie w kościele, w którym ślub był, a w siedzibie USC/parafii)..czasem warto wspomnieć o tym fakcie, bo sporo osób nie zdaje sobie sprawy, że miejsce zawarcia małżeństwa, a miejsce spisania aktu (co przekłada się na to, gdzie akt będzie można odnaleźć) bywa, że nie są tożsame
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Sofeicz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 369
Rejestracja: śr 18 sty 2012, 13:59

Post autor: Sofeicz »

Swoją drogą skutecznie zniechęciliście mnie do pomagania ludziom,
którzy oczekują pomocy w tłumaczeniu aktów.
Często nie jest łatwo odcyfrować jakiegoś niedbałego skrybę albo slaby skan
czy szukać w słowniku wymarłych zawodów (ostatnio "kotlarz")
Oczywiście można tłumaczyć literalnie ale kiedy widzę brak odzewu
to wolę dać komuś najważniejsze dane niż nic.
Robimy to przecież zupełnie gratis.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35479
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Bardzo Cię przepraszam jeśli zniechęciłem do tłumaczeń.
Właśnie z powodu trudności z rozczytaniem - ja osobiście chętniej podejmuję się napisania co widzę, gdy ktoś sprawdza i zgłasza uwagi -z powodu mniejszej presji.
Nieuzasadnienie założyłem, że ten mechanizm działa u większości osób.
Sam wynik też jest istotny, ale teraz o mechaniźmie "dlaczego warto uzupełniać/poprawiać/wyrażać swoje zdanie" piszę, nawet jeśli bezpośredni efekt byłby mierni.
Innymi słowy -nawet gdy nie uzyskamy lepszego tłumaczenia, to kilka słów "z boku" od innej osoby/tłumacza/weryfikatora mnie osobiście bardzo pomaga.
Pozdrawiam, zachęcam do dalszej pracy
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Sofeicz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 369
Rejestracja: śr 18 sty 2012, 13:59

Post autor: Sofeicz »

Moje rozgoryczenie nie dotyczy Twoich uwag tylko postu j_aftanasa.
Jedyne co mogę sobie zarzucić, to brak na wstępie słowa "NAJWAŻNIESZE".
Jak na razie otrzymywałem podziękowania od osób, którym pomogłem, a tu taki "kwiatek".
Pozdrawiam
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35479
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

to może nie używaj:
"zniechęciliście mnie"
no ew. z przymrużeniem oka "Zniechęciliście mnie Jerzy:)"
poważnie- tak "wy" wszyscy" "są ludzie, którzy.." to formy wybitnie mnie uczulające
nie generalizuj, czy w słusznych czy nie w słusznych zarzutach bo się robi smrodek ogólny

tak - to, tym razem, jest uwaga krytyczna
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Pawel2499

Sympatyk
Posty: 66
Rejestracja: pt 03 lut 2012, 13:03

Post autor: Pawel2499 »

Dziekuje za tłumaczenie, i przepraszam za zawieruche którą owe rozpętało,
i przyznam ze w moich puszukiwaniach też, z całym szacunkiem dla wszystkich
uprzejmych tłumaczących nie mam pojecia skąd się wziąl ten Berdyczów dotyczących
rodziny Zielińskich? Z moich dotyczhczasowych poszukiwań i wszytskich aktów urodzenia oraz ślubów
a także nekrologów w Kurierze Warszawskim żadni przedstawiciele tej rodziny nie opuszczali Warszawy,
od roku 1826 do wybuchu II wojny swiatowej,
dziekuje i pozdrawiam
Paweł N.
Sofeicz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 369
Rejestracja: śr 18 sty 2012, 13:59

Post autor: Sofeicz »

Jak byk stoi "mieszkających w mieście Berdyczów".
Sofeicz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 369
Rejestracja: śr 18 sty 2012, 13:59

Post autor: Sofeicz »

Sroczyński_Włodzimierz pisze:to może nie używaj:
"zniechęciliście mnie"
no ew. z przymrużeniem oka "Zniechęciliście mnie Jerzy:)"
poważnie- tak "wy" wszyscy" "są ludzie, którzy.." to formy wybitnie mnie uczulające
nie generalizuj, czy w słusznych czy nie w słusznych zarzutach bo się robi smrodek ogólny

tak - to, tym razem, jest uwaga krytyczna
OK - już mi przeszło.
Pozdrawiam
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35479
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

oki
a wracając do tematu
końcówki w tych "zamieszkał[?]" w Berdyczowie nie widzę
tj jest moim zdaniem iina forma opisująca rodziców młodego i rodziców młodej
a stan podobny (ojcowie nie żyją, a matki żyją) to i forma winna być taka sama "na chłopski rozum"
jest? chyba nie...
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tłumaczenia - rosyjski”