W akcie nie pisze, że stawił się "rodzic nieznany", lecz "rodziców nieznający", co zmienia sens całego sformułowania.
To moim zdaniem oznacza, że Jan Kowalski nie znał rodziców dziecka.
Gdyby zapis: явился „родители неизвестны” Jan Kowalski ...; dotyczył obecnego przy zgłoszeniu ojca, to ksiądz by zapisał, że: stawił się rodzic nieznany w obecności świadków Jana Kowalskiego .... .
Według aktu Jan Kowalski okazał dziecko i powiedział, kto jest matką.
Skąd Jan Kowalski wiedział, że dziecko urodziła panna Elżbieta Brzeziecka? Czy matka dała mu dziecko aby poszedł je zgłosić do księdza?
Nie wyobrażam sobie , aby matka dała swoje 7-dniowe dziecko obcemu człowiekowi. Moim zdaniem matka była obecna przy zgłoszeniu i sama podała swoje personalia.
Myślę, że kolega Jerzy poprawnie zinterpretuje to kluczowe zdanie.
