Szanowni Państwo, szukam osoby, która pomoże mi rozszyfrować zdanie z wpisu w księdze metrykalnej. Link do zdjęcia jest tutaj (jest to fragment interesujący mnie najbardziej): http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d01 ... 005f4.html
Samemu udało mi się przetłumaczyć: "od Marianny Piekarskiej z domu Kalinowskiej, prawnej (legalnej?) żony Władysława Piekarskiego" - tutaj już nie daję rady, a są to dla mnie bardzo istotne informacje. Następnie przetłumaczyłem: "...i dlatego do tego aktu [tu nie rozumiem] robotnicy...". Następnie jest podany wiek i już do końca rozumiem. Z góry dziękuję za pomoc. Jakub
Tłumaczenie zdania z metryki - język ros. - prośba
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Tłumaczenie zdania z metryki - język ros. - prośba
od Marianny Piekarskiej z domu Kalinowskiej, ślubnej żony Władysława Piekarskiego w domu nieobecnego i dlatego do tego aktu, domniemanej robotnicy dwadzieścia osiem lat (mającej).
Troche popchnęłam (chyba) ale głowy nie dam
Gośka
Troche popchnęłam (chyba) ale głowy nie dam
-
MonikaMaru

- Posty: 8049
- Rejestracja: czw 04 lis 2010, 16:43
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Re: Tłumaczenie zdania z metryki - język ros. - prośba
Witam, próbuję pomóc.Jakub_Be pisze:Szanowni Państwo, szukam osoby, która pomoże mi rozszyfrować zdanie z wpisu w księdze metrykalnej. Link do zdjęcia jest tutaj (jest to fragment interesujący mnie najbardziej): http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d01 ... 005f4.html
Samemu udało mi się przetłumaczyć: "od Marianny Piekarskiej z domu Kalinowskiej, prawnej (legalnej?) żony Władysława Piekarskiego" - tutaj już nie daję rady, a są to dla mnie bardzo istotne informacje. Następnie przetłumaczyłem: "...i dlatego do tego aktu [tu nie rozumiem] robotnicy...". Następnie jest podany wiek i już do końca rozumiem. Z góry dziękuję za pomoc. Jakub
(...)Piekarskiego w domu nieobecnego i dlatego do niniejszego aktu nie przystępującego, robotnicy lat 28. Dziecięciu temu na chrzcie św. dziś odbytym dano imię Józef, a chrzestnymi jego byli (...).
Pozdrawiam, Monika
Re: Tłumaczenie zdania z metryki - język ros. - prośba
Dziękuję bardzo. Swoją drogą ciekawe, co to znaczy "nieobecnego", bo na parafii stawiła się akuszerka w towarzystwie dwóch panów (pewnie kolegów "nieobecnego"). Nie było tam ani mojej praprababci, ani "nieobecnego" prapradziadka. 
-
MonikaMaru

- Posty: 8049
- Rejestracja: czw 04 lis 2010, 16:43
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Re: Tłumaczenie zdania z metryki - język ros. - prośba
Nie wiem, czym prapradziadek zajmował się, ale często rodzaj pracy zmuszał do podróżowania i wykonywania robót gdzieś poza domem. Z tego co zdążyłam zauważyć, matki nie uczestniczyły w sporządzaniu aktu chrztu, często były krótko po porodzie, lub chorowały w połogu. U moich przodków też tak zdarzało się.Jakub_Be pisze:Dziękuję bardzo. Swoją drogą ciekawe, co to znaczy "nieobecnego", bo na parafii stawiła się akuszerka w towarzystwie dwóch panów (pewnie kolegów "nieobecnego"). Nie było tam ani mojej praprababci, ani "nieobecnego" prapradziadka.
-
MonikaMaru

- Posty: 8049
- Rejestracja: czw 04 lis 2010, 16:43
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Re: Tłumaczenie zdania z metryki - język ros. - prośba
P.S.Zapomniałam o najważniejszym. Często te "obce " osoby, to bliscy krewni i warto czasem poszperać w ich aktach metrykalnych, bo można trafić na dane, których nam brakuje, np. wspólni rodzice, miejsce pochodzenia rodziny, rodzeństwo, dziadkowie itp. To potem układa się jak puzzle w jedną całość.MonikaMaru pisze:Nie wiem, czym prapradziadek zajmował się, ale często rodzaj pracy zmuszał do podróżowania i wykonywania robót gdzieś poza domem. Z tego co zdążyłam zauważyć, matki nie uczestniczyły w sporządzaniu aktu chrztu, często były krótko po porodzie, lub chorowały w połogu. U moich przodków też tak zdarzało się.Jakub_Be pisze:Dziękuję bardzo. Swoją drogą ciekawe, co to znaczy "nieobecnego", bo na parafii stawiła się akuszerka w towarzystwie dwóch panów (pewnie kolegów "nieobecnego"). Nie było tam ani mojej praprababci, ani "nieobecnego" prapradziadka.Monika