Daniel Redlak parafia Pułtusk 1894 rok akt zgonu

Tłumaczenia dokumentów pisanych po rosyjsku, proszę sprawdzić Jak napisać prośbę o tłumaczenie metryki

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
Śmiech_Michał

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 259
Rejestracja: pt 12 mar 2010, 19:00
Lokalizacja: Pułtusk

Daniel Redlak parafia Pułtusk 1894 rok akt zgonu

Post autor: Śmiech_Michał »

Dzień dobry.
Próbowałem sam tłumaczyć z pomocami, słownikiem. Nie potrafię. Proszę o pomoc w tłumaczeniu.

Nr 213 Pułtusk
Działo się w mieście Pułtusku dnia 5/17 czerwca 1894 roku o godzinie ………. popołudniu.
Stawili się M…. …….. Bład …… K…..sk

Po naocznym przekonaniu się o śmierci Daniela Redlech, Akt ten obecnym niepiśmiennym przeczytano, przez Nas tylko podpisany został.
Utrzymujący ASC Proboszcz Pułtuskiej Parafii Ks. Bonawentura Grabowski

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pel ... c5b58.html


Proszę jeszcze o pomoc w zrozumieniu wyrazu znajdującego się słowami "siedemnasty ..... Tysiąc wosemsot. Po trankrypcji liter wychodzi mi dpu. Nie mogę znaleźć w słowniku takiego wyrazu.

W akcie rozczytałem jeszcze imię Ewa Zbrzeźna. To jest jego żona. Sam Daniel Redlak jest dziadkiem babki mojej prababki.
Awatar użytkownika
czj

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 89
Rejestracja: sob 12 lip 2008, 22:17

Post autor: czj »

1. o godz. 5-tej
2. Tomasz Czarnecki 32 letni
3. Władysław Kwieciński 32 letni
sanitariusze mieszkający w Pułtusku i oznajmili że wczorajszego dnia o 11-tej w nocy zmarł w Pułtusku Daniel Redlech syn Jana Redlech i jego żony ... ..... .... .... ..... we wsi Kleszewo(?) 62 letnia . Zostawił po sobie owdowiałą żonę Ewę z Z......
Po naocznym przekonaniu itd. .....

Może coś niecoś pomogłam ... ale nie ze wszystkim sobie poradziłam -niestety!
Jola :)
Chwilowo utknęłam w poszukiwaniu Fortuńskich z parafii Kargów ......
Awatar użytkownika
Śmiech_Michał

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 259
Rejestracja: pt 12 mar 2010, 19:00
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Śmiech_Michał »

Dziękuje ślicznej Pani za pomoc w tłumaczeniu;)

Prosiłbym również o rozczytaniu brakującego tekstu.

Mam akt małżeństwa z 1860 roku, gdzie napisane jest, iż rodzicami Daniela są Gotlib Redlak i Marianna.
W akcie zgonu stoi, że ojcem był Jan. Myślę sobie, iż może tak zwykli nazywać ludzie Gotliba, aby było bardziej po naszemu i tak też podano do aktu. Ciekawe dlaczego zgłaszającymi zgon byli sanitariusze. W 1894 roku miał on rodzinę w Pułtusku. Żonę Ewe z Zbrzeźnych, dzieci oraz już nastoletnie wnuki.

A co zaś się tyczy godziny w trzeciej linijce, to za Chiny Ludowe bym nie rozczytał, iż chodzi o piątą. Nigdy nie uczyłem się rosyjskiego, ciężko jest teraz nauczyć się go samemu. Jak to się mówi- czego Jaś się nie nauczył tego Jan nie będzie umiał.

Jeszcze raz proszę o pomoc w "dotłumaczeniu"
MonikaMaru

Sympatyk
Posty: 8049
Rejestracja: czw 04 lis 2010, 16:43
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: MonikaMaru »

Uzupełniam kropeczki

1. "i jego żony z imienia i nazwiska rodowego zgłaszającym niewiadomej rodem/pochodzaca ze wsi ...."

2. " ..Ewę z d. Zbrzezną.."

Gotlieb to Bogumił. Może miał drugie imię Jan. Ewangelicy często używali drugiego imienia.

A to "dpu" to дня - dnia

Pozdrawiam,
Monika
Joanna_Lewicka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 653
Rejestracja: ndz 23 wrz 2012, 07:29
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Joanna_Lewicka »

213 Pułtusk
"Działo się w mieście Pułtusk 5(17)czerwca 1894 roku o godzinie 5 po południu. Stawili się Tomasz Czarnecki, lat 32 i Władysław Kwiecński, lat 32, służący szpitalni, zamieszkali w Pułtusku i oznajmili,że w dniu wczorajszym o godzinie 11 w nocy umarł w Pułtusku, domu biednych, Daniel Redlech, syn Jana Redlecha i jego żony o imieniu nieznanym zgłaszającym, pochodzący ze wsi Kleczewo, lat 62, zostawiając po sobie owdowiałą żonę, Ewę z domu Zbrzeźną. Po naocznym przekonaniu się o zgonie Daniela Redlecha akt ten zgłaszającemu i świadkowi został przeczytany, przez Nas tylko podpisany. Utrzymujący asc proboszcz parafii pułtuskiej, ksiądz Bonawentura Grabowski".
W tamtym czasie zgłaszać zgon mogli tylko mężczyżni, i to po ukończeniu 21 lat - dlatego żona, a może i pozostali członkowie rodziny nie mogli tego zrobić.
Pozdrawiam-
Joanna
Awatar użytkownika
czj

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 89
Rejestracja: sob 12 lip 2008, 22:17

Post autor: czj »

Michał! Najbardziej podoba mi się to że podjąłeś próbę!!!
Ja uczyłam się rosyjskiego ale jak widać to nie wszystko - trzeba ciągle się uczyć! i właśnie dziś znów czegoś się nauczyłam .....
Wszystkim dopracowywującym tłumaczenie dziękuję :)
Jola ;)
Chwilowo utknęłam w poszukiwaniu Fortuńskich z parafii Kargów ......
Awatar użytkownika
Śmiech_Michał

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 259
Rejestracja: pt 12 mar 2010, 19:00
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Śmiech_Michał »

Ja również serdecznie dziękuje koleżankom za pomoc. Mam kilkadziesiąt aktów do przetłumaczenie, ale staram się w wolnych chwilach samemu z książkami na kolanach rozszyfrowywać te hieroglify. Ten akt zgonu dotyczył mojego przodka, zależało mi na jego tłumaczeniu, dla tego ośmieliłem się poprosić na forum o tłumaczenie.

Pozdrawiam serdecznie.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tłumaczenia - rosyjski”