Tomaszu, nie trać wiary. Miałam podobne trudności ze znalezieniem kilku moich pra...babek. Przejrzałam kilka rodów o tym samym nazwisku w poszukiwaniu powiązań. Zbadałam też wszystkie osoby ze znanych mi już akt. I trafiłam wreszcie na akt, w którym zapisano, że interesujące mnie osoby są szwagrami i dzięki temu znalazłam siostrę pra...babci. Z akt tej siostry dowiedziałam się reszty, co pozwoliło rozwiązać, jak po sznureczku, zagadkę do końca.
Czy z posiadanego aktu ślubu wiesz coś o świadkach? Czy Franciszek miał rodzeństwo? A co z dziećmi tej pary z 1922? Elżbieta z Antynierów- to nie jak Marianna Kowalska. Wydaje mi się dobrym "znacznikiem".
Powodzenia,
Monika
Poszukiwanie imienia i nazwiska
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
MonikaMaru

- Posty: 8049
- Rejestracja: czw 04 lis 2010, 16:43
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Moniko
Nie znamy dnia, ani godziny kiedy odnajdziemy kolejnych przodków. Kilka dni temu przypadkowo natrafiłem na akt małżeństwa mojego 4xpradziadka Szymona. Wiedziałem, że był tylko wdowcem po mojej 4xprababci Zuzannie, a tutaj taka niespodzianka. Natrafiłem na niego w parafii, w której w ogóle się go nie spodziewałem. A dzięki aktowi chrztu dostarczonemu przed ślubem dotarłem do 1771 roku i jest to najstarszy potwierdzony fakt w moim drzewie. Taki to mój własny, ale nie pierwszy sukces! To udowodniło mi, że nie można tracić wiary w siebie i w naszych przodków
A sprawa Tomka rzeczywiście ciekawa.
Pozdrawiam
Tomasz
Nie znamy dnia, ani godziny kiedy odnajdziemy kolejnych przodków. Kilka dni temu przypadkowo natrafiłem na akt małżeństwa mojego 4xpradziadka Szymona. Wiedziałem, że był tylko wdowcem po mojej 4xprababci Zuzannie, a tutaj taka niespodzianka. Natrafiłem na niego w parafii, w której w ogóle się go nie spodziewałem. A dzięki aktowi chrztu dostarczonemu przed ślubem dotarłem do 1771 roku i jest to najstarszy potwierdzony fakt w moim drzewie. Taki to mój własny, ale nie pierwszy sukces! To udowodniło mi, że nie można tracić wiary w siebie i w naszych przodków
A sprawa Tomka rzeczywiście ciekawa.
Pozdrawiam
Tomasz
Dziękuję Wam serdecznie, za porady i pomoc
To pierwszy taki "wertep" w moich poszukiwaniach i lekko ostudził mój entuzjazm, ale faktycznie nie ma co się poddawać, bo odnalezienie czegokolwiek po takich trudnościach przyniesie 10-ciokrotnie większą radość niż gdyby wszystko szło jak po maśle 
Co do aktu to o innych dzieciach nie ma wzmianki, ale jest informacja o świadkach ( Jan Kosiński i Józef Matusiak) oraz o księdzu udzielającym ślubu w Naruszewie (A. Pawelski). Nie wiem Moniko czy nazwiska świadków coś pomogą, ponieważ ślub brali w Naruszewie więc i świadkowie mogli nie pochodzić z Łomnej.
Tu jest cały problem tej linii moich przodków. Byli bardzo, że tak to określę, ruchliwi
każde z małżeństwa z innej parafii, ślub w jeszcze kolejnej... zupełna opozycja do tego na co trafiam szukając rodziny ze strony Ojca. Tam w parafii Tuchowicz mieszkali wszyscy do czasów sprzed 1800 roku, skupiając się na 3/4 wsiach 
Pierwszy raz w życiu żałuję, że nie znam cyrylicy i ogólnie rosyjskiego, jest to dużym utrudnieniem. Ale jeśli przedrę się już do lat 60'tych XIX wieku, gdzie znów jest pisane po polsku będzie dużo lepiej
Pozdrawiam serdecznie i raz jeszcze dziękuję
Tomek
Co do aktu to o innych dzieciach nie ma wzmianki, ale jest informacja o świadkach ( Jan Kosiński i Józef Matusiak) oraz o księdzu udzielającym ślubu w Naruszewie (A. Pawelski). Nie wiem Moniko czy nazwiska świadków coś pomogą, ponieważ ślub brali w Naruszewie więc i świadkowie mogli nie pochodzić z Łomnej.
Tu jest cały problem tej linii moich przodków. Byli bardzo, że tak to określę, ruchliwi
Pierwszy raz w życiu żałuję, że nie znam cyrylicy i ogólnie rosyjskiego, jest to dużym utrudnieniem. Ale jeśli przedrę się już do lat 60'tych XIX wieku, gdzie znów jest pisane po polsku będzie dużo lepiej
Pozdrawiam serdecznie i raz jeszcze dziękuję
Tomek