Witam serdecznie,
czy moglabym prosic o przetlumaczenie tekstu jakas dobra osobe? Probowalam sama, ale strasznie nieczytelny zapis.
Chodzi mi o zapis nr 208 Wladyslaw Oryga.
Adnotacje z boku chyba udalo mi sie rozszyfrowac Mysle ze chodzi tam o Slub Wladyslawa Orygi z Marianna Skowyrską ( i tu mam jeszcze pytanie Skowyrska czy Skowerska?). Czy numer tam 5/18 to nr aktu czy jakis adres?
zamieszczam link i babrdzo bardzo dziekuje
pozdrawiam
Agnieszka M
208. Warszawa
1. Działo się; Parafia Przeobrażenia Pańskiego 23.IX./5.X.1890 o 3-ej po poł.
2. Ojciec: Onufry Feliks Oryga, dozorca, 24 lata mający, zamieszkały Miodowa 486/b
3. Świadkowie: Franciszek Podgórski, wyrobnik i Stanisław Sobański, kurier/posłaniec, pełnoletni zamieszkali w Warszawie
4. Dziecko; płci męskiej urodzone w Warszawie 16/28.VII.br o 7-ej wieczorem
5. Matka: prawowita małż. Julia z Podgórskich, 24 lata
6. Imię: WŁADYSŁAW
7. Chrzestni: Franciszek Podgórski i Ewa Oryga
Opóźnienie spowodowane brakiem czasu.
Na marg.: Wymieniony Władysław Oryga ożenił się 5/18.XII.1914 w parafii św. Jana w Warszawie z panną Marianną Skowyrską.
109. Warszawa
1. Parafia Przeobrażenia Pańskiego 11/23.X.1895 o 5-ej po poł.
2. Józef Podgórski i Józef Sikorski, pełnoletni kurierzy zamieszkali w Warszawie
3. dzisiaj (23.X.br) w Warszawie ul. Długa 557 o 6-ej rano zmarła JULIA PODGÓRSKA, dziewczynka 5 lat mająca, urodzona w Warszawie, c. Józefa i Agnieszki z Pomorskich.
serdecznie dziękuję. Rzeczywiście, a juz mialam nadzieję...ehh szukam wiec dalej. Parafia sie zgadzala, imie, nazwisko.
Bardzo bardzo dziekuje !!!
Wszystkiego dobrego życzę !!!
Agnieszka M.
Nr 39 Warszawa i Sewerynów
Wydarzyło się w miejscowości Korytnica drugiego/czternastego października 1899 roku o godzinie czwartej po południu. Oświadczamy, że w obecności świadków Stanisława Witkowskiego lat trzydzieści i Macieja Knapa dwadzieścia sześć lat obojgu rolników gospodarzy zamieszkałych we wsi Sewerynów zawarto dziś religijny związek małżeński między Felicjanem Onufrym Oryga kawalerem, lat dwadzieścia cztery synem Jana i Katarzyny z domu Saks małżonków Orygów we wsi Sitno Jadowskiej parafii urodzonym a w mieście Warszawa na ulicy Miodowej pod numerem 486a na służbie mieszkającym a Julią Podgórską panną, lat dwadzieścia trzy mającą, córką Jana i zmarłej Weroniki z domu Jaworskiej małżonków Podgórskich we wsi Sewerynów urodzoną i przy ojcu zamieszkałą. Małżeństwo to poprzedziły trzy zapowiedzi ogłoszone w Korytnickim i Warszawskiej …..Jezusa Chrystusa Kościele Parafialnym w trzy po sobie następujące niedziele, a mianowicie we wrześniu dziesiątego /dwudziestego drugiego/, siedemnastego /dwudziestego dziewiątego/, i dwudziestego czwartego września /szóstego października/ tego roku. Nowożeńcy oświadczyli że umowy przedślubnej między sobą nie zawarli. Religijny obrzęd małżeństwa odprawiony został przez Księdza Wiktora Borysewicza miejscowego wikarego. Akt ten nowożeńcom i świadkom niepiśmiennym przeczytano przez Nas tylko podpisano.
Dzien dobry, serdecznie Panu dziękuję Jesli tylko moge jeszcze spytac. Napisal Pan rok 1899. A czy to nie byl 1889? Bo takie mam wcześniejsze informacje. I jescze jedno adres. Napisal Pan 486 a czy na pewno "a" a nie "b"? Przepraszam najmocniej ale ktos kiedys inny akt mi przetlumaczyl i byly takie dane dlatego dopytuje . Obecnie z moja prababcia Julianna stanelam w miejscu i brak mi juz punktu zaczepienia
Jeszcze raz ogromnie dziekuje !!!
Agnieszka M
Przepraszam, rok jest rzeczywiście 1889, ale na pewno jest Miodowa 486"a"
Pozdrawiam
WB
PS. A urodzona w 1865r. w Korytnicy Julianna Podgórska to nie Pani prababcia?
Dzień dobry,
bardzo proszę o przetłumaczenie aktu zgonu. Sama nie dam rady
Miałabym tez ogromna prosbe zeby zwrocic uwage czy jest moze podana w akcie przyczyna smierci.
Dzień dobry, serdecznie dziekuje !!!!
Mam pytanko. Nie wie Pan moze (juz jtorys raz sie spotykam) dlaczego w aktach zgonow z dawnych lat dzien smierci tak jest dziwnie wpisywany 21 listopad/ 3 grudzien. Chodzi mi o taki zakres czasowy az dwa tygodnie? Czy moze to data smierci/data pogrzebu?
Pozdrawiam i jeszcze raz bardzo bardzo dziękuję
Agnieszka Margas