kurcze Michał całą rodzinę chcesz bez uszczknięcia bukw po prośbie?:(
do sprawdzenia, uzupełnienia
8/20 XI 18:00
św: Józef Rosiński l.26; Franc Goławski l.27 dniówkowi
on: kawaler l.33 szeregowy ...ur Gąsiorówka pow. pułtuski s, Franca i nieżyjącej już Katarzyny dd Latuszewska, zam. Warszawa Krakowskie Przedmieście 47 (policyjny) 431 hip.
ona panna lat 27, służąca ur. Warszawa, Szp. Dz. Jezus, zam. Warszawa Kr. Przedm. 27 / hip. 421
1. Panie Włodzimierzu, trafił Pan „jak kulą w płot”. Akurat ten akt nie dotyczy mojej rodziny, co najwyżej Marianna może być moją powinowatą, bo niejaka Grochowska z domu Szyper, wdowa wyszła w 1910 za Marcina Andrzejewskiego.
2. Marianna Grochowska nie podała w kacie ślubu z 1910 imion rodziców („córka niewiadomych z imion rodziców”), co mnie zaciekawiło i spowodowało, że poszukałem wstecz. Ale z tłumaczenia aktu z Grochowskim, wynikałoby, że była chyba podrzutkiem – prawda ?
3. Na razie staram się przetłumaczyć nie całą rodzinę, tylko ród Andrzejewskich z Warszawy, bo żyją jeszcze osoby, które jeszcze ich pamiętają i co rusz dorzucają nowych o nich wiadomości. A katalizatorem wyciągania z szufladek pamięci być może są te tłumaczone akty, które dyskutowane są w gronie rodzinnym.
4. Język rosyjski nie jest moim rodzimym językiem, po szkole nie miałem z nim wiele kontaktu, jak większość Polaków zresztą, a i jeszcze dochodzi odczytanie tych bukw. Poznajdowałem trochę aktów w jęz. rosyjskim, większość jest w stopniu dla mnie niezrozumiałym. Więc co się dziwić, że proszę o pomoc. Ja się z kolei dziwię Panu, Panie Włodzimierzu, że facet dysponujący taką wiedzą i inteligencją (czytam i staram się zrozumieć pańskie posty na tym forum), stawia mi taki zarzut. Przecież na tym forum jedni pomagają drugim i to wielokrotnie, prawda ?
5. Na tym forum znajdują się osoby, które bez litości wykorzystują społecznych tłumaczy i dają, seriami nawet, akty do tłumaczenia. Dlaczego Pan mnie zalicza do grona tych osób, skoro od 24.03 br. napisałem 52 posty (0,22 posty dziennie) i dałem do tłumaczenia zaledwie 7 aktów na 70, albo i więcej, możliwych ?
Podsumowując, dziękuję bardzo za tłumaczenie podstawowych faktów z tego aktu, ale niesmak pozostał.
Michał (Badylarz)
Ostatnio zmieniony ndz 02 wrz 2018, 21:09 przez Badylarz, łącznie zmieniany 1 raz.
a bądźże urażony, tylko nie łam formy "Ty" to okazując, bo to już wbrew
i jeszcze piszesz, że miałeś w szkole..no to już niewiele masz na obronę:)
tak, niesmak pozostał
czemu do Ciebie gorzkie słowa (choć skromne)
bo nie jesteś przypadkiem beznadziejnym a i jako potomek Andrzejewskich z Warszawy piszę, poza tym - krajan jesteś, trzymajmy poziom:)
"inni" - setnej prośby o tłumaczenie nawet nie komentuję, bo szkoda mi czasu
mogę ew. apelować w takich przypadkach do tłumaczy, żeby rozważyli czy słusznie robią "pomagając"
Dopiero teraz zajarzyłem, że ten wątek to mój wątek, czyli moje posty ściągnięte "cuzamen do kupy", jak to mawiała moja Babcia.
Nie wiem, kto to zrobił, bo nikogo raczej o to nie prosiłem, natomiast mam wrażenie, że zrobił mi "niedźwiedzią przysługę".
Nadal nie mam tłumaczenia tego aktu, a post p. Włodzimierza jest enigmatyczny i nie odpowiada na moje wątpliwości.
Może ktoś się zlituje i przetłumaczy ?
Michał (Badylarz)
Ostatnio zmieniony ndz 02 wrz 2018, 20:55 przez Badylarz, łącznie zmieniany 1 raz.
Sulerzyż, 10/22.I.1877
Franciszka Wiśniewska, lat 63, zmarła w Chotumiu, 08/20.I, o 5 po południu, córka nieżyjącego Wawrzyńca i nieznanej z imienia matki, małż. Badzionkowskich/ Badziąkowskich, ur. w Gostuminie(?), mieszkająca w Chotumiu przy mężu Józefie Wiśniewskim.
zgłosili - Józef Wiśniewski, lat 60 i Wawrzyniec Swięconek, lat 47, włościanie z Chotumia
Pierwsza prośba: 2.09. - nie uwzględniona
Druga prośba: 10.09 - nie uwzględniona
A więc po raz trzeci:
Proszę o przetłumaczenie aktu małżeństwa nr 21 z 1881 r. Józefa Wiśniewskiego i Marianny Czarneckiej w parafii Lekowo (województwo mazowieckie, powiat ciechanowski). http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 1895&y=122
Świadkowie: Paweł Sapała ? i Marceli Adamski
Z góry dziękuję.
a nowi użytkownicy tego nie czytają albo czytają i nie stosują się (niezrozumiałe albo źle opisane albo za dużo informacji itp.)
może taka lista (jak w lotnictwie piloci czytają) wymagań pomoże.
Wymagania do prośby o tłumaczenie:
- w nagłówku/temacie zawarte informacje: akt ślubu, nazwiska, parafia, rok - jest
- nr aktu ślubu - jest
- parafia - jest
- data zdarzenia - nie znam dokładnie, nie odczytałem
- rok - jest
- nazwiska i imiona - małżonków sa, świadków są, aczkolwiek do potwierdzenia
- dane w genetece - akt nie zindeksowany
- link do aktu - jest
- nazwiska, imiona i nazwy nam znane - nie wiem, nie odczytałem
- podziękowanie z góry - jest
- podpisanie postu - jest
Ostatnio zmieniony sob 22 wrz 2018, 21:04 przez Badylarz, łącznie zmieniany 1 raz.
Lekowo, 07/ 19.X.1881
Świadkowie - Paweł Sapała, morgownik z Pniewa Czeruchów, lat 37 i Marceli Adamski, służący kościelny z Lekowa, lat 45;
Pan młody - Józef Wiśniewski, wdowiec po Franciszce z Badzionkowskich, zmarłej w Chotumiu, 20.I.1877, wyrobnik, lat 60, syn nieżyjących Wawrzyńca i Franciszki, zamieszkały w Pniewie Czeruchach;
Panna młoda - Marianna Czarnecka, wdowa po Wojciechu Czarneckim, zmarłym w Pniewie Czeruchach, 23.I/04.II.1880, wyrobnica, lat 50, córka nieżyjących Piotra i Elżbiety z Klarów, małż. Sapałów, zamieszkała w Pniewie Czeruchach;
Zapowiedzi - trzykrotne;
Umowy ślubnej nie zawarli.
Odczytane nazwiska:
Antoni Wiśniewski - ojciec
Błażej Baranowski
Józef Wiśniewski
Marjanna z Żylińskich - matka
Paweł Sapała - chrzestny
Ludwika Daszewska ? - chrzestna
Z góry dziękuję.
Pozdrowienia
Michał (Badylarz)
Ostatnio zmieniony wt 25 wrz 2018, 21:03 przez Badylarz, łącznie zmieniany 1 raz.
Działo się we wsi Lekowie 11/23 lipca 1882 o godzinie 1 po południu.
Stawił się osobiście Antoni Wiśniewski, wyrobnik dzienny, lat 20 mający, w Pniewie Czeruchach mieszkający, w obecności Błażeja Baranowskiego, l. 45, i Józefa Wiśniewskiego, l. 60, morgowników we wsi Pniowie Czeruchach zamieszkałych, i okazał nam dziecię płci męskiej, oświadczając, że urodziło się w Pniewie Czeruchach 4/16 lipca roku bieżącego o godzinie 11 rano od prawowitej jego małżonki Marjanny z Żylińskich, l. 19 mającej.
Dziecięciu temu na Chrzcie Św. dzisiaj nadano imię Wacław, a rodzicami chrzestnymi go byli Paweł Sapała i Jadwiga Daszewska
Akt ten stawiającemu i świadkom niepiśmiennym przeczytany i z powodu tego tylko przez nas podpisany.
Probosz Hipolit Wasilewski [? nie za bardzo czytelna podpis]