Sprzedaż ludzi za 150 zł - XVIII w., Mazowsze

w tym bazy PTG : Geneteka, Metryki .. Nasze bazy, Wyszukiwarki na Genealodzy.pl oraz szukaj w Postach i Tematach.. na Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

domislaw

Nieaktywny
Posty: 263
Rejestracja: pt 05 mar 2010, 15:55

Sprzedaż ludzi za 150 zł - XVIII w., Mazowsze

Post autor: domislaw »

"(...) niżej wyrażony przyznaję tym dokumentem iż Pracowitego Woyciecha z żoną i Dziećmi poddanego
mego Imć Panu Tomaszowi Bieńkowskiemu Komornikowi Ziemskiemu Nurskiemu za Sumę między sobą
umówioną to jest sto pięćdziesiąt złotych polskich z wszelkim tegoż chłopa sprzętem nie sobie
ani sukcesorom moim nierezerwując przedaję daję daruję (...).

Februarij roku 1769 tego. Jakub Dmochowski"

https://zapodaj.net/3c643474725db.jpg.html

Znalezione w księgach sądowych ziemi nurskiej. Nie wszędzie zachowałem pisownię oryginalną.

Pozdrowienia,
Krzysio
pyotr_pietrzak

Sympatyk
Posty: 22
Rejestracja: wt 26 sty 2016, 23:04
Lokalizacja: Kozienice
Kontakt:

Sprzedaż ludzi za 150 zł - XVIII w., Mazowsze

Post autor: pyotr_pietrzak »

Na skanie jakiejś gazety z lat trzydziestych XX w. znalazłem ogłoszenie mniej więcej takiej treści:
"Oddam dziecko w dobre ręce".
Całkowicie free...

Piotr
domislaw

Nieaktywny
Posty: 263
Rejestracja: pt 05 mar 2010, 15:55

Post autor: domislaw »

Na skanie jakiejś gazety z lat trzydziestych XX w. znalazłem ogłoszenie mniej więcej takiej treści:
"Oddam dziecko w dobre ręce".
Całkowicie free...
Dzisiaj też to jest możliwe za pośrednictwem okna życia.

Pozdrowienia,
Krzysio
Robert_Kostecki

Sympatyk
Posty: 1968
Rejestracja: pn 14 wrz 2015, 18:33

Post autor: Robert_Kostecki »

A w niektórych wioskach górskich w Bułgarii, podobno do dzisiaj można sobie kupić na targu żonkę.

Robert
mszatilo

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 268
Rejestracja: ndz 20 lis 2016, 10:53

Post autor: mszatilo »

Spotykałem takie dokumenty w księgach ziemskich i grodzkich z Podlasia, ale z XVI wieku. Wówczas za poddanego płaciło się mniej więcej tyle co za porządnego konia (100-200 złotych). Zaskakujące, że w XVIII wieku taki proceder wciąż funkcjonował.

Michał
jamiolkowski_jerzy

Sympatyk
Adept
Posty: 3178
Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24

Post autor: jamiolkowski_jerzy »

Panie Michale chyba coś Pan pomylił. Koń wtedy kosztował góra 10 zł (4-5 kop groszy) Około 150 - 200 zł kosztowało wystawienie całego pocztu towarzyskiego czyli kupno koni, uzbrojenia oraz wyposażenia siebie oraz 7-9 pachołków
henryk22

Sympatyk
Posty: 258
Rejestracja: pt 17 lis 2017, 09:34

Post autor: henryk22 »

mszatilo pisze:Spotykałem takie dokumenty w księgach ziemskich i grodzkich z Podlasia, ale z XVI wieku. Wówczas za poddanego płaciło się mniej więcej tyle co za porządnego konia (100-200 złotych). Zaskakujące, że w XVIII wieku taki proceder wciąż funkcjonował.

Michał
"Proceder" ten istniał do końca Rzeczypospolitej, zlikwidowała go dopiero "obca moc". W zaborze austriackim władza wprowadziła ustawowo złagodzone poddaństwo, na ziemiach włączonych do Austrii w III rozbiorze, tzw. Galicji Zachodniej nastąpiło to w 1800r., a i wtedy chłop był przypisany do ziemi, dopiero w Księstwie Warszawskim chłopi uzyskali prawo do zmiany miejsca zamieszkania.

Henryk
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

no odszkodowań za zerwane umowy (tj "proceder") chyba do dziś nie zlikwidowano?:)
nie mówiąc o tym, że do dziś istnieje "okres wypowiedzenia", w trakcie którego pracownik MUSI pracować, choć nie godzi się na warunki umowy
(a papu, mieszkania, domu/materiał na dom) nie dostaje
tyle , że "dziś" ma to twarz "ochrony praw pracownika"
taki myk
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
mszatilo

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 268
Rejestracja: ndz 20 lis 2016, 10:53

Post autor: mszatilo »

jamiolkowski_jerzy pisze:Panie Michale chyba coś Pan pomylił. Koń wtedy kosztował góra 10 zł (4-5 kop groszy) Około 150 - 200 zł kosztowało wystawienie całego pocztu towarzyskiego czyli kupno koni, uzbrojenia oraz wyposażenia siebie oraz 7-9 pachołków
Ma Pan rację. Przed napisaniem postu nie zerknąłem w źródła - mój błąd. Według publikacji "Produkcja i koszty uzbrojenia w Polsce XVI wieku" koń bojowy to koszt 10-20 złotych.

Dziękuję za sprostowanie,

Michał
W_Marcin

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 742
Rejestracja: czw 18 sty 2018, 20:11

Post autor: W_Marcin »

Sroczyński_Włodzimierz pisze:no odszkodowań za zerwane umowy (tj "proceder") chyba do dziś nie zlikwidowano?:)
nie mówiąc o tym, że do dziś istnieje "okres wypowiedzenia", w trakcie którego pracownik MUSI pracować, choć nie godzi się na warunki umowy
(a papu, mieszkania, domu/materiał na dom) nie dostaje
tyle , że "dziś" ma to twarz "ochrony praw pracownika"
taki myk
A papu?
Marek70

Sympatyk
Ekspert
Posty: 13790
Rejestracja: wt 22 mar 2016, 14:05
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 12 times

Post autor: Marek70 »

W_Marcin pisze:
Sroczyński_Włodzimierz pisze:no odszkodowań za zerwane umowy (tj "proceder") chyba do dziś nie zlikwidowano?:)
nie mówiąc o tym, że do dziś istnieje "okres wypowiedzenia", w trakcie którego pracownik MUSI pracować, choć nie godzi się na warunki umowy
(a papu, mieszkania, domu/materiał na dom) nie dostaje
tyle , że "dziś" ma to twarz "ochrony praw pracownika"
taki myk
A papu?
Włodkowi chodzi o jedzenie, a dokładniej o to, że teraz mamy gorzej od tamtych, gdyż im pan musiał zapewnić wikt i opierunek.
Pozdrawiam
Marek
Akceptujesz moje tłumaczenie - wpisz w temacie posta OK.
"O dziękowaniu" https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=112847
"Jak napisać prośbę o tłumaczenie..." https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=12392
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Nie w tych kategoriach chciałem (jeśli chciałem) porównywać
Jeśli gorzej to nie z uwagi "ile dni pańszczyzny, czy koń czy służbowy samochód, telefon, ubezpieczenie medyczne, "deputat" vs ile kubików drewna na opał" a nawet kto komu te kubiki
czy my czasem nie "handlujemy kimś" i w jakim zakresie
btw: "kupowali" (tzn płacili odszkodowania za zerwane umowy jednej ze stron poprzedniej umowy) tez najczęściej dzierżawcy nie właściciele nieruchomości;)

mniej ilościowo, bardziej jakościowo jeśli coś chciałem porównać

tj do porównania bardziej świadomość różnic czy ich braku, tła, nie akceptacja pomysłu "byli przedmiotami, my jesteśmy podmiotami", nawet nie wnikam obce czy nie obce siły, dlaczego, w jakim zakresie..
Choć faktycznie - z tym najmocniej się nie zgadzam - z pomysłem "przyniesienia wolności z zewnątrz" (krótko - bzdura, podobna do (tym razem niegłoszonego poglądu), że to "car uwolnił i uwłaszczył", "cysorz chłopom dał wolność" etc
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
W_Marcin

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 742
Rejestracja: czw 18 sty 2018, 20:11

Post autor: W_Marcin »

Ostatecznie i tak wszyscy (tak sprzedający, jak sprzedawani) stali się PRZEDMIOTAMI... naszej dyskusji 😀
------------
Pozdrawiam
Marcin
henryk22

Sympatyk
Posty: 258
Rejestracja: pt 17 lis 2017, 09:34

Post autor: henryk22 »

Sroczyński_Włodzimierz pisze:Choć faktycznie - z tym najmocniej się nie zgadzam - z pomysłem "przyniesienia wolności z zewnątrz" (krótko - bzdura, podobna do (tym razem niegłoszonego poglądu), że to "car uwolnił i uwłaszczył", "cysorz chłopom dał wolność" etc
Szanowny Kolego
Tak właśnie było: wolność zastała nadana odgórnie, nadali ją "cysorze", jeżeli zaliczymy do nich też władców, którzy mieli mniej świetne tytuły. Wolność nie wyrosła sama, lecz wprowadzona aktami prawnymi, które historykom dobrze są znane. Żeby to dokładnie opisać należałoby poświęcić sporo czasu i napisać cały referat, a nie ma poco, bo są to rzeczy znane każdemu, kogo naprawdę to interesuje.
Oczywiście, jak mówią poeci: każdy ma prawo do własnego zdania. Każdy więc zamiast wiedzy może wybrać wytwory własnej wyobraźni, a na tym portalu fantastów nie brakuje.

Henryk
Robert_Kostecki

Sympatyk
Posty: 1968
Rejestracja: pn 14 wrz 2015, 18:33

Post autor: Robert_Kostecki »

Trochę mnie to rozczula, ale z drugiej strony nie popadam w infantylizm i histerię. Od pewnego momentu w tzw. rozwoju cywilizacyjnym świata ustalił się taki a nie inny porządek prawny i społeczny, którego poddaństwo/nie wolność były jednymi z głównych elementów. Takie stosunki trwały od tysiącleci. Oczywiście świadomość poczucia krzywdy stanu nieuprzywilejowanego rosła i od czasu do czasu owocowała mniejszą lub większą rewoltą, która przeważnie była krwawo tłumiona. Natomiast teraz, kiedy nie ma już niewolnictwa (sic!) budowanie ideologii nienawiści i zemsty za doznanie wielopokoleniowej krzywdy, według mnie nie było i nie jest potrzebne. Tak po prostu było i Polska nie była tu odosobnionym krajem na mapie świata.

Pozdrawiam

Robert
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólne”