Drogi Waldemarze!
I tak to z przyczyny mojego gadulstwa temat pt "jedno słowo po rosyjsku" przekształcił się w rodzaj dysputy lingwistyczno-historycznej. Powinienem otworzyć nowy temat np "Historia cyrylicy", ale to wykraczałoby poza tematykę naszego serwisu i myślę, że tylko nieliczne osoby zainteresują się dalszym ciągiem naszej dyskusji. Pomimo tego, postaram się rozwinąć poruszony przez Ciebie problem tzw "polskiej cyrylicy". Odniosę się do tego w punktach:
1.
Podłoże polityczne zamierzeń caratu w zakresie unifikacji narzędzi kierowania tak wielkim państwem składającym się z narodów o różnych poziomach rozwoju kulturalnego, historii, języków, religii, jest dobrze znane. Jednym z pierwszych kroków do realizacji tych celów były działania w zakresie unifikacji pism narodowych w oparciu o grafikę cyrylicy.
Dotyczyło to w pierwszym rzędzie Polaków i Litwinów. Wpływy polskiej kultury rozciągały się daleko poza "Polskoje Carstwo" i były zawsze obserwowane z obawą przed "buntownikami".
W zbiorach artykułów publikowanych przez CRECLECO -
Centre de recherches en histoire et épistémologie comparée de la linguistique d'Europe centrale et orientale / Université de Lausanne
jest przedruk obszernych fragmentów opublikowanego w 1930 roku w Baku artykułu, który te zagadnienia opisuje obszernie i bez tendencyjności. Link pod tytułem. Warto przeczytać!
ЛЕВИН И. : «Материалы и политике царизма в области письменности "инородцев" », Культура и письменность Востока, кн. 6, Баку, 1930.
http://www2.unil.ch/slav/ling/textes/Levin30.html
2. Cesarz Rosji i Król Polski Mikołaj I Romanow planował od roku 1852
wprowadzenie cyrylicy, dostosowanej do zapisu języka polskiego.
Zlecenie jego opracowania otrzymał profesor Głównego Instytutu Pedagogicznego – lingwista polskiego pochodzenia Piotr Dubrowski.
Pierwszy, eksperymentalny podręcznik języka polskiego zapisywanego cyrylicą pojawił się jednak dopiero w 1865 roku. Był to „Elementarz dla dzieci wiejskich”. Eksperyment się nie powiódł z przyczyn natury lingwistycznej i atmosfery politycznej, a egzemplarze Elementarza nie zawędrowały do szkół, bo już w tym czasie zamierzano nasilić nauczanie języka rosyjskiego jako urzędowego w całym cesarstwie (na wzór innego zaborcy - Prus). Jedynym śladem o istnieniu takiego projektu jest przeforsowany prze cara dziwaczny sposób zapisu polskich trzech dźwięków w dokumentach rosyjskich:
RZ jako
РЖ,
Ą jako
ОН,
Ę jako
ЭН.
3. Paradoksalnie,
w tym samym czasie rosyjscy lingwiści podejmowali próby zastosowania alfabetu łacińskiego do języka rosyjskiego . W 1842 roku wyszła książka wydrukowana w połowie łacińskimi literami, a w połowie cyrylicą (К. М. Кодинский «Упрощенiе русской грамматики» "Uproszczenie rosyjskiej gramatyki"). Autor dowodził, że łaciński alfabet daje bardziej zwarty (ściśnięty) i bardziej czytelny zapis niż cyrylicą. Wskazywał też na fakt, że niektóre litery w cyrylicy mają podobny krój i zlewają się między sobą, szczególnie w tekstach rękopiśmiennych, na przykład:
п, н,и, г i ч, ш i т(т) . Ten fakt utrudnia czytanie i warunkuje dużą ilość pomyłek w książkach. Ze względu na zwartość grafiki łacińskich liter, powinna zmniejszyć się też objętość książek o co najmniej 10%.
Na ten temat polecam publikację z 1934 roku:
B.GRANDE: «Унификация алфавитов», Алфавит Октября, 1934,
http://www2.unil.ch/slav/ling/textes/GR ... nde34.html
Tak więc problem zastąpienia cyrylicy "łacinką" w Rosji okresami powraca. Już dzisiaj istnieje zapis łaciński tekstów rosyjskich używany w internecie i w poczcie mailowej.
4.I trochę analogii z innego "teatru":
Prawdziwą
"wojnę ortograficzną" w zaborze austro-węgierskim wywołały usiłowania
namiestnika Agenora Gołuchowskiego, który w latach 1849-1859 chciał wprowadzić do języka ukraińskiego alfabet łaciński. Posłowie ukraińscy zażądali podziału Galicji wg klucza etnicznego na część zachodnią z Krakowem (polską) i część wschodnią ze Lwowem (ukraińską). Dopiero interwencja rządu w Wiedniu zakończyła te spory - dekretem ministra dworu cesarskiego z 24 marca 1861 zagwarantowano Rusinom swobodę rozwoju ich mowy i literatury tak, jak sami uznają za odpowiednie.