Archiwa PCK i ITS w Bad Arolsen
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- Gandalf_de_Grey

- Posty: 255
- Rejestracja: sob 10 gru 2011, 19:59
Salvete,
Mam nadzieje, ze ktos mi pomoze. Otoz moja babcia Jadwiga Jurczyk byla w obozie pracy. Nie w obozie koncentracyjnym, ale w obozie pracy. Babcia juz dawno nie zyje, a ja bedac dzieckiem za malo sie interesowalem jej opowiesciami. Troche moj tata mi opowiedzial, ale to znowu sa szczatki informacji.
Babcia byla u jakiegos Niemca w Ruskiej Wsi (Ruschen Dorf) kolo Sensburga obecnie Mragowo. Tam urodzil sie moj tata 09/12/1944. Babcia pracowala w gospodarstwie tego Niemca. Armia sowiecka wyzwolila te tereny na poczatku stycznia i babcia z tata i dziadkiem, ktory ja odnalazl wrocili do Przerosli.
Oczywiscie pisalem do PCK, Bad Arolsen i IPN. Po latach odpowiedz byla zawsze jedna - nie ma takiego obozu w naszym wykazie. Lata temu, moj tata znalazl w Gazecie Wyborczej ogloszenie innej kobiety, ktora tez byla osadzona w tym obozie pracy i tez szukala kogos, kto by potwierdzil, ze tam byla. Okazalo sie, ze nawet pamieta moja babcie i mego tate... ale nadal nikt nc nie wie i nie pamieta.
Pisalem ja i moj tata to Mragowa... ale tam jakby chcieli zapomniec lub wykluczyc, ze tuz obok byl czy byly jakies obozy pracy przymusowej. Ale ktos spotkany na ulicy Mragowa wspomnial, ze na stacji kolejowej Mragowo byla specjalnie wydzielona czesc dla przyjmowania robotnikow przymusowych... Ale nadal brak szczegolow...
Ostatnio w czasie rozmowy z tata, przypomnalo mu sie, ze babcia wspominala, ze razem z nia w obozie byly nie tylko Polki ale i Rosjanki, i wtedy w grudniu 1944 r. 10 kobiet rodzilo dzieci, z czego 9 to byly Rosjanki i urodzily dziewczynki no i jeden chlopiec moj tata. Dodatkowa informacja, to taka, ze pielegniarkami na tej porodowce tez byly Rosjanki...
Oczywiscie zadaje sobie i memu tacie pytanie - jak to sie stalo, ze babcia tam zostala zeslana? Ale nie znamy odpowiedzi. Dziadek w tym czasie siedzial w wiezieniu w Piszu... za ucieczke z innego obozu pracy. Z tego co zrozumialem, sowieci zbombardowali wiezieniu w Piszu i wtedy uciekl...
Moja prosba o pomoc jest taka.
Czy ktos moze wie gdzie nalezy sie zglosic sie w Rosji? bo byc moze oni maja odnotowany taki oboz pracy, skoro Niemcy nie maja, Polacy nie maja... Mysle, ze zbyt duzo bylo tam tych Rosjanek, zeby to nie zostalo odnotowane... ale moge sie mylic.
pozdrawiam
Rafael
Mam nadzieje, ze ktos mi pomoze. Otoz moja babcia Jadwiga Jurczyk byla w obozie pracy. Nie w obozie koncentracyjnym, ale w obozie pracy. Babcia juz dawno nie zyje, a ja bedac dzieckiem za malo sie interesowalem jej opowiesciami. Troche moj tata mi opowiedzial, ale to znowu sa szczatki informacji.
Babcia byla u jakiegos Niemca w Ruskiej Wsi (Ruschen Dorf) kolo Sensburga obecnie Mragowo. Tam urodzil sie moj tata 09/12/1944. Babcia pracowala w gospodarstwie tego Niemca. Armia sowiecka wyzwolila te tereny na poczatku stycznia i babcia z tata i dziadkiem, ktory ja odnalazl wrocili do Przerosli.
Oczywiscie pisalem do PCK, Bad Arolsen i IPN. Po latach odpowiedz byla zawsze jedna - nie ma takiego obozu w naszym wykazie. Lata temu, moj tata znalazl w Gazecie Wyborczej ogloszenie innej kobiety, ktora tez byla osadzona w tym obozie pracy i tez szukala kogos, kto by potwierdzil, ze tam byla. Okazalo sie, ze nawet pamieta moja babcie i mego tate... ale nadal nikt nc nie wie i nie pamieta.
Pisalem ja i moj tata to Mragowa... ale tam jakby chcieli zapomniec lub wykluczyc, ze tuz obok byl czy byly jakies obozy pracy przymusowej. Ale ktos spotkany na ulicy Mragowa wspomnial, ze na stacji kolejowej Mragowo byla specjalnie wydzielona czesc dla przyjmowania robotnikow przymusowych... Ale nadal brak szczegolow...
Ostatnio w czasie rozmowy z tata, przypomnalo mu sie, ze babcia wspominala, ze razem z nia w obozie byly nie tylko Polki ale i Rosjanki, i wtedy w grudniu 1944 r. 10 kobiet rodzilo dzieci, z czego 9 to byly Rosjanki i urodzily dziewczynki no i jeden chlopiec moj tata. Dodatkowa informacja, to taka, ze pielegniarkami na tej porodowce tez byly Rosjanki...
Oczywiscie zadaje sobie i memu tacie pytanie - jak to sie stalo, ze babcia tam zostala zeslana? Ale nie znamy odpowiedzi. Dziadek w tym czasie siedzial w wiezieniu w Piszu... za ucieczke z innego obozu pracy. Z tego co zrozumialem, sowieci zbombardowali wiezieniu w Piszu i wtedy uciekl...
Moja prosba o pomoc jest taka.
Czy ktos moze wie gdzie nalezy sie zglosic sie w Rosji? bo byc moze oni maja odnotowany taki oboz pracy, skoro Niemcy nie maja, Polacy nie maja... Mysle, ze zbyt duzo bylo tam tych Rosjanek, zeby to nie zostalo odnotowane... ale moge sie mylic.
pozdrawiam
Rafael
-
Marek70

- Posty: 13790
- Rejestracja: wt 22 mar 2016, 14:05
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 12 times
A ja w poniedziałek 15 czerwca dostałem mail'a z Bad Arolsen z odpowiedzią na moją prośbę wysłaną 17 września 2018. Dotyczyła brata mojego dziadka po kądzieli zabranego na roboty w 1941 lub 1942. Przysłali sporo materiału do przejrzenia i jest jakieś światełko w tunelu, gdyż napisali że będą szukać dalej.
Dodam, że jak mama z babcią szukały go przez PCK w latach 70-tych to nic wtedy nie znaleźli.
Czyli warto uzbroić się w cierpliwość
Dodam, że jak mama z babcią szukały go przez PCK w latach 70-tych to nic wtedy nie znaleźli.
Czyli warto uzbroić się w cierpliwość
Pozdrawiam
Marek
Akceptujesz moje tłumaczenie - wpisz w temacie posta OK.
"O dziękowaniu" https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=112847
"Jak napisać prośbę o tłumaczenie..." https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=12392
Marek
Akceptujesz moje tłumaczenie - wpisz w temacie posta OK.
"O dziękowaniu" https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=112847
"Jak napisać prośbę o tłumaczenie..." https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=12392
-
bagieteczka

- Posty: 23
- Rejestracja: sob 15 maja 2021, 10:37
Ja 17 maja tego roku wysłałem dwa zapytania i na jedno odpowiedź dostałem już 19. Napisali mi, że dokonali obszernych poszukiwań i nic nie mają. Przynajmniej nie robią mi fałszywej nadzieji w tym jednym przypadku 
Moderacja
Zgodnie z regulaminem i przyjętym zwyczajem prosimy o podpisywanie swoich postów przynajmniej imieniem.
Jeżeli każdorazowe podpisywanie postów jest kłopotliwe, wtedy można ustawić automatyczny podpis. https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopi ... rt-0.phtml
Wojtek, moderator
Moderacja
Zgodnie z regulaminem i przyjętym zwyczajem prosimy o podpisywanie swoich postów przynajmniej imieniem.
Jeżeli każdorazowe podpisywanie postów jest kłopotliwe, wtedy można ustawić automatyczny podpis. https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopi ... rt-0.phtml
Wojtek, moderator
Leon Duraj - roboty przymusowe w Niemczech 1939-41
Witam wszystkich,
proszę o pomoc w poszukiwaniu informacji odnośnie mojego wujka (czyli męża siostry mojej babci).i jego pobytu w obozie lub na robotach przymusowych w Niemczech. Chodzi o: LEON DURAJ (ur. 1889 r.) Na początku lat .30 ożenił się z Marianną Kołopolewską.
Wiem tylko, że pod koniec 1939 r. został zabrany z Łodzi (lub Pabianic) prawdopodobnie na roboty przymusowe do Niemiec. Niestety nie znam miejsca docelowego. Na przełomie 1941/42 wrócił chory do Polski. Następnie pracował w Łodzi w brygadzie budowlano-remontowej na terenie miasta.
Te dwa lata życiorysu są do dzisiaj białą kartą.
Krzysztof Kołopoleski
moderacja (elgra)
Post zamieszczono w podforum "Poszukuje osób, rodzin"
Przeniesiony do właściwego podforum.
proszę o pomoc w poszukiwaniu informacji odnośnie mojego wujka (czyli męża siostry mojej babci).i jego pobytu w obozie lub na robotach przymusowych w Niemczech. Chodzi o: LEON DURAJ (ur. 1889 r.) Na początku lat .30 ożenił się z Marianną Kołopolewską.
Wiem tylko, że pod koniec 1939 r. został zabrany z Łodzi (lub Pabianic) prawdopodobnie na roboty przymusowe do Niemiec. Niestety nie znam miejsca docelowego. Na przełomie 1941/42 wrócił chory do Polski. Następnie pracował w Łodzi w brygadzie budowlano-remontowej na terenie miasta.
Te dwa lata życiorysu są do dzisiaj białą kartą.
Krzysztof Kołopoleski
moderacja (elgra)
Post zamieszczono w podforum "Poszukuje osób, rodzin"
Przeniesiony do właściwego podforum.
Leon Duraj - roboty przymusowe w Niemczech 1939-41
Cześć,
Jeśli to ten, którego dane są na straty.pl (syn Andrzeja i Magdaleny Rutkowskiej) to bym pisał do Arolsen. Wprawdzie tam w wyszukiwarce go nie ma, ale oni mają miliony dokumentów, których nie zeskanowali. Zeskanują je dla Ciebie, jeśli coś mają. Tylko trzeba uzbroić się w cierpliwość. My czekaliśmy na skany prawie dwa lata.
Pozdrawiam
Paweł
Jeśli to ten, którego dane są na straty.pl (syn Andrzeja i Magdaleny Rutkowskiej) to bym pisał do Arolsen. Wprawdzie tam w wyszukiwarce go nie ma, ale oni mają miliony dokumentów, których nie zeskanowali. Zeskanują je dla Ciebie, jeśli coś mają. Tylko trzeba uzbroić się w cierpliwość. My czekaliśmy na skany prawie dwa lata.
Pozdrawiam
Paweł
Leon Duraj - roboty przymusowe w Niemczech 1939-41
Dziękuję.
2 lata? Ale perspektywy Smile Ale pewnie warto czekwać.
Pozdrawiam
Krzysztof Kołopoleski
2 lata? Ale perspektywy Smile Ale pewnie warto czekwać.
Pozdrawiam
Krzysztof Kołopoleski
Re: Leon Duraj - roboty przymusowe w Niemczech 1939-41
To nic nie kosztuje. Możesz dalej prowadzić swoje badania. BTW, jeśli nie mają dokumentów to odpowiadają znacząco szybciej. Ja dostałem odpowiedzi chyba po dwóch miesiącach.kk110 pisze:Dziękuję.
2 lata? Ale perspektywy Smile Ale pewnie warto czekwać.
Pozdrawiam
Krzysztof Kołopoleski
Pozdrawiam
Paweł
Stanisław Wołczyński - prace przymusowe II WŚ
Witajcie,
Poszukuję losów brata mojego dziadka, który został wywieziony na przymusowe prace w 1939/1940 r.
Nazywał się Stanisław Wołczyński(urodzony 28.06.1924r. we wsi Siedlec, gmina Mstów, powiat Częstochowski) - został wysłany(taki przekaz usłyszałem od mamy, niestety mój dziadek ani żadna z osób znająca Stanisława już nie żyje) na roboty w zamian za młodszego brata Romana, który to figuruje w listach IPNu i zapewne podawał takie dane.
Roman również został wysłany do Niemiec(w 1941r.), rok po swoim starszym o dwa lata bracie Stanisławie.
W listach IPNu jest wzmianka o Romanie, który pracował od 1940r. także obstawiam(mogę się mylić), że to był Stanisław podający się za Romana.
Jednak miejsce pracy Suederhof niewiele mówi... Google pokazuje jedynie agroturystyki albo serial w TV...
Chcielibyśmy dowiedzieć się czy przeżył
Nie wrócił do domu po zakończeniu wojny, słuch po nim zaginął.
Zależy mi chociażby na drobnej informacji - przeszukuję Internet od kilku tygodni i niestety zero konkretów...
Dane z IPN (straty.pl) - o Romanie
https://drive.google.com/file/d/1e7iGzZ ... sp=sharing
Dane z metryki kościelnej Mstów (chrzest + data urodzenia)
https://drive.google.com/file/d/1sudm69 ... sp=sharing
Pozdrawiam i mam odrobinę nadziei, że coś może uda się znaleźć.
Michał Pietrzak
Poszukuję losów brata mojego dziadka, który został wywieziony na przymusowe prace w 1939/1940 r.
Nazywał się Stanisław Wołczyński(urodzony 28.06.1924r. we wsi Siedlec, gmina Mstów, powiat Częstochowski) - został wysłany(taki przekaz usłyszałem od mamy, niestety mój dziadek ani żadna z osób znająca Stanisława już nie żyje) na roboty w zamian za młodszego brata Romana, który to figuruje w listach IPNu i zapewne podawał takie dane.
Roman również został wysłany do Niemiec(w 1941r.), rok po swoim starszym o dwa lata bracie Stanisławie.
W listach IPNu jest wzmianka o Romanie, który pracował od 1940r. także obstawiam(mogę się mylić), że to był Stanisław podający się za Romana.
Jednak miejsce pracy Suederhof niewiele mówi... Google pokazuje jedynie agroturystyki albo serial w TV...
Chcielibyśmy dowiedzieć się czy przeżył
Nie wrócił do domu po zakończeniu wojny, słuch po nim zaginął.
Zależy mi chociażby na drobnej informacji - przeszukuję Internet od kilku tygodni i niestety zero konkretów...
Dane z IPN (straty.pl) - o Romanie
https://drive.google.com/file/d/1e7iGzZ ... sp=sharing
Dane z metryki kościelnej Mstów (chrzest + data urodzenia)
https://drive.google.com/file/d/1sudm69 ... sp=sharing
Pozdrawiam i mam odrobinę nadziei, że coś może uda się znaleźć.
Michał Pietrzak
- Jacek_Mruk

- Posty: 63
- Rejestracja: ndz 22 lut 2015, 17:19
Stanisław Wołczyński - prace przymusowe II WŚ
Polecam napisać do nich w Bad arolsenpiecu92 pisze:Witajcie,
Poszukuję losów brata mojego dziadka, który został wywieziony na przymusowe prace w 1939/1940 r.
Nazywał się Stanisław Wołczyński(urodzony 28.06.1924r. we wsi Siedlec, gmina Mstów, powiat Częstochowski) - został wysłany(taki przekaz usłyszałem od mamy, niestety mój dziadek ani żadna z osób znająca Stanisława już nie żyje) na roboty w zamian za młodszego brata Romana, który to figuruje w listach IPNu i zapewne podawał takie dane.
Roman również został wysłany do Niemiec(w 1941r.), rok po swoim starszym o dwa lata bracie Stanisławie.
W listach IPNu jest wzmianka o Romanie, który pracował od 1940r. także obstawiam(mogę się mylić), że to był Stanisław podający się za Romana.
Jednak miejsce pracy Suederhof niewiele mówi... Google pokazuje jedynie agroturystyki albo serial w TV...
Chcielibyśmy dowiedzieć się czy przeżył
Nie wrócił do domu po zakończeniu wojny, słuch po nim zaginął.
Zależy mi chociażby na drobnej informacji - przeszukuję Internet od kilku tygodni i niestety zero konkretów...
Dane z IPN (straty.pl) - o Romanie
https://drive.google.com/file/d/1e7iGzZ ... sp=sharing
Dane z metryki kościelnej Mstów (chrzest + data urodzenia)
https://drive.google.com/file/d/1sudm69 ... sp=sharing
Pozdrawiam i mam odrobinę nadziei, że coś może uda się znaleźć.
Michał Pietrzak
Tu link
https://arolsen-archives.org/pl/wyszukiwanie-nawigacja/
Ja coś dostałem choć nie wszystko.
Pozdrawiam
Stanisław Wołczyński - prace przymusowe II WŚ
@Jacek_Mruk - napisałem, zobaczymy co z tego będzie.
Ogólnie napisałem już do:
1. Bad Arolsen
2. PCK
3. Archiwum Częstochowskie - czy są listy z niemieckiego urzędu pracy z osobami wyznaczonymi do prac przymusowych
4. zwangsarbeit-archiv.de
5. aan.gov.pl
6. IPN
7. Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Ale obstawiam, że nie będzie odpowiedzi...
I tu się kończą chyba możliwości... Bo chociażby szukałem również po osobach które były z terenu mojej miejscowości wywiezione - wszyscy nie żyją :/
Pozdrawiam
Michał Pietrzak
Ogólnie napisałem już do:
1. Bad Arolsen
2. PCK
3. Archiwum Częstochowskie - czy są listy z niemieckiego urzędu pracy z osobami wyznaczonymi do prac przymusowych
4. zwangsarbeit-archiv.de
5. aan.gov.pl
6. IPN
7. Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Ale obstawiam, że nie będzie odpowiedzi...
I tu się kończą chyba możliwości... Bo chociażby szukałem również po osobach które były z terenu mojej miejscowości wywiezione - wszyscy nie żyją :/
Pozdrawiam
Michał Pietrzak
- kinga_janicka

- Posty: 39
- Rejestracja: pt 05 lis 2021, 23:27
Wniosek do PCK
Witam!
Ostatnio odnalazłam informację o tym, że mój dziadek był strzelcem w 82 pułku piechoty i w 1939 został wzięty do niewoli. Podchodzę do tego dosyć sceptycznie, ale data i miejsce urodzenia się zgadzają, a jedna z krewnych potwierdziła, że dziadek "pracował u Niemca w czasie wojny".
Chciałabym jednak mieć pewność, że chodzi o właściwego człowieka i jeśli tak, spróbować ustalić jego wojenne losy. Stąd moje pytanie: jak wygląda składanie wniosku do PCK i czy w ogóle mam szansę na odpowiedź?
Dziadek nazywał się Michał Kowalczuk i urodził się 30.09.1905 roku w Łukowisku niedaleko Międzyrzeca Podlaskiego (rodzice: Jan i Oksejuk Dominika). Ta sama informacja widnieje na stronie, oprócz rodziców, którzy nie są wymienieni w ogóle. Jako źródło podano Polski Czerwony Krzyż.
Czy według Państwa warto się z nimi kontaktować? Zżera mnie ciekawość, ale nie wiem czy jest sens robić sobie nadzieję.
Przyznam szczerze, że nigdy nie byłam w takiej sytuacji i nie wiem jak należy postąpić. Jeśli macie Państwo jakieś rady, bardzo proszę o pomoc
Tutaj link do strony z informacją: https://straty.pl/szukaj-osoby.php
Pozdrawiam i życzę spokojnego wieczoru
Kinga Janicka
Ostatnio odnalazłam informację o tym, że mój dziadek był strzelcem w 82 pułku piechoty i w 1939 został wzięty do niewoli. Podchodzę do tego dosyć sceptycznie, ale data i miejsce urodzenia się zgadzają, a jedna z krewnych potwierdziła, że dziadek "pracował u Niemca w czasie wojny".
Chciałabym jednak mieć pewność, że chodzi o właściwego człowieka i jeśli tak, spróbować ustalić jego wojenne losy. Stąd moje pytanie: jak wygląda składanie wniosku do PCK i czy w ogóle mam szansę na odpowiedź?
Dziadek nazywał się Michał Kowalczuk i urodził się 30.09.1905 roku w Łukowisku niedaleko Międzyrzeca Podlaskiego (rodzice: Jan i Oksejuk Dominika). Ta sama informacja widnieje na stronie, oprócz rodziców, którzy nie są wymienieni w ogóle. Jako źródło podano Polski Czerwony Krzyż.
Czy według Państwa warto się z nimi kontaktować? Zżera mnie ciekawość, ale nie wiem czy jest sens robić sobie nadzieję.
Przyznam szczerze, że nigdy nie byłam w takiej sytuacji i nie wiem jak należy postąpić. Jeśli macie Państwo jakieś rady, bardzo proszę o pomoc
Tutaj link do strony z informacją: https://straty.pl/szukaj-osoby.php
Pozdrawiam i życzę spokojnego wieczoru
Kinga Janicka
Re: Wniosek do PCK
Jak nie jak tak.kinga_janicka pisze:Ta sama informacja widnieje na stronie, oprócz rodziców, którzy nie są wymienieni w ogóle.
Oczywiście, że dostaniesz materiały z ich archiwum po zawnioskowaniu.
https://pck.pl/bezpieczenstwo/biuro-inf ... procedury/
Łukasz
PCK
Witam, mam pytanie, czy ktos z was probowal z PCK zdobyc dokumenty dalekich krewnych?
Na stronie straty.pl jest informacja, ze kartoteka jeniecka brata mojej prababci znajduje sie w PCK, i zastanawia mnie to, czy mi wydadza fotokopie ich, skoro nie jestem z nim spokrewniony w lini prostej.
Pozdrawiam
Bernard
Na stronie straty.pl jest informacja, ze kartoteka jeniecka brata mojej prababci znajduje sie w PCK, i zastanawia mnie to, czy mi wydadza fotokopie ich, skoro nie jestem z nim spokrewniony w lini prostej.
Pozdrawiam
Bernard
Re: PCK
Najlepiej będzie jak do nich zadzwonisz żeby się upewnić. Ja dostałem dokumenty, ale bylem spokrewniony. Lepiej gadać bezpośrednio z nimi, niż się rozczarować.besla35 pisze:Witam, mam pytanie, czy ktos z was probowal z PCK zdobyc dokumenty dalekich krewnych?
Na stronie straty.pl jest informacja, ze kartoteka jeniecka brata mojej prababci znajduje sie w PCK, i zastanawia mnie to, czy mi wydadza fotokopie ich, skoro nie jestem z nim spokrewniony w lini prostej.
Pozdrawiam
Bernard
moderacja (elgra)
Zgodnie z regulaminem i przyjętym zwyczajem prosimy o podpisywanie swoich postów nazwiskiem i imieniem lub przynajmniej imieniem.
Jeżeli każdorazowe podpisywanie postów jest kłopotliwe, wtedy można ustawić automatyczny podpis. https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... 5276#75276