prośba o przetłumaczenie aktu urodzenia

Tłumaczenia dokumentów pisanych po rosyjsku, proszę sprawdzić Jak napisać prośbę o tłumaczenie metryki

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

alibaba

Sympatyk
Posty: 11
Rejestracja: pt 20 sie 2010, 21:50

prośba o przetłumaczenie aktu urodzenia

Post autor: alibaba »

Bardzo proszę o przetłumaczenie aktu urodzenia mojej babci.
Z góry bardzo dziękuję.

http://westgroup.home.pl/akt/841-217-cut.jpg
Danecka

Członek Honorowy
Tytan
Posty: 748
Rejestracja: czw 19 lis 2009, 09:28

prośba o przetłumaczenie aktu urodzenia

Post autor: Danecka »

Witaj.

Akt Nr 96 Janowo
Działo się w Świedziebni dnia 3/16 Czerwca 1905 roku o godzinie dziewiątej rano.
Stawił się osobiście Józef Zieleński chłop zamieszkały w Janowie, lat 38 mający, w obecności: Stanisława Rospirskiego lat 45 i Kazimierza Markowskiego lat 45, obu chłopów z Janowa, i okazał Nam dziecię płci żeńskiej oświadczając, że urodziło się ono w Janowie dnia 1/14 Czerwca bieżącego roku o godzinie czwartej wieczorem, z jego prawowitej żony Franciszki urodzonej Kusińska, lat 35 mającej.
Dziecięciu temu na Chrzcie Świętym odprawionym w dniu dzisiejszym przez Księdza Leona Żbikowskiego nadano imię STANISŁAWA, a rodzicami chrzestnymi byli: Stanisław Rospirski i Katarzyna Kuchacka.
Akt ten oświadczającemu i świadkom niepiśmiennym przeczytano, przez Nas podpisany został.
Administrator Parafii Świedziebnia Utrzymujący Akta Stanu Cywilnego
Ksiądz Leon Żbikowski


Pozdrawiam
Danuta
Awatar użytkownika
Markowski_Maciej

Członek PTG
Adept
Posty: 948
Rejestracja: ndz 09 maja 2010, 22:22
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

prośba o przetłumaczenie aktu urodzenia

Post autor: Markowski_Maciej »

I ja serdecznie dziękuję - występujący też w tym akcie Kazimierz Markowski to mój pradziadek :-)
Pozdrawiam
Maciej
Pozdrawiam
Maciej

http://KimOnibyli.pl
alibaba

Sympatyk
Posty: 11
Rejestracja: pt 20 sie 2010, 21:50

prośba o przetłumaczenie aktu urodzenia

Post autor: alibaba »

Panie Macieju bardzo się ucieszyłam z tego że pana pradziadek znał moich pradziadków. Do tej pory praktycznie nic o nich nie wiedziałam. Dopiero zbieram informacje. Może pan wie coś o tej wsi i o ludziach którzy tam mieszkali, o ich życiu.Bardzo mnie to interesuje.Czy pana dziadkowie też tam mieszkali? Pozdrawiam.
105mak

Sympatyk
Posty: 48
Rejestracja: wt 10 lis 2009, 14:31

prośba o przetłumaczenie aktu urodzenia

Post autor: 105mak »

Prosze o przetłumaczenie aktu urodzenia
z góry dziekuje :) Jadwiga

http://poczta.onet.pl/30252268,zalaczni ... 631546&s=2
Awatar użytkownika
Markowski_Maciej

Członek PTG
Adept
Posty: 948
Rejestracja: ndz 09 maja 2010, 22:22
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

prośba o przetłumaczenie aktu urodzenia

Post autor: Markowski_Maciej »

Do Alibaba,
Chciałem przenieść rozmowę na PW, ale nie udaje się.
Więc odpowiadam w tym wątku. Tak, Rodzina Markowskich mieszkała w Janowie i możliwe, że tam mieszka. Ojciec Kazimierza - Walenty urodził się w pobliskich Cetkach (1822r.), a potem prawdopodobnie się osiedlił w Janowie, bo tam urodził się jego syn (1860), a następnie jego wnuk Adam Markowski (1889)- mój dziadek. Z opowieści rodzinnych wynika, że Adam Markowski miał liczne rodzeństwo, ale do tego nie dotarłem.
Pierwszą żoną Walentego była Katarzyna z Koniszewskich (ur.1825), druga to Marianna Rutkowska, żoną Kazimierza była Katarzyna z Szymańskich. Rodzice Katarzyny to Jan i Marianna z Kowalskich. Wszyscy gospodarze czynszowi z Janowa.
Możliwości badawcze nie zostały przezemnie wykorzystane w pełni, ale nie mam teraz czasu aby się tym zajmować proaktywnie.
Pozdrawiam
Maciej
Pozdrawiam
Maciej

http://KimOnibyli.pl
Awatar użytkownika
Różyński_Szymon

Sympatyk
Posty: 52
Rejestracja: pt 06 sty 2012, 11:26
Kontakt:

prośba o przetłumaczenie aktu urodzenia

Post autor: Różyński_Szymon »

Moi przodkowie również pochodzili z Janowa koło Świedziebni.

Z przekazów rodzinnych wiem (ale czy to prawda), że niedługo po powstaniu styczniowym we wiosce wybuch pożar, który strawił niemal wszystkie domostwa i zabudowania gospodarcze. Przyczyną tej sytuacji była zwarta zabudowa, dom przy domu, no i oczywiście łatwopalny materiał z jakiego budowano chaty (drewno i strzecha). Mieszkańcy odbudowali swe domostwa ale już nie na zgliszczach swych satarych zagród, ale wzdłuż trzech polnych dróg biegnących przez wioskę. W odległości 200m dom od domu. Co prawda dziś pomału ta zabudowa zaczyna się zacierać, ale cały czas można to zaobserwować.

Mój prapradziadek (Makowski) jako chłop był właścicielem młyna.

Pozdrawiam,
Szymon
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tłumaczenia - rosyjski”