Witam,
Mam prośbę o przetłumaczenie lub choćby przełożenie na drukowane bukwy aktu ślubu moich przodków. Mi nie udało się wyjść poza nazwy własne i pojedyncze słowa. Oczywiście później lekcję odrobię i przynajmniej ten akt postaram się zrozumieć
Pozdrawiam,
Tomek Żmijewski http://i28.photobucket.com/albums/c227/ ... gowski.jpg
Tomek, siadałem do tego dziś dwa razy i pomimo szczerych chęci ja się poddaję ;-) Może ktoś inny coś odcyfruje. Naprawdę szkoda, że nie masz większej rozdzielczości, bo pismo wygląda na czytelne i kształtne i sądzę, że tłumaczenie zajęłoby parę minut. A tak to więcej jest tu zgadywania, ja nawet prostej daty nie jestem na 100% pewny. "Działo się w Cieksynie dwudziestego szóstego dnia września tysiąc osiemset siedemdziesiątego siódmego roku o godzinie szóstej po południu....". BTW: Parafia Cieksyn - tej nazwy jestem pewny, bo sprawdziłem gdzie w XIX w. Falbogi i Śniadowo miały parafię. Akt na oko jest standardowy, ale ważne są daty, miejsca, nazwiska, wiek itd. Odezwij się do mnie mailowo - adres przecież znasz, pogadamy sobie na spokojnie. A może w międzyczasie ktoś tu jeszcze zajrzy - ze sprawniejszym od mojego okiem ;-)
Konrad zwrócił mi uwagę, że photobucket przeskalował ten obrazek do 800x600, więc rzeczywiście nie ma co męczyć sobie wzroku. Postaram się możliwie szybko wrzucić większą rozdzielczość i wtedy poproszę jeszcze raz o pomoc.
Tomek
Tomek, dostałem akt mailem. Tłumaczenie wrzucam tu, ponieważ jest jedna rzecz, której nie jestem pewny.
Nr 9. Falbogi i Śniadowo.
Działo się w Cieksynie dwudziestego szóstego dnia września tysiąc osiemset siedemdziesiątego siódmego roku o godzinie piątej po południu. Oświadczamy, że w obecności świadków Wawrzyńca Brzezińskiego i Bonifacego Ossowskiego, obu pełnoletnich chłopów, pierwszego w Woli, a drugiego w Błędowie zamieszkałych, zawarty został w dniu dzisiejszym religijny związek małżeński między Jakubem Łęgowskim /Jakóbem Łęgoskim/, kawalerem, dwadzieścia sześć lat mającym, urodzonym w Falbogach i tamże przy rodzicach chłopach zamieszkałym, synem Jana i Antoniny z Małachowskich małżonków Łęgowskich i Franciszką Pawelską, panną, dwadzieścia lat mającą, urodzoną w Sarbiewskiej Parafii, a zamieszkałej w Śniadowie przy ojcu, właścicielu cząstkowym (*), córką Wawrzyńca i nieżyjącej Rozalii z Gaczyńskich małżonków Pawelskich. Małżeństwo to poprzedziły trzy zapowiedzi ogłoszone ogłoszone w tutejszym Parafialnym Kościele dziewiątego, szesnastego i dwudziestego trzeciego dnia bieżącego miesiąca i roku. Zezwolenie obecnego osobiście przy akcie małżeńskim ojca narzeczonej oznajmiono słownie. Nowożeńcy oświadczyli, że zawarli między sobą przedślubną umowę w mieście Zakroczymiu u notariusza Płońskiego Powiatu Rybickiego dwunastego /dwudziestego czwartego/ dnia września bieżącego roku. Religijny obrzęd zawarcia związku małżeńskiego został odprawiony przez Księdza Piotra Bobra? proboszcza Cieksyńskiej Parafii. Akt ten obecnym osobom niepiśmiennym został przeczytany i przez nas tylko podpisany.
- Ks. P.Bóbr? U.A.S.Cywilnego (Utrzymujący Akta Stanu Cywilnego)
(*) mam wątpliwości czy odpowiednim jest w tym wypadku tłumaczenie "właścicielu cząstkowym", w akcie jest napisane "владельцу участка". Proszę o wsparcie w tej kwestii.
Wydaje mi się, że moja praprababcia mieszkała przy posesjonacie, tudzież właścicielu działki/pola/.... To by się zresztą zgadzało z zasłyszanymi historiami rodzinnymi, w których właśnie ojciec panny młodej odgrywał rolę jako człek dość majętny. Jako właściciela cząstkowego, znalazłem termin "ucz'astnyj władjeliec".
Pozdrawiam,
Tomek
Witam, może komuś się przyda. Wychodzi na to, że przy "владельцу участка" oznacza "przy gospodarzu na własnej cząstce ziemii", czyli przy szlachcicu zagrodowym - na tyle schłopiałym, żeby nie dawać mu tytułu nobilis. Informację zaczerpnąłem z opisu dokumentów kościelnych na ornatowski.com.