Prośba o przetłumaczenie aktu zgonu

Tłumaczenia dokumentów pisanych po rosyjsku, proszę sprawdzić Jak napisać prośbę o tłumaczenie metryki

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Awatar użytkownika
hniew

Sympatyk
Posty: 759
Rejestracja: czw 11 lis 2010, 22:49

Prośba o przetłumaczenie aktu zgonu

Post autor: hniew »

Zwracam się z prośbą o odczytanie i "przy okazji" przetłumaczenie aktu zgonu nr 57.
http://szukajwarchiwach.pl/skan/widok/j ... zRr05qqHA/
Zmarły to Walenty Trą(m)bczyński
Pozdrawiam
Hubert Niewęgłowski
Awatar użytkownika
hniew

Sympatyk
Posty: 759
Rejestracja: czw 11 lis 2010, 22:49

Prośba o przetłumaczenie aktu zgonu

Post autor: hniew »

Tyle udało mi się odcyfrować. Może komuś uda się sprawdzić i uzupełnić.
57
Działo się na Pradze ......... lutego 1869 roku, o godzinie drugiej popołudniu. Stawił się Onufry Biedunkiewicz lat 40 i Józef Marcinkiewicz lat 38, obaj Rewirowi Naczelnicy ....... na Pradze i oświadczyli że 14 lutego tego roku, o godzinie dziesiątej w nocy zmarł nagle na Pradze Walenty Trombczyński dymisjonowany junkier Wojska Carsko-Rosyjskiego , 28 lat, syn nieznanych rodziców. Po naocznym przekonaniu się o jego zejściu akt ten obecnym przeczytany i .... podpisany.
(-) Onufry Biedunkiewicz (-) Józef Marcinkiewicz
(-) Ksiądz Mikołaj .........
Ostatnio zmieniony ndz 20 mar 2011, 14:45 przez hniew, łącznie zmieniany 5 razy.
Awatar użytkownika
hniew

Sympatyk
Posty: 759
Rejestracja: czw 11 lis 2010, 22:49

Prośba o przetłumaczenie aktu zgonu

Post autor: hniew »

Wg. Przewodnika Warszawskiego Onufry Biedunkiewicz oraz Józef Marcinkiewicz w 1870 r byli naczelnikami ucząstkowymi policji.

Kurier Warszawski z dnia 5[17] lutego 1869 donosił zaś iż:
"— W dniu onegdajszym, za wałem miejskim na przedmieściu Pradze, dostrzeżony został bez życia Walenty Trombczyński, dymissjonowany junkier, lat 30 wieku, znany z próżniactwa i pijaństwa. O wypadku tym, dla wyprowadzenia śledztwa, zawiadomiono sąd i ze strony policji zarządzono dochodzenie.
(G. Polic.)"
Awatar użytkownika
Aftanas_Jerzy

Sympatyk
Posty: 3287
Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52

Post autor: Aftanas_Jerzy »

Witaj, a oto tłumaczenie:
57. Działo się w Pradze czwartego /szesnastego/ lutego tysiąc osiemset sześćdziesiątego dziewiątego roku o godzinie drugiej po południu. Zgłosili się: Onyfry Biedunkiewicz 40-letni i Józef Marcinkiewicz 38-letni, obydwaj naczelnicy rewirów (policyjnych) zamieszkali w Pradze i oświadczyli, że czternastego lutego bieżącego roku o godzinie dziesiątej w nocy zmarł nagłą śmiercią w Pradze Walenty Trompczyński emerytowany junkier rosyjskich wojsk cesarskich, 28-letni syn nieznanych rodziców. Po naocznym stwierdzeniu jego śmierci, akt niniejszy obecnym przeczytano, przez nich i przez Nas podpisano.
Podpisy: /-/

Rewir - W zaborze rosyjskiego część cyrkułu policyjnego nadzorowana przez rewirowego.
Junkier(z niemieckiego='młody pan') - W wojsku carskim i pruskim stopień wojskowy-podoficer-szlachcic, który po dwóch latach służby mógł być mianowany oficerem (odpowiada współczesnie podchorążemu). Patrz też 'szkoły junkrów'.
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Awatar użytkownika
hniew

Sympatyk
Posty: 759
Rejestracja: czw 11 lis 2010, 22:49

Post autor: hniew »

Dzięki wielkie za tłumaczenie.
Mam jednak parę pytań:
- powinno być dosłownie w Pradze czy raczej na Pradze? W obwieszczeniu z Kuriera napisano "na przedmieściu Pradze". Odczytywać to jako błąd i powinno być "na przedmieściu Pragi" czy jest prawidłowo i oznacza "na Pradze - przedmieściu Warszawy"?
- emerytowany czy jednak dymisjonowany - tylko 28/30 lat i powyższe obwieszczenie?
- kim w 2 połowie XIX wieku wojsku carskim byli junkrzy? Uczniami/absolwentami szkoły junkierskiej czy podoficerami-szlachcicami jeśli to drugie to jakim sposobem rodzice nieznani?
Pozdrawiam
Hubert Niewęgłowski
Awatar użytkownika
Aftanas_Jerzy

Sympatyk
Posty: 3287
Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52

Post autor: Aftanas_Jerzy »

hniew pisze:Dzięki wielkie za tłumaczenie.
Mam jednak parę pytań:
- powinno być dosłownie w Pradze czy raczej na Pradze? W obwieszczeniu z Kuriera napisano "na przedmieściu Pradze". Odczytywać to jako błąd i powinno być "na przedmieściu Pragi" czy jest prawidłowo i oznacza "na Pradze - przedmieściu W 1791 r. Pragę przyłączono do Warszawy na mocy ustawy Prawo o miastach, znoszącej wszelkie jurydyki, a uchwalonej przez Sejm Czteroletni.Warszawy"?
- emerytowany czy jednak dymisjonowany - tylko 28/30 lat i powyższe obwieszczenie?
- kim w 2 połowie XIX wieku wojsku carskim byli junkrzy? Uczniami/absolwentami szkoły junkierskiej czy podoficerami-szlachcicami jeśli to drugie to jakim sposobem rodzice nieznani?
Pozdrawiam
Hubert Niewęgłowski
Witaj,
1. Zwroty: na Pradze, na fabryce, na domu, póki co, odstawać od czegoś/kogoś, itp to rusycyzmy, Ciekawe, że zwrot w rosyjskich metrykach odnośnie Pragi , jest poprawny: w Pradze, która dopiero w końcu XVIII wieku straciła status miejski i została przyłączona do Warszawy . Jednak tłumacze przeważnie rusyfikują tekst i przez pomyłkę nazywają to spolszczeniem. Była już dyskusja na ten temat.
2. Powinno być tak jak mówisz"dymisjonowany junkier", co nie wyklucza drugiego pojęcia, które użyłem, tj "emerytowany", bo system rent i emerytur w wojsku carskim był skomplikowany, ale bardzo zachęcający do służby (np. służba na terenach zadżumionych lub w Port Arturze była zaliczana do podstawy następująco: 12 lat za 1 miesiąc służby). Ze względu na wiek osoby, na pewno chodzi o dymisję ze względu na stan zdrowia, lub inwalidztwo, z przejściem na emeryturę lub rentę inwalidzką .
3. Nie jest to odosobniony przypadek wpisywania zwrotu : "nieznanych rodziców i miejsca urodzenia" w aktach. Domyślam się tylko, że chodzi o jak najszybsze sporządzenie aktu zgonu, co warunkowało religijny pogrzeb. Nie mam dobrej odpowiedzi, może ktoś taki jak Aneta Kaczmarek, czy Włodek Sroczyński podpowiedzą?
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Awatar użytkownika
hniew

Sympatyk
Posty: 759
Rejestracja: czw 11 lis 2010, 22:49

Post autor: hniew »

Czołem
Dziękuję szczególnie za interpretację "dymisji". Ten temat zrobił się dla mnie jeszcze ciekawszy. Do tej pory sformułowanie to jakoś kojarzyło mi się tylko z karnym zwolnieniem ze służby. A tak być wcale nie musiało. Wszak mogła to być tak jak piszesz renta/emerytura lub dymisja na własną prośbę.

Inną ciekawostką dla tłumaczy wydaje mi się też stanowisko policjantów występujących w akcie. Czy nie powinniśmy przetłumaczyć "rewirowych naczelników" na naczelników ucząstkowych. Może znajdzie się na forum znawca nazewnictwa XIXwiecznych stanowisk policyjnych i napisze czy cyrkuły dzieliły się na rewiry czy też ucząstki?
W Kurierze Warsz. często spotykane są określenia: ucząstkowy naczelnik czy wice-ucząstkowy.
Wg Słowniczka najpospolitszych rusycyzmów ucząstek jest rusycyzmem dla cyrkułu. Więc jak to było z tymi cyrkułami, rewirami, ucząstkami?
Pozdrawiam
Hubert
Awatar użytkownika
hniew

Sympatyk
Posty: 759
Rejestracja: czw 11 lis 2010, 22:49

Post autor: hniew »

Przy okazji coś z innej beczki ale z cyrkułem i ucząstkiem w tle.

Balada moskiewska.

Co za gmach stoi pośrodku miasta,
Ciemny, zbrudzony, ponury?
Pleśń dookoła ściany obrasta,
Porosty wiszą u góry.
Znać, że tam było ludzi siedlisko,
Dziś pająk tkwi u pułapu —
Czy to więzienie, czy cmentarzysko,
Czy może stacja etapu?
Wewnątrz mrok, światło tam się nie pali,
Ni żadnej życia oznaki,
Tylko gdzieniegdzie w olbrzymiej sali
Policji miejskiej biwaki.
Nie cmentarz to jest, spokojne łoże
Dla kości ludzkich i chrząstek,
I nie więzienie, lecz może... może
To policyjny „ucząstek"?
Nie, to nie cyrkuł, ostoja siły,
Co karze srogo złe sprawki,
Skądby albowiem w tym gmachu były
Puste katedry i ławki?
Cisza dokoła, jak w grobie blisko,
Okna zabite na deski — .
Ach, to nie turma, ni cmentarzysko,
Lecz... uniwerstet moskiewski.

Wierszyk z "Muchy" nr 11 rok 1911
Awatar użytkownika
Aftanas_Jerzy

Sympatyk
Posty: 3287
Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52

Post autor: Aftanas_Jerzy »

Witam!
Struktura policji i żandarmerii w Rosji była uregulowana dość precyzyjnie, ale następowały zmiany. W Królestwie były dodatkowo odpowiedniki polskich nazw z okresy przedrozbiorowego, które utrwaliły się, w przeciwieństwie do dziwolągów z 'Muchy"takich jak ten "ucząstek" (kalka z rosyjskiego "участок"), czyli "rewir".
Na czele rewiru stał 'rewirowy', któremu podporzadkowani byli stójkowi (городовые), a w powiatowej policji strażnicy(стражники).Stójkowych i strażników dobierano z dymisjonowanych żołnierzy i podoficerów w wolnym werbunku. Utrzymanie z budżetu miasta i powiatu.
Uzbrojenie stójkowych to rewolwer, szabla i gwizdek policyjny. W większych miastach był policmajster, a w Warszawie, Moskwie i Petersburgu ober-policmajster.

Tyle przy tym konkretnym przykładzie, a szersze omówienie postaram się zamieścić jako oddzielny temat.
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Awatar użytkownika
hniew

Sympatyk
Posty: 759
Rejestracja: czw 11 lis 2010, 22:49

Post autor: hniew »

Jerzy,
Jeśli jeszcze tu zajrzysz przeczytaj proszę poniższe obwieszczenie i napisz czy coś zmienia w twojej ocenie przedmiotowej dymisji.
"Zarząd Warszawskirgo Ober-Policmajsfra, wezwał P. Walentego Trąbczyńskiego, dymisjonowanego Podpraporszczyka, ażeby w interessach własnych zgłosił się do Zarządu Policji, lub obecne swe zamieszkanie wskazał."
Tekst pochodzi z 1859 roku (10 lat przed zgonem - o ile to ten sam dymisjonowany). Walenty miałby wtedy 18/20 lat.
Pozdrawiam
Hubert
Awatar użytkownika
Aftanas_Jerzy

Sympatyk
Posty: 3287
Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52

Post autor: Aftanas_Jerzy »

Witaj!
Bardzo dociekliwym człowiekiem jesteś (to ocena pozytywna)!
Otóż mogło tak być, że po krótkiej służbie okazał się być chorym człowiekiem i podał się do dymisji. Musiał być majętnym człowiekiem i hulaką, z którym policja miała kłopoty. Nie zgłoszenie swojego miejsca zamieszkania lub jego zmiany wraz z wpisem do paszportowej książeczki, było wykroczeniem w tamtych czasach. "Spisy ludności stałej" były skrupulatnie prowadzone, dlatego wiele z nich zniszczyły grupy konspiratorów, aby utrudnić pobór do wojska przed powstaniem - bezpowrotna strata. Pisał o tym dyrektor jednego Archiwum Państwowego na Mazowszu (podawałem już na forum link do tego materiału, który dostałem od Anety Kaczmarek- mogę odszukać jeśli trzeba).
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Awatar użytkownika
hniew

Sympatyk
Posty: 759
Rejestracja: czw 11 lis 2010, 22:49

Post autor: hniew »

Jeśli to był brat mojego prapra (co próbuję potwierdzić) to biedny był niczem mysz kościelna choć szlachcic a rok wcześniej tj w 58 roku stracił ojca.
Dzięki wielkie za cierpliwość
Hubert
Awatar użytkownika
Aftanas_Jerzy

Sympatyk
Posty: 3287
Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52

Post autor: Aftanas_Jerzy »

Pomyślałem, że do wyjaśnienia zagadki smutnych kolei losu tej osoby, może Ci się przydać widza o źródłach informacji (ludność stała, policja), zawarta w wątku jak niżej:
http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... highlight=
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tłumaczenia - rosyjski”