: ndz 28 paź 2012, 23:00
Panie Piotrze
Dokładna i fachowa epikryza.
Pozwolę sobie jednakowoż stwierdzić , że celem tej mozolnej pracy są genealogie .
Bo po co indeksować ,jeżeli nikt z tego nie korzysta .
To tak jak by tworzyć katalogi dla nikogo .
Ale jak dotąd nie słyszałem ,ażeby zaistniałjakikolwiek ruch w dziedzinie tworzenia genealogii .
Jak na razie po kanoniku Rontzlu ,Panu Formie i Panu Orpelu nikt nie zajmuje się genealogiami .
Natomiast znajdzie Pan na tych stronach mnóstwo wpisów typu :
moi Kowalscy
Moi Wiśniewscy
A oni są moi tak samo dla piszącego jak być może dla tysiąca innych potomków.
To tworzyć sztukę dla sztuki?
Jaki to sens?
Efektem końcowym dla tworzenia indeksów są genealogie a nie osobiste i tajne drzewa .
A ile tych genealogii Pan znalazł ???
Dokładna i fachowa epikryza.
Pozwolę sobie jednakowoż stwierdzić , że celem tej mozolnej pracy są genealogie .
Bo po co indeksować ,jeżeli nikt z tego nie korzysta .
To tak jak by tworzyć katalogi dla nikogo .
Ale jak dotąd nie słyszałem ,ażeby zaistniałjakikolwiek ruch w dziedzinie tworzenia genealogii .
Jak na razie po kanoniku Rontzlu ,Panu Formie i Panu Orpelu nikt nie zajmuje się genealogiami .
Natomiast znajdzie Pan na tych stronach mnóstwo wpisów typu :
moi Kowalscy
Moi Wiśniewscy
A oni są moi tak samo dla piszącego jak być może dla tysiąca innych potomków.
To tworzyć sztukę dla sztuki?
Jaki to sens?
Efektem końcowym dla tworzenia indeksów są genealogie a nie osobiste i tajne drzewa .
A ile tych genealogii Pan znalazł ???