Re: Co z "dziedzictwem" Sławomira Worwąga?
: śr 09 paź 2024, 22:02
Wspomnienie zasług zmarłego śp. Sławomira Worwąga i zachowanie go w życzliwej pamięci środowiska pasjonatów genealogii jest tu sprawą najważniejszą. Dlatego też przyłączam się do grona osób oceniającej jego działania pozytywnie.
Cześć jego pamięci. Niech spoczywa w spokoju!
==============================
Poniższe PS nie dotyczy osoby zmarłego a jedynie ma na celu uświadomienie co niektórym dyskutantom konsekwencji przemijania oraz potrzeby zachowania pamięci w myśl łacińskiej sentencji Memento mori.
Odchodzą ludzie zabierając ze sobą pożyteczną cenną wiedzę do grobu, znikają też zasoby i dostęp do nich. Co by nie powiedzieć wiedza jest BEZCENNA chociaż niekiedy jej zdobycie kosztuje nie tylko gotówkę ale zdrowie i równie bezcenny czas, którego również nie da się kupić za żadną cenę. Życie przemija ale wiedza przodków i żyjących obecnie powinna pozostać i przetrwać w następnych pokoleniach.
Ratujmy więc to co jest sednem naszego przedsięwzięcia - czyli, jak najszerszą informację o przodkach utrwalając ją dla potomnych w każdej technicznie dostępnej formie.
Tu muszę jeszcze raz z żalem wspomnieć o kontrowersyjnych wypowiedziach i pomysłach na zapełnianie m.i. Geneteki kolejnymi milionami indeksów, które miałyby upodobnić do listy nazwisk osób zaginionych wg roczników a zainteresowanych konkretnymi nazwiskami odeślemy "w kosmos" niech sobie ich poszukają w zaginionych niedostępnych już źródłach.
Jako człowiek pragmatyczny zawsze uważałem, że cenniejsze jest pudło użytecznych rzeczy niż sterta rupieci na strychu lub w garażu.
Miejmy to na uwadze tworząc pełniejsze a przez to pożyteczniejsze zasoby genealogiczne dla zainteresowanych obecnie i na przyszłość.
Ryszard, GeneRys.
Cześć jego pamięci. Niech spoczywa w spokoju!
==============================
Poniższe PS nie dotyczy osoby zmarłego a jedynie ma na celu uświadomienie co niektórym dyskutantom konsekwencji przemijania oraz potrzeby zachowania pamięci w myśl łacińskiej sentencji Memento mori.
Odchodzą ludzie zabierając ze sobą pożyteczną cenną wiedzę do grobu, znikają też zasoby i dostęp do nich. Co by nie powiedzieć wiedza jest BEZCENNA chociaż niekiedy jej zdobycie kosztuje nie tylko gotówkę ale zdrowie i równie bezcenny czas, którego również nie da się kupić za żadną cenę. Życie przemija ale wiedza przodków i żyjących obecnie powinna pozostać i przetrwać w następnych pokoleniach.
Ratujmy więc to co jest sednem naszego przedsięwzięcia - czyli, jak najszerszą informację o przodkach utrwalając ją dla potomnych w każdej technicznie dostępnej formie.
Tu muszę jeszcze raz z żalem wspomnieć o kontrowersyjnych wypowiedziach i pomysłach na zapełnianie m.i. Geneteki kolejnymi milionami indeksów, które miałyby upodobnić do listy nazwisk osób zaginionych wg roczników a zainteresowanych konkretnymi nazwiskami odeślemy "w kosmos" niech sobie ich poszukają w zaginionych niedostępnych już źródłach.
Jako człowiek pragmatyczny zawsze uważałem, że cenniejsze jest pudło użytecznych rzeczy niż sterta rupieci na strychu lub w garażu.
Miejmy to na uwadze tworząc pełniejsze a przez to pożyteczniejsze zasoby genealogiczne dla zainteresowanych obecnie i na przyszłość.
Ryszard, GeneRys.