Krysiu,
zaspokajając Twoją ciekawość.
To, że Agnieszka Grzybała z Trznadłów została pochowana przez Przewielebnego (i ? ??? ???) Józefa Pelczara (1842-1924), to faktycznie zbieg okoliczności był. Siostra Szymona Grzybały (męża Agnieszki), Cecylia Grzybała, wyszła za mąż za brata Przewielebnego, Jana Pelczara z sąsiedniej Korczyny (zobacz więcej:
Biogram św. Józefa Sebastiana Pelczara (1842-1924)).
Na terenie wsi
Odrzykoń epidemia cholery wybuchła w 1831 roku.
Pierwszą ofiarą cholery był Franciszek Paczosa lat 50, nr domu 210, który zmarł 21 lipca 1831 roku. W tydzień później zmarła jego żona Zofia, lat 40. Na cholerę zmarli także: 24 lipca – Michał Foryś, lat 24; 30 lipca - Sebastian i Katarzyna Cebulowie, lat 27; 31 lipca – Marcin Cebula, lat 40, nr d. 7; 7 sierpnia – Marianna Bienia, lat 32, nr d. 264; 17 sierpnia Katarzyna Bęben, lat 60, nr d. 171; 18 sierpnia – Wojciech Dudek, lat 26; 22 sierpnia – Stanisław Szafran, lat 13, nr d. 167; 23 sierpnia – Walenty Nawrocki, lat 50, nr d. 2; 27 sierpnia – Marianna Pomprowicz, lat 47, nr d. 125; 28 sierpnia – Paweł Pelczar, lat 40; 31 sierpnia – Sebastian Bęben, nr d. 171.
Cholera, niestety, nawiedziła Odrzykoń również w 1849, 1854 i 1855 roku.
Zmarłych grzebano zwykle na drugi dzień, ale były też pochówki w tym samym dniu.
Szczątki cmentarza ofiar epidemii znajdują się w lesie obok tzw. „Skały”, gdzie w oddaleniu od siedzib ludzkich, ze względów sanitarnych grzebano zmarłych na cholerę mieszkańców Odrzykonia, Czarnorzek i Korczyny. Tradycja przechowywana wśród mieszkańców głosi, że grabarz nieraz przewoził dwukołową kolaską, na teren leśny, po dwie trumny.
Zachował się postument pomnika, wykonany z piaskowca, z napisem: „Pamiątka cholery z roku 1830” – data została pomylona przez kamieniarza, względnie przez fundatorów. Obok pomnika wyraźnie widoczne są dwie kwatery, stanowiące ślad po zbiorowych mogiłach.
Obecnie wokół pomnika pracownicy lasów państwowych i organizatorzy ścieżki przyrodniczo-dydaktycznej wykonali estetyczne drewniane ogrodzenie i umieścili obok tablicę informacyjną.
[Podaję za: Ludwik Łach,
Krzyże i kapliczki przydrożne w Odrzykoniu, w:
Zeszyty Odrzykońskie. Zeszyt 5. Stowarzyszenie Odrzykoniaków. Odrzykoń 1999, s. 69-72.]
Inny, kronikarski opis epidemii, dotyczący sąsiedniej Korczyny, zamieścił w swojej książce Jan Białas:
„W 1833 roku okolice dotyka klęska zarazy (cholery), o której pisano:
Unikano z bojaźnią miejsca, gdzie sobie śmierć siedlisko obrała, a mury warownego niegdyś grodu niczym już niestrzeżone z czasem podupadać zaczęły. Mowa tu o sąsiednim zamku.
W tym czasie powstał cmentarz choleryczny w lesie odrzykońskim – w Bielskiej.
Zmarłych z
Korczyny i Odrzykonia zwożono w miejsce pochówku po kilku na drabiniastych wozach. Z Podzamcza zwłoki ludzkie zwoził tutejszy grabarz o nazwisku Prajsner (prawdopodobnie Maciej, ur. w 1799 r., zmarły w 1870 r. z domu nr 111), na drewnianej dwukółce, którą łatwiej było pokonać leśne urwiska. Jego wnuka, Józefa Prajsnera (głuchego), jeszcze w XX wieku nazywano: „pierwszym człowiekiem”. Nazywano tak wówczas grabarzy na cmentarzach cholerycznych. Ludzie ci pijąc dużą ilość okowity w czasie wykonywania pracy nie zapadali na zakaźne choroby. Po wymarciu wszystkich ludzi w okolicy zakładali rodziny i byli „pierwszymi”. […]
Ponowny wybuch epidemii, tym razem tyfusu głodowego miał miejsce w 1846 roku. […]
Kronikarz te epidemię opisał następująco:
Morowe powietrze trwające od 5 miesięcy doprowadziło do śmiertelności tak wielkiej i rzadko spotykanej, a z powodu głodu zdarzały się przypadki ludożerstwa. Bywały dni, w których odbywało się dziesięć, dwanaście pogrzebów, chowano 3-4 osoby z rodziny z jednego domu. Grunta z chałupami wolne pozostawały, osierocone dzieci wałęsały się po wsiach szukając pomocy u ludzi. W tamtym roku w Korczynie zmarło 1151 osób”.
[Podaję za: Jan Białas,
Rody chłopskie z okolic Zamku Kamieniec XVIII-XXI wiek, Wydawca Jan Białas, Korczyna 2005, s. 117-118.]
Pozdrawiam serdecznie –
Lidia