Stasiu Drogi!
Toś mi sprawił miłą niespodziankę tą fotką, rzeczywiście stoi oto przed nami młody, przystojny, gotowy (co widać!) zaspokoić pragnienia wszystkich dziewczyn "z albatrosa", popatrzmy na szczegóły tej fotografii, zagrajmy naszą genealogiczną wyobrażnią z tym oto opisem:
Ciepły dzień słoneczny 1941 roku, wokół pełna okupacja, kraj w okrutnej wojnie, tu ciepło, spokój, mama Janina czeka na Stasia w tym domu w Sulejówku z uśmiechem i miłością, to najpiękniejsze lata niewinnego dzieciństwa, tata Stanisław dzielnie walczy o utrzymanie rodziny pracujac jako urzędnik w instytucjach warszawskich, ale był to człowiek niezwykły, nieugięty żołnierz AK Gryf okręgu warszawskiego, do końca życia walczył w ukryciu o Polskę wolną i niepodległą z komuną, syn tego doczekał. Mały dwuletni Stasiu uśmiecha się do nas, przyszedł na świat drugiego grudnia 1939 roku, w czwartym miesiącu wojny!, cóź za symbol życia i opatrzności, i zobaczcie jego uśmiech zawadiacki, taki sam jak dziś, ten sam ruch głowy skierowany w dół, a wzrok ku górze z uśmiechem tajemnym. Kto mógł przeczuwać, jeśli nie ta opatrzność, że wyrośnie z niego marynarz, 35 lat na morzu w PLO i PŻB, ten zwariowany świat XX wieku u jego stóp, wiele portów i...

, wiele doświadczeń i trudów życia, i wreszcie największa jego pasja, genealogia, ale nie dla siebie tylko, ale dla podzielenia się z innymi wieloma pracami własnymi i swoim doświadczeniem, katalog zasobów polskich parafii jest tu kapitalnym przykładem, przed nim wiele nowych pomysłów, wiele nowych kontaktów. No i kto mógł przypuszczać, jeśli nie opatrzność, że z tego małego szkraba z Sulejówka wyrośnie nam taki duży przyjaciel.
Tadeusz Tad Wysocki ( tekst oparty na info z web

PS.
Stasiu, dzięki też za inspirację nowej części mojej webgalerii dzielenia się z innymi swoimi pamiątkami rodzinnymi, swoim wnętrzem. Po przesłaniu przez Ciebie tej fotki myśl oto taka przyszła mi natychmiast do głowy: Jeśli inni mają nas Polaków często za wstydliwych i z brakiem humoru, a poczucie humoru własnego jest najtrudniejsze, to udowodnijmy innym, że tak nie jest. Podzielmy się z innymi w takiej webgalerii swoimi fotografiami z dzieciństwa, czy z młodości, tych wesołych, lekkich, oddających radość naszego życia, zaraz siadam do utworzenia nowego działu w galerii GA.MI, to będzie tu jako dział 3:
http://www.narodowa.pl/ga_mi/recepcja.htm
Mogę Twoją fotkę załadować jako pierwszą? Z moją refleksją? Zaraz w domu poszukam też swojej fotki jako mały szkrab, zapraszam innych do wspólnego uśmiechu i zadumy nad życiem ciekawym, do przesyłania swojej fotki. Tak, to galeria pamiątek miłości, dzielenia się z innymi. To będzie przykład miłości własnej, bardzo silnej w naszym życiu, ale jakże twórczej, z tego rodzi się Sztuka największa. Ew. przesłany tekst przetłumaczę na angielski z pomocą przyjaciół - cel tych webgalerii to wymiana podobnych pamiątek i myśli z innymi z innych krajów i kultur, przedstawienie naszych cech narodowych i człowieczych, poznanie się wzajemnie dla uniknięcia wrogości, idzie to powoli, bardzo powoli, ale życie to nie jest ekspres do kawy, ma trwać jeszcze kilka miliardów lat.
Życzę wiele uśmiechu i radości życia wszystkim.