: sob 02 lut 2013, 13:26
Julianie masz rację,że Nasi przodkowie lubieli zaszaleć.Tutaj też wgrę wchodzą inne Parafie.Popieram cię w 100%.
Pozdrawiam serdecznie
Hanna-Iwona.
Pozdrawiam serdecznie
Hanna-Iwona.
Forum Polskiego Towarzystwa Genealogicznego
https://forum.genealodzy.pl/
Dzięki za sugestię. U nas to nazwisko Nasińskich występuje w dwóch parafiach i wyraźnie jest N. Najwyżej pojawia się Naziński zamiast Nasińskiego, ale to się zdarza i w Książu, przy jednej parze rodziców też jest różna pisownia. Na wszelki wypadek jednak sprawdziłam Kasińskich w Genetece, ale nic nie pasuje.Hanna_Iwona pisze:Elu wczoraj przeglądałam Klimontów i w tej Parafi ksiądz pisał K jak N,takze zwróć uwagę czy czasem To nie jest Kasińska.Na [pierwszy rzut oka wygladało to na N ale przy szczegółowym obejrzeniu liter wyglądało to tak :duże N a na dole tego N ksiądz dopisywał haczyk i było to K.Widocznie miał taki styl pisania.
Pozdrawiam
Hanna-Iwona
Witaj, Julianie.Sawicki_Julian pisze:Witam Elu, w takim układzie ze jest tyko jedna ta rodzina Nasińskich to bardzo dobrze, u nich był za chrzestnego Tomasz to na 80% są to ci Twoi. Teraz trzeba tylko metrykę ślubu, ale gdzie ona jest, tu trzeba myśleć konstruktywnie ( po rosyjsku ), najlepiej oprzeć się własnym przykładem. U mnie ksiądz który udzielał ślubu bywał z rodziny którejś ze stron młodej pary, jak się potem okazało, bo ani jednej, ani drugiej strony młodych nie było to miejscem ich zamieszkania. Tak więc Elu i o takim ślubie przez księdza w rodzinie i u niego w parafii pomyśleć i poszukać, albo też mogli zaszpanować ( może był powód ) i wzięli ślub np. w Częstochowie lub innym im znanym klasztorze ; pozdrawiam - Julian