piotr_nojszewski pisze:
Jak tylko dotrę do starszych napisze.
Ale moze admini powinni wydzielic inny watek?
piotr
Chyba tak

Albo sam załóż nowy wątek, na pewno jeszcze inni chetnie o tym poczytają, jak tylko będą się mogli z tytułu domyslić, o czym mowa.
A teraz jeszcze wrócę do tego, co napisałam w poprzednim poście:
e_karczmarczyk pisze:
Mimo wszystko nie wykluczam, że to ta sama osoba. Z Wojtusiem potem mogła pomieszkiwać, bo po tym kolejnym mężu też wdową szybko została, chociaż młodszy był ze 20 lat od niej
Ponieważ są teraz dostepne w GenBazie księgi z Dzierążni, sprawdziłam coś, co znałam tylko z Geneteki.
Wcześniej uznałam za pewnik, że jeśli jest zrobiona indeksacja z parafii z wielu lat i mamy takie dane:
-Jan Jackowicz - ślub 1822
-ur. dziecka Feliksa, syna Jana Jackowicza 1823
-zgony Jana i Feliksa 1824,
a na przestrzeni wielu lat nie widać żadnych innych Jackowiczów, to jest to cały czas ten sam człowiek. Zwłaszcza, że działo się to wszystko we wsi Grodzonowice, skąd pochodziła Tekla.
A po przejrzeniu akt okazało się, że tylko ślub dotyczy małżeństwa z naszą Teklą, a pozostałe akta - Jana, męża jakiejś Jarosówny. A zgłaszał jej ojciec, Jaros.
Czyli to jednak chyba był inny człowiek i wcale nie wiadomo, czy Tekla została wdową.
No i nikt się jeszcze nie odniósł do tego:
e_karczmarczyk pisze:mwpch pisze:Gdyby używała dwóch imion (Małgorzata i Tekla), a potem owdowiała także po drugim mężu i zamieszkała przy pasierbie?
A czy znany jest akt zgonu pierwszej żony - Heleny (matki Michała)?
PS Elu, właśnie natknąłem sie na Twojego bloga:
http://geneela2.blox.pl/2013/03/KRZYSZT ... IADEK.html, gdzie opisujesz tą sytuację. Wyraźnie piszesz, że Małgorzata (druga Małgorzata) żona Krzysztofa, była z Miśtalów, a Tekla, wdowa po Krzysztofie, z Miśtałów. To jedna i ta sama osoba!
Gdybyż to było takie proste...
Mam akt ślubu Tekli z kolejnym mężem i tam rodzice nazywają się
Ewa ze Smacznych i Michał Mistała, w alegatach jest też akt chrzu (nie wiem zresztą, skąd, bo w księdze typu "sumariusz" z tej parafii nie ma takiej).
A w akcie ślubu z drugą Małgorzatą -
Antoni Mistal i Konstancja z Szewczyków. O alegatach nic nie wiem. W zapowiedziach imiona są te same, ale nazwiska pomylone, zamiast Mistalów - Bielowie (może się ze zmarłym mężem pomyliło), a zamiast Szewczyk - Zaleta, czyli nazwisko matki Krzysztofa, a nie Małgorzaty. W tym kontekscie w ogóle prawdziwość danych wątpliwa.
Wciąż nie wiem, co o tym myśleć
