Strona 2 z 4
: sob 04 sty 2014, 14:08
autor: Robert_F
Bardzo dobra pozycja dla genealogów. W przedmiotowej pozycji znajdują się moi przodkowie-wszystko pokrywa się z moimi danymi wyszukiwanymi przez lata w archiwach. Pani Nejman pisze również ciekawe artykuły dla kwartalnika „Na Sieradzkich Szlakach”, gdzie można również uzyskać informacje przydatne dla genealogów, którzy mają swoich przodków na ziemi sieradzko-łęczyckiej.
Robert
: sob 04 sty 2014, 17:10
autor: Czerkawska_Ewa
Dziękuję za te informacje, dzięki nim takie nazwy z metryk moich przodków jak Słomków Suchy czy Wróblew przestały być pustymi słowami, a stały się konkretnymi miejscami z "duszą".
: wt 07 sty 2014, 10:39
autor: TomS
Jak dla mnie, to opracowanie jest cennym materiałem, dzięki któremu np. mogę teraz pozyskać testamenty 4xpradziadków.
Z innej beczki - czy ktoś ma może kontakt to autorki Herbarza? Z góry dziękuję za pomoc.
Serdecznie pozdrawiam,
Tomasz Schroeder
: pt 28 lut 2014, 16:13
autor: Jana
Świetna publikacja, choć ja znalazłam już dwa błędy w nazwiskach moich przodków. I tak bardzo polecam

: sob 01 mar 2014, 22:52
autor: Tomasz_Lenczewski
Powoływanie się na pracę p. Elżbiety Sęczys stanowiącą kwerendę resztek akt Heroldii Królestwa Polskiego oznacza cytowanie akt dotkniętych poważną wadą.
Prawnie wszyscy wymienieni w aktach i ich współcześni potomkowie są niewątpliwie szlachtą (przed powstaniem styczniowym odebrano szlachectwo zaledwie kilkudziesięciu osobom, a i tak więcej z powodu przestępstw kryminalnych niż fałszerstwa dokumentów).
Ubiegający się o szlachectwo nagminnie fałszowali dokumenty, a urzędnicy zwykle przymykali oko. Nie chodziło bowiem o udowodnienie filiacji, a o wykazanie szlachectwa. Dlatego powoływanie się na genealogię zawartą w książce opracowanej przez panią Sęczys i przenoszenie jej do własnej genealogii mija się z sensem. Trzeba samemu przeprowadzić badania, bowiem w dowodzeniu szlachectwa chodziło zupełnie o coś innego.
Oczywiście jeżeli komuś zależy na wykazaniu szlachectwa, a nie uporządkowaniu własnej genealogii to jest to pomoc, ale ograniczona zaledwie do dawnego województwa (guberni) warszawskiej z powiatem kaliskim (inne zachowały się dość wybiórczo).
Pozdrawiam
Tomasz Lenczewski
: sob 01 mar 2014, 23:06
autor: Jana
Elżbiety Sęczys czy Elżbiety Haliny Nejman ? Co nie za bardzo rozumiem....
Dzięki Pani Elżbiecie dowiedziałam się, gdzie mam szukać aktu małżeństwa moich przodków. AP Łódz, właśnie mi je przesłało, więc dla mnie , to bardzo dużo wiedzy. Wiedzy, o której nie miałam pojęcia. Nie chodzi o szlacheckie pochodzenie, a o FAKT posiadania w tym rejonie przodków....zgadzających się z całym drzewem, a nie fikcyjnym.
: sob 01 mar 2014, 23:14
autor: Sawicki_Julian
Witam, ( poprzednie wyciąłem ), choć Tomasz nie zgadzam się z Tobą - Julian
: sob 01 mar 2014, 23:22
autor: Tomasz_Lenczewski
Napisałem o książce w opracowaniu p. Sęczys. Jeżeli p. E H N powołuje się na nią to znaczy, że traktuje ją jako źródło. A jest to źródło dotknięte wadą wynikającą z praktyki działania HKP.
http://www.lenczewski.com.pl/legitymacja.html (nie chodzi tylko o ten przypadek, ale wiele innych badań)
Wielu ludziom zależy na tym, aby powoływać się na szlacheckie pochodzenie.
W istocie szlacheckie pochodzenie dokumentuje najlepiej dojście drogą filiacji do przodka zapisanego choćby u schyłku Rzeczypospolitej, jako szlachcica w aktach metrykalnych czy innych (sprzed 1795).
Szlachectwo bywa historyczne, jak i prawne. Dobrze, aby to ostatnie pokrywało się z pierwszym.
Pani zależy na genealogi, więc nie widzę problemu i nie bardzo rozumiem w czym tkwi Pan wątpliwość odnośnie mojego tekstu (w dyskusji w końcu praca Elżbiety Sęczys pojawiła się wielokrotnie).
Pozdrawiam równie serdecznie
Tomasz Lenczewski
: sob 01 mar 2014, 23:38
autor: Sawicki_Julian
Dobra tamto wytnę, ale zdania nie zmieniam, a wedle biblii ; nie sądź byś nie był sądzony, pisanie o historii, czy genealogii jest bardzo trudne zajęcie, nieraz to poświęcenie kawał swego życia i trzeba to docenić. Przez takie opinie nikt więcej nie napisze książek, bo to podcinanie rąk. A według przysłowia ; kto nie przeszkadza, to już pomaga ; pozdrawiam - Julian
Ps. - tylko ten nie popełnia błędów kto nic nie robi, ja jeśli taki znajdę to tylko raz o tym wspomnę i u siebie po cichu je poprawiam w swoich opisach.
Jak znam życie to tak naprawdę by karali za popełnione błędy, to połowa Polaków była by w więzieniach i to ci od samej góry najbardziej odpowiedzialni, nie ci na dole ślepo posłuszni.
: sob 01 mar 2014, 23:44
autor: Jana
Sawicki_Julian :

: sob 01 mar 2014, 23:48
autor: Tomasz_Lenczewski
Nie osądzam przecież tego co powstało szlachcie ziemi sieradzkiej tylko napisałem o pracy Elżbiety Sęczys, którą wielu bywalców portalu przyjmuje bezkrytycznie. I nie tylko chodzi o zwarte tam genealogie, ale choćby fikcyjne herby podawane przy legitymacjach.
Przykładem jest choćby ród Kaczyńskich, z których pochodzą obaj bracia politycy błędnie występujący z herbem Pomian. Sam piszę sporo i jestem świadomy błędów. Pozdrawiam - Tomasz
: sob 01 mar 2014, 23:57
autor: Jana
Tomku - u mnie też błędy, bo dwa nazwiska :
- zamiast Witecka, to Wilecka,
- zamiast Kononowicz, to Klonowicz.
Mam udokumentowane paroma aktami te nazwiska, ale każda pomoc jest bardzo potrzebna.
Gdyby nie ta publikacja, to moi Rudniccy, by nie "ruszyli z miejsca".
To się bardzoi chwal Pani Elżbiecie ! Nie podcinajmy nóg nikomu, kto chce badać historię !!!
: sob 01 mar 2014, 23:59
autor: Sawicki_Julian
Tomasz, przyznam Ci racje w jednym, ze jesteś cierpliwy, bo mnie zaraz ponosi, moi jako szlachta tracili wszystko, byśmy my żyli jako tako i pisz sobie dalej tak by nam wszystkim pomagało ; pozdrawiam - Julian
: ndz 02 mar 2014, 00:02
autor: Tomasz_Lenczewski
Ale przecież nie mam nic do Pani Elżbiety z Sieradza. A Pani Elżbieta Sęczys w chwili opracowywania dzieła była archiwistką AGAD i wykonywała jedynie pracę zleconą. Jedyny zarzut jaki mogę mieć wobec Niej, że wstęp do dzieła nie wyjaśnia całości zagadnienia, ale to znowu nie jej wina a wydawców z obecnym prezesem PTHer. Ale to już inna sprawa.
: ndz 02 mar 2014, 00:11
autor: grabowscy.net.pl
Tomasz_Lenczewski pisze:Ale przecież nie mam nic do Pani Elżbiety z Sieradza. A Pani Elżbieta Sęczys w chwili opracowywania dzieła była archiwistką AGAD i wykonywała jedynie pracę zleconą. Jedyny zarzut jaki mogę mieć wobec Niej, że wstęp do dzieła nie wyjaśnia całości zagadnienia, ale to znowu nie jej wina a wydawców z obecnym prezesem PTHer. Ale to już inna sprawa.
Czesc Tomek!
Szkoda czasu kruszyc kopie, bo adoracja jest wazniejsza. Po latach szczesliwi (?!?) odkryja, ze zostali wpuszczeni w maliny...
Pozdrawiam
FJG
ps. Jedni z moich przodkow dostali nie od p. Elzbiety Seczys, ale od p. Elzbiety Nejman herb od czapy. Tworczosc moze byc przerozna... A juz kto odczytywal grodzkie sieradzkie...