Witam
Anna Klocek wychodząc za mąż w 1864 r. jest sierotą, której opiekun (nie wymieniony z nazwiska) udziela ustnej zgody na małżeństwo oraz otrzymuje dyspensę od trzeciej zapowiedzi.
Pierwsza zapowiedź 31 stycznia, druga 7 lutego - czyli w dniu ślubu.
Anna mając lat 19 wychodzi za człowieka w wieku 48 lat (w 1864 wg aktu) różnica wieku pomiędzy nimi ok. 30 lat. Taka różnica lat musiała być chyba widoczna dla proboszcza. Wśród świadków byli starsi od Anny (Walenty lat 40, brat 32) a i pewnie inni jeszcze ze wsi.
Mężem (formalnie) Anny zostaje wdowiec, który wdowcem został 16 stycznia, a już za dwa tygodnie po śmierci żony daje na zapowiedzi. Jest przybyszem do tej wsi i parafii; z Galicji Austriackiej, Cyrkuł Rzeszowski. Tak musiało wynikać z dokumentu, metryki jaką „pan młody” przedstawił proboszczowi, że jest Wawrzyńcem Piłatem.
Co było powodem pośpiechu przy zawieraniu tego małżeństwa? I tu przypuszczeń może być wiele.
Badany jest Wawrzyniec Piłat i jego dzieci, a może to Kokoszka „podszył się” pod Piłata? Przybysze jakieś dokumenty mieć ze sobą raczej musieli. Wielożeństwo mogło dotyczyć Kokoszki a nie Piłata.
Wyjaśnienie sprawy jest w „wyroku” który wymieniony jest w protokole. Otóż wezwano Annę Klockową i świadków (brata Franciszka Klocka, świadka ze ślubu- Walentego, i jeszcze dwóch), co ciekawe nie ma ani Kokoszki ani Piłata, wszyscy ze wsi Swidnowa do kancelarii parafialnej w Chodlu z wezwania Prokuratora Królewskiego przy Trybunale Cywilnym w Lublinie z dnia (dwie daty) 16 , 28 kwietnia 1873 nr 1042 aby zakomunikować wyrok Konsystorza Jeneralnego Diecezji Lubelskiej o unieważnieniu małżeństwa – i tu uwaga -
tak aby wezwani wyrok ten zrozumieli; to jest istota tego protokołu.
Unieważnienie z powodu wielożeństwa, i teraz czyjego?
Anna urodziła się w tej wsi, mieszkała z rodziną, to nie ona, była panną. Może Piłat po śmierci żony pogrążony w żałobie nawet nie wiedział, że „żeni się” z Anną? Wieś z dala od parafii, u Piłata (czy w ogóle w samej wsi) mógł być parobek w zbliżonym do niego wieku, parobek, który „uciekł” od swojej rodziny, właśnie ten Kokoszka, który zmienił tożsamość podając do ślubu dokumenty nie swoje (albo tylko tożsamość ukradł) i tak sobie żyli… czytać i pisać nie umieli, papiery nie były potrzebne. Aż zmienił się proboszcz w parafii i może rozpoznał Kokoszkę,( albo tak jakoś wiek jej męża nie odpowiadał temu co zapisane w księdze) , gdzie indziej poszukiwanego, może ktoś z poprzedniego miejsca zamieszkania czy poprzedniej rodziny go spotkał na jarmarku czy odpuście?
A bracia Anny sierotę „za mąż wydali” ; może i oni z szybkiego ślubu się cieszyli, może i była już przy nadziei ? Jan kiedy się urodził? W tym samym roku co ślub, ale daty dokładnej nie znam.
Gdzieś, kiedyś słyszałam o podobnej historii.
Szukać może trzeba Kokoszkę w ościennych parafiach albo wyroki Konsystorza Lubelskiego. A Piłata-wdowca uwolnić od podejrzeń wielożeństwa.
Ciekawy jest akt podany przez Monikę nr 186. Skreślony - Wawrzyniec lat 33 jako ślubny - i małżonka /skreślona Anna - czy możliwe jest aby na szybkim ślubie w 1864 r. Anna wyszła z kościoła czy zachrystii czy z kancelarii (jak się ten ślub odbył?) uważając, że poślubionym jest jej młodzieniec w zbliżonym do niej wieku a nie ten starszy o 30 lat wdowiec, którego może i tam wcale nie było, a ksiądz ślubu udzielając w zamieszaniu nie ustalił do końca, który to „pan młody”? Nieee, chyba nie?
Ciekawe kto zgłaszał wszystkie dzieci urodzone za „czasów trwania” małżeństwa Piłata i Anny do 1873? Ojciec? Akuszerka?
Historia bardzo ciekawa. Dowiemy się co było dalej?
pozdrawiam
Teresa
PS. Szkoda, że nie ma wszystkich linków do "family..." bo czasu szukać nie mam, a "zapodaj" dla mnie nieczytelne jest
