Coz ja Ci mogę powiedzieć?
I teoretycznie - tj zgodnie z prawem można
i praktycznie można (patrz przykład)
Zrobić
Przekonać? Niekoniecznie. Widac - nie mam argumentów odpowiednich na forumową wymianę zdań. Różnimy się w podejściu do rozwiązywania problemów chyba. A nie jestem skłonny podążać ścieżką proponowaną przez Ciebie (którą widzę jako "rozwiążmy wszystko co dl aniektórych może być problemem, przedysktujmy każdą możliwą niekorzystną interpetację, opiarajmy się na ograniczeniach wynikających z takiego, nie innego czytania ustaw"
Nasz rozważania czy można, i co jest interpetacją (w rozumieniu spekulowaniem o jednej z możliwości), a co wynika wprost z wykładni językowej) mają średnie przełożenie na decyzję konkretnych osób.
Zresztą..mam pozucie (z jakiś tam doświadczeń), że wylobrzymiasz i szukasz nie tego co należy w podejściu konstruktywnym.
Szukasz odpowiedzi na potencjlalne zanegowanie arguementów? Pewni dobrze robisz. Ale to jest bezproduktywne. Nie wykryjesz wszysykich "ale" i nie zjdziesz odpowiedzi na hipotetyczne zastrzeżenia..plus kwestia pośrednictwa.
Wez przykłądowo kwestie tych skorowidzów czy też innych baz danych.
Można (choc to domysł, nie wynikjących wprost) założyć, że ograniczenie nałożone w rozporządzeniu (akcie niższej wagi niż ustawa..ba nie jestem pewny delikatnie mówiąc, czy ustawa dała prawo do takich "dodefiniowań") dotyczy skorowidzów wytworzonych w USC, można że zarówno wytworzonych w USC jak i zawartych w księdze (rejestrów). Można myśleć o kwestii bazy sporządzonej na podstawie ksiąg (która już księgą nie jest), można myśleć o kwestii dostępu nie do ksiąg, a do zawartości części zmkaniętcyh ksiąg i pracach,
Można pominąć wręcz pokazany przez mnie palcem "przepis"na dostęp dla instytucji naukowych (i grzebac w definicji instytucja, współpracy instytucji przy projektach naukowych z osobami nie stanowiacymi stałej kadry etc)
Pomyśl o kwestii podejścia.
Wymienone "literalnie i numeratywnie" przpeisy o
przechowywaniu
zabezpieczeniu
kontroli
ksiąg stosuje się do " (aneksy i skorowidze)"
Ty od razu przekładasz to na kwestie dostępu (regulowanego ustawą, bez dlegacji do roporządzenia) - może i tak jest. Ja wątpie, że taka interpretacja rozszerzająca jest słuszna. Skupiasz się na tym, co może problemem nie jest, oczekując porady całociowej , dopiętej na ostatni guzik, tylko zrobić synteże albo nawet wydrukować i zanieść:)
To wiesz...może takie opracowanie na zlecenie USC - płatne i to niemało:)
Tak żartując, ale poważnie: moim zdaniem jest możliwość. Pomyśl zupęłnie technicznie (tj jezykowo) co jest księgą, co jest w USC, czego wo ogóle przepisy dotyczą (infromacji. fizycznych ksiąg?) jeśli fizycznych -(tj kwestia czy razem zeszyta czy nie) to do infromacji chyba masz dostęp..kestia jak te infromacje z księgi ponastuletniej wydobyć. Tu pomoże współpraca przy np skopiowaniu (co USC może zrobić, choćby dla zabezpieczenia..chyba się zgadzamy,m czy chcesz artykuł w konstytucji "USC może wytworzyć kopie dokumentów na własne potrzeby" - od arzu mówię nie ma.;) Tak jak nie ma w rozporządzeniu "księgę należy kłaść na biurku.. co nie oznacza, że działając w ramch przepisów prawa urzad nie może księgi na biurku położyc, bo ustawa nie wspomina o takiej możliwości)
A jeśli nie fizyczności księgi, a zapisów zamkniętych 100 lat temu dotyczy to już masz dzrwi otwarte (walisz np banderolę z pieczęcią na resztę księgi i dajesz do sfotografowania, sprawdzasz czy nie została naruszona, albo sadzasz urzędnika vis-avis i ten patrzy które strony otwoiera fotograf, albo nie wiem w monitoroowanym pomieszczeniu, zalezy od tego co możliwe) naprawdę możliwości wiele. I w trudniejszych sytuacjach (typu archiwa specjalne, tam gdzie dokumenty mają gryf naniesiony wprost) jaoś to rozwiązują:)
Podręcznika Ci nie napiszę (gorzej..podręcznik to monolog, bez opcji odpowiedzi na każde pyatnie, nawet dość wydumane)
Co znaczy "księga jest otwierana?"
Protokół zamknięcia księgi (danego rocznika) - istaniało cos takiego? istnieje? CZemu kombinujesz (właciwie nie czemu - tylko po co) z "otwieraniem"
Jak ustawodawca olał probelm jak moża zapisów dokonywac w zamkniętej protokolarnie księdze to Ty masz się tym przejmoać i szukać bytu "zamknięta księga w 1905 roku została ponownie 'otwarta' (cokolwiek by nie miało znaczyć 'otwarta')?
--------------------------
to co wiem o wpłatach, można jeszcze wesprzeć przez wpłate na rachunek PTG:
13 zł złotych - odtworzenie sprzętu PTG
300 zł laptop - "koszty, których pokrycia wykonujacy projekt zrzekli się kierując potencjalne darowizny na laptop umożliwiający dalsze prace digitalizacyjne"
http://genealodzy.pl/transferuj/zaplacone.php