Strona 2 z 2

Gdzie może być akt urodzenia?

: ndz 24 sie 2014, 12:38
autor: MonikaMaria
Akt jest po polsku, link tutaj: http://lubgensftp.eu/janow_lubelski/uro ... 30-132.jpg . Raczej nie chodzi o przechrzczenie z innej wiary, bo po pierwsze, nie ma nic o tym w akcie, a po drugie - jest to chrzest niemowlęcia, a przechrzczenia to raczej u osób dorosłych. Poza tym, ojciec Konstantego prawdopodobnie, a dziadek na pewno byli wyznania rzymskokatolickiego. Jak słusznie zauważyłeś, nazwisko brzmi z żydowska, ale póki co trafiam w tej linii na samych rzymskich katolików.
Na moje oko wygląda to tak, jakby taki "potrójny" chrzest miał być bardziej uroczysty - ale pierwszy raz spotykam się z czymś takim, więc nie wiem, czy dobrze myślę.

Re: Gdzie może być akt urodzenia?

: ndz 24 sie 2014, 13:24
autor: dpawlak
Chodziło o większy prestiż. Chłopskie dziecko miało jedną parę chrzestnych i jedno imię, Szlachta kilka, bywało po pięć i więcej.
Co bogatsi mieszczanie, urzędnicy, czy włościanie próbowali się również wyróżniać, stąd Konstanty ma dwa imiona Konstanty Julian (podobnie jak jego rodzeństwo) i większą liczbę chrzestnych. Czemu tak było? Może dlatego że jego ojciec Franciszek był dozorcą propinacji jakiejś ordynacji mógł trochę więcej zarabiać na nadzorze produkcji alkoholu.

Re: Gdzie może być akt urodzenia?

: ndz 24 sie 2014, 13:41
autor: MonikaMaria
Dziękuję :) Tak właśnie myślałam, że chodziło o "szpan", pokazanie pozycji rodziców - ale nie byłam pewna.
Tym bardziej tajemnicza wydaje mi się późniejsza degradacja Franciszka - w akcie urodzenia córki, Emilii Leonory (1847) figuruje jeszcze jako "oficjalista", choć Emilia ma już tylko jedną parę chrzestnych, ale w aktach urodzeń młodszych dzieci już jako siodlarz/rymarz. Podejrzewam, że dozorca propinacji to był jednak "ktoś", więc dobrowolnie chyba nie przekwalifikowałby się na siodlarza. Mam teorię - choć nie wiem, na ile jest ona sensowna - że mógł narazić się ówczesnym władzom i z tego powodu zostać pozbawionym posady. Ech, im więcej się dowiaduję o tej linii, tym więcej pojawia się znaków zapytania... :)

Monika

Re: Gdzie może być akt urodzenia?

: ndz 24 sie 2014, 13:46
autor: Sroczyński_Włodzimierz
a moze odwrotnie?;) boo bycie chrzestnym też zabiegano
tzn nie szpan, a zobowiązania towarszko-rodzinne osób mających bardziej rozległe kontakty były większe i "nie można było pominąć"

dobry rzemieślnik to też był "ktoś", a robił na swoim:) niekonieznie była to degradacja

Re: Gdzie może być akt urodzenia?

: ndz 24 sie 2014, 14:05
autor: jamiolkowski_jerzy
Był jeszcze inny - może najważniejszy - powód do takiego świetowania. Po wieku matki sadząc urodzil sie pierworodny , na dodatek syn. Przy kolejnych tego nie czyniono bo wymagałoby to zachodu, chocby przyjazdu jak tu świadka i chrzestnego Wincentego kapelmistrza z Janowa do Białej. Stąd praktycznych powodów na chrzestnych proszono tych co byli pod ręką.
Tak jak Włodek uważam, że niekoniecznie mamy do czynienia z degradacja, dziś nie dowiemy sie co było większą intratą - propinacja czy siodlarstwo .
Pozdrawiam

Re: Gdzie może być akt urodzenia?

: ndz 24 sie 2014, 14:44
autor: dpawlak
Daleko się musiał kapelmistrz fatygować, raptem 2,5 km. W dodatku parafia w Białej obsługiwała Janów. Do własnego kościoła parafialnego szedł. Ojciec mógł pójść na swoje, w końcu co innego na służbie za pensję a co innego mieć własny biznesik. Czy "zasłużył" się władzom tego nie wiem, mógł przecież być oficjalistą dworskim, a nie państwowym.
Owszem koneksje miały znaczenie ale to tylko potwierdza tezę że nie był ubogim mieszkańcem (bez koneksji).
Prestiż zaś służy również do podtrzymania tychże koneksji i zdobycia kolejnych, czyż nie?

Re: Gdzie może być akt urodzenia?

: ndz 24 sie 2014, 15:02
autor: MonikaMaria
Kolejne dzieci rodziły się już w Biłgoraju, więc kapelmistrz miałby trochę większy kawałek :)
Prawdopodobnie macie rację, że Franciszek na siodlarstwie mógł wyjść lepiej, niż na posadzie urzędniczej - w końcu i dziś bardziej się opłaca być "na swoim" niż "na państwowym". Wydawało mi się co prawda, że posada urzędnicza była bardziej prestiżowa - ale póki co mam jeszcze niewielkie, niestety, pojęcie o ówczesnych realiach życia codziennego.
Gorzej, że byłam przekonana, że jeśli namierzę wreszcie miejsce urodzenia Konstantego, to ze znalezieniem aktu ślubu jego rodziców (na który poluję już dość długo) nie będzie już żadnych problemów. A jednak nie - grzebię właśnie w księgach i jak na razie wszystko wskazuje na to, że Franciszek i Józefa w Białej się nie pobrali.

: ndz 24 sie 2014, 15:43
autor: jamiolkowski_jerzy
No to dałem plamę z tą odległościa Białej o Janowa, myslałem że dalej. A zawsze sobie powtarzam - tylko bielskie Podlasie głupcze, nie pisz w tematach ma których sie nie znasz !!. Służebna pomocniczośc bierze jednak góre . Cóż będę starał sie ograniczać w terytorialnej ( i wogóle) aktywności na forum.
Ale jesli juz tu jestem to gratulacje - ta wyszukowarka lubgensu to fajny wynalazek , szkoda że nie mam tam kogo szukać.
Wrzuciłem nazwisko Bosak Wyskoczyło ich całkiem sporo (wraz z Bosakiewiczami) w kilku parafiach . Tam bym szukał ślubu. Ona taka młódka tak że trzeba przeszukac góra rok dwa.
Pozdrawiam

: ndz 24 sie 2014, 15:53
autor: MonikaMaria
Tak już robiłam - najbardziej prawdopodobny wydawał mi się Krasnystaw (najwięcej Bosakiewiczów), ale też nic.
Póki co próbowałam wpisywać w wyszukiwarkę nazwisko z różnymi możliwymi błędami i obocznościami - i udało mi się trafić na ślub rodziców Józefy, Szymona Bossakiewicza i Anny Ostrowskiej, w Pawłowie w 1811. Przeglądam teraz akta urodzenia, jeżeli trafię na Józefę, to prawdopodobnie ślub będzie tam. Gdzieś w końcu ten akt musi być :)

: ndz 24 sie 2014, 16:01
autor: Sawicki_Julian
Witam ponownie, nie obwiniaj się Jerzy, tak źle nie wyszło, teraz wiesz jak daleko jest Biała od Janowa, ja nie wiem gdzie jest Biała i to mi nie przeszkadza, poznam wtedy jak i tam będą moi. Moniko szukaj ślubu tam gdzie panna mieszkała, może być w okolicy tej parafii, Józefa odwiedzała rodzinę w Białej i tak się poznali z Franciszkiem ; pozdrawiam - Julian

: ndz 24 sie 2014, 16:07
autor: Krzysztof_Wasyluk
Jest jeszcze inna Biała i Janów (Podlaskie) i tam jest 25 km.

Krzysztof

: ndz 24 sie 2014, 16:15
autor: dpawlak
jamiolkowski_jerzy pisze:No to dałem plamę z tą odległościa Białej o Janowa, myslałem że dalej.
Nie przejmuj się, jak się pojawiły pierwsze indeksy i zdjęcia z Białej i Janowa, to też myślałem, że chodzi o te z dopiskiem Podlaski/a. Nie pomogło nawet to, że mieszkam na pograniczu Podlasia i Lubelszczyzny
Ale jesli juz tu jestem to gratulacje - ta wyszukowarka lubgensu to fajny wynalazek , szkoda że nie mam tam kogo szukać.
No niestety, nie było na południowym Podlasiu poważnych projektów digitalizacyjnych, czy choćby mikrofilmowania w przeszłości, to i spisywać nie za bardzo jeszcze jest z czego ale idzie ku lepszemu.
Wrzuciłem nazwisko Bosak Wyskoczyło ich całkiem sporo (wraz z Bosakiewiczami) w kilku parafiach.
W końcu to największa (po Genetece) baza danych metrykalnych, a zważywszy, że ograniczona tylko do jednego województwa., to całkiem niezłe pokrycie terenu ma. Przeglądarka ma swoje minusy ale plusem jest, że wyłapuje nazwiska również z kolumny uwagi.


Imiennik Franciszka Kauera pojawia się też w Chełmie, ślub i prawdopodobnie zgon w 1836 roku (wdowa po nim bierze kolejny ślub w tym samym roku, jej śluby otwierają i zamykają rocznik).
Może to bracia stryjeczni?

: ndz 24 sie 2014, 16:33
autor: MonikaMaria
Franciszka Kauera z Chełma mam już "ogarniętego" - to ojciec Franciszka męża Józefy, też zresztą ciekawa postać. Pierwszy ślub zawarł przed 1812 z Krystyną (nazwisko panieńskie póki co nieznane), która 1812 "potajemnie dom męża opuściła" i w 1819 została sądownie uznana za "nieprzytomną" (co, przypuszczam, równa się dzisiejszemu uznaniu za zaginioną). W 1817 z nieprawego łoża (w akcie wyraźnie zaznaczone "syn NIEMAŁŻONKÓW Kauer") rodzi się w Piaskach Franciszek junior, mąż Józefy, jego matką jest Katarzyna Mayzner/Meisner. Dwa lata później, w 1819 rodzi się w Tomaszowie Lubelskim córka Franciszka i Katarzyny, Emilia Karolina - rodzice wciąż nie mają ślubu. Kolejne dziecko, Karol, rodzi się około 1824 w Horodle - nie mam jego aktu urodzenia, w akcie ślubu (1843, Biała) podane jest "syn małżonków Kauer" ale nie jest to 100% dowodem, że rodzice w końcu ślub wzięli. W każdym razie, rozstali się krótko po urodzeniu syna, bo w 1825 Franciszek zawarł cywilny ślub z Barbarą Nowicką (tą samą, z którą potem żenił się w Chełmie) . W 1826 rodzi się w Hucie Krzeszowskiej ich syn Józef Jędrzej. Na początku 1836 Franciszek otrzymuje biskupią dyspensę na zawarcie "prawdziwego", sakramentalnego ślubu z Barbarą. Ślub zostaje zawarty w domu państwa młodych, gdyż Franciszek jest wówczas ciężko chory - dwa dni po uroczystości umiera. W akcie ślubu zapisany jest jako rozwodnik - ale nie wiem, czy rozwiódł się z Krystyną, z Katarzyną, czy może z obydwiema z nich.

Gdzie może być akt urodzenia?

: ndz 23 lis 2014, 01:11
autor: alus
Indeksowałem Biłgoraj - i raczej nie powinno być tam braków w nazwiskach. Mogłem być może przekręcić jakieś litery, szczególnie w aktach rosyjskich pisanych pseudocyrylicą (bo czasem z rosyjskim niewiele to miało wspólnego) ale polskie roczniki powinny być ok. Indeksy wysyłałem równolegle do geneteki i lubgensu.
Czasem różne akty mogą być w pobliskiej Puszczy Solskiej.

Gdzie może być akt urodzenia?

: ndz 23 lis 2014, 14:46
autor: MonikaMaria
Arku,
fakt, zwracam honor, zdążyłam się już zorientować, że Biłgoraj jednak jest w całości - a "pogubione" osoby, na temat których wyszukiwarka nie podawał żadnych informacji, poznajdowały się pod przekręconymi nazwiskami :)