Strona 2 z 4
Re: Prośba o pomoc
: czw 13 paź 2016, 20:42
autor: Sroczyński_Włodzimierz
http://www.wydawnictwodialog.pl/index.p ... uct_id=440

a co do poczucia, odwołań religijnych etc
nazwisko to po ojcu, a przynależność to żeńskie raczej wartałoby zbadać;)
ile pokoleń skoro getto łódzkie i wg niemieckich praw rasowych "niearyjska strona muru"?
nietrudno sprawdzić, skoro sa opowieści o łódzkim getcie, to pochylic się -dlaczego? ile conajmniej dziadków wg Niemców było wyznania mojżeszowego, że znaleźli się w getcie łódzkim?
a może to tylko legendy..ale bez weryfikacji to trudno...mariawici mogą być pewnym śladem, jakby na siłę kleić to się przyklei XVIII sekty/grupy interesów, które odeszły od kahałów - opierając się także mocno na kulcie maryjnym
a wracając do łódzkiego - nie nie Warszawa, z której getta jak wspominał Edelman i kilkoro innych "łatwo było wyjść z papierami i przeżyć" - samo w sobie jest interesujące, nawet jak bez rodzinnych konkluzji
Re: Prośba o pomoc
: czw 13 paź 2016, 21:10
autor: Chakmach
Arek_Bereza pisze:Tak dla ścisłości to w 1890 ślub brał Kucharski ze Szmidt. Ona urodziła się w Turku gdzie ślub brał jej brat Franciszek, sporo starszy. Nazwiska przypominają mi raczej kolonistów. I kierunek nadejścia przez Wielkopolskę mi tu pasuje. Na to że Jan był w getcie wsazuje adnotacja na akcie ślubu. Pytanie raczej dlaczego tam był. Miał dobre papiery od kilku pokoleń. Przynajmniej od połowy XIX w.
Akta getta podobno zachowały się w całości w AP Łódź.warto tam zajrzeć
Pozdrawiam
Arek
No właśnie z tym gettem to pytanie, bo jest stempel łodzki ze sfastyką na purpurowym tle, a nie getta.. Wcześniej Jan i Franciszka mieszkali na Aleksandrowskiej 35 (późniejszy teren getta, być może) na co wskazuje wpis do księgi narodzin w kościele mariawitów gdy pojawiła się na świecie córka Irenka,ale to nie dowodzi że mieszkali tam cały czas. Z opowieści wiem, że w którymś momencie Jan znalazł się na ul. Kwarcowej. Nie wiem w którym z tych miejsc słuchał polskiego radia, ale słuchał i w czerwcu 1944 gestapo przyszło , chciał uciec przez okno, ale go zastrzelili, wraz z broniącym go psem. Pytanie brzmi jakim cudem drobniutka moja prababcia Franciszka przetrwała. Czyżby nazwisko Szmid ją uchroniło? Ale czy w takim razie mie wyglądała na Żydówkę? Tak tylko myślę sobię.
Pozdrawiam
Daniel
Ps. A może moi dziadkowie podrobili ukradli czyjąć tożsamość?
Re: Prośba o pomoc
: czw 13 paź 2016, 21:22
autor: Sroczyński_Włodzimierz
wyglądała nie wyglądała VI 44 to już likwidacja getta pełną parą
jeśli nie na terenie, a poza to może rzeczywiście...ale nie tylko słuchanie ale posiadanie i niezawiadomienie o znanym fakcie posiadania - czapa
skradziona tożsamość? może..
jednak wpierw może to co można prościej zweryfikować (np jak masz dokument to nie tylko pieczątka na nim jest;)
Re: Prośba o pomoc
: czw 13 paź 2016, 21:37
autor: kulik_agnieszka
No to nam ciekawy temat się wykluł.
"Odcienie opalenizny prawdziwych europejczyków".
Mój ojciec opalał się "na Włocha", jego stryj miał zakład na granicy łódzkiego Getta a Żydami nie byli.
Poważnie.
Pozdrawiam serdecznie.
Agnieszka
Re: Prośba o pomoc
: czw 13 paź 2016, 22:01
autor: Chakmach
kulik_agnieszka pisze:No to nam ciekawy temat się wykluł.
"Odcienie opalenizny prawdziwych europejczyków".
Mój ojciec opalał się "na Włocha", jego stryj miał zakład na granicy łódzkiego Getta a Żydami nie byli.
Poważnie.
Pozdrawiam serdecznie.
Agnieszka
Nie o to chodzi, oni rodzą się oliwkowi, bez opalania, a jak się opalają to są coraz ciemniejsi.
Pozdr.
Daniel
Historia rodzinna mówi, że mój dziadek Guziak miał naprawdę na imię Aaron a nie Maksymilian. Moze faktycznie coś tu nie gra. Inny dziadek zamiast Franciszek to ma Jan wszędzie.
Re: Prośba o pomoc
: czw 13 paź 2016, 22:05
autor: Sroczyński_Włodzimierz
specyficzny aspekt "dwojga imion":)
ale masz akt chrztu Maksymiliana (na razie bez zakładania tożsamości Aaron=Maksymilian)
jeśli historia mówi o imieniu, a akt urodzenia/chrztu "opiewa" na noworodka, to pytanie o czym (nazwisku, pozostałych danych) historia rodzinna milczy
chyba, że to chrzest w dorosłości, (bo w zasadzie neofita dorosły musiał być - świadomie przyjąć chrzest) to chyba nie ma wątpliwości, skoro w nim "stoi", że Aaron przyjmuje imię Maksymilian
dość częstą drogą było "via ewangelicy"
Re: Prośba o pomoc
: czw 13 paź 2016, 22:39
autor: Arek_Bereza
I jeszcze taka informacja dodatkowa - Franciszka Kucharska wyszła ponownie za mąż za Teodora Kuligowskiego w 1963 r.
Re: Prośba o pomoc
: pt 14 paź 2016, 02:23
autor: Chakmach
Sroczyński_Włodzimierz pisze:specyficzny aspekt "dwojga imion":)
ale masz akt chrztu Maksymiliana (na razie bez zakładania tożsamości Aaron=Maksymilian)
jeśli historia mówi o imieniu, a akt urodzenia/chrztu "opiewa" na noworodka, to pytanie o czym (nazwisku, pozostałych danych) historia rodzinna milczy
chyba, że to chrzest w dorosłości, (bo w zasadzie neofita dorosły musiał być - świadomie przyjąć chrzest) to chyba nie ma wątpliwości, skoro w nim "stoi", że Aaron przyjmuje imię Maksymilian
dość częstą drogą było "via ewangelicy"
Nie, nie mam aktu chrztu Maksymiliana, jak narazie taki dokument nie istnieje. Znalazłem tylko Irenkę. Co do mojego drugiego dziadka to wszystkie dokumenty mówią Jan, prócz jednego, tego który dostał po wojnie, a w nim jest imię Franciszek. Nie konwertował na nic, po prostu czysty fakt istniejącego faktu. Co do Maksymiliana, to wiemy o jego imieniu ze świadectwa osoby, która go znała zanim stał się Maxem i powiedziałą jego córce. Potem sam Max i jego matka potwierdzili swoją żydowskość. Ale to ustne świadectwo.
Podejrzewam, że mariawici pomogli Maxowi przyjąć tożsamość Guziaka, tak samo jak Franciszce. Jak narazie teoria.
Pozdr.
Daniel
: pt 14 paź 2016, 02:33
autor: Sroczyński_Włodzimierz
fakt, to zupełnie świeży wątek, szybko się rozwinął - nie spojrzałem na daty postów dot. "zamów w USC odpis". Niewiele czasu minęło
a ślub dziadków? aneks do niego? jakieś dokumenty z koperty dowodowej Maksymilian i żony?
: pt 14 paź 2016, 18:46
autor: Grazyna_Gabi
Wracamy do adnotacji na akcie slubu Jana i Franciszki, w moim poscie podalam bledna date zgonu i nie wczytalam sie
dokladnie w to co tam napisano, nie myslalam, ze sprawy nabiora takiego obrotu.
Otoz tam sa az trzy adnotacje z czego dwie pierwsze skreslone a ostatnia uniewazniajaca calosc.
Z tego mozna wnioskowac, ze data zgonu jest niewlaciwa - 3 czerwiec 1944 - albo pomylka co do osoby,
lub nazwiska.
Pierwsza (z dnia 14.06.44) notke sporzadzil urzednik USC i chyba pod ta sygnatura powinien byc akt
zgonu Nr.4765/1944.
Druga (z dn. 20.06.44) notatka podpisana przez burmistrza i inspektora potwierdza zgodnosc z pierwsza ksiega (Erstbuch)
czy to moze chodzic o ksiege urodzen? - nie mam pojecia - sygn. Nr. B 74/44.
Trzecia ( z dnia 7.09.44) notka uniewazniajaca poprzednie zapisy bez podania jasnego uzasadnienia. W zastepstwie
burmistrza podpisal miejski inspektor.
Kto kryje sie pod tym numerem 4765/1944 ?
Daniel postaraj sie o akt zgonu Jana.
Jaki masz akt potwierdzajacy, ze Jan i Franciszka to sa Twoi przodkowie?
moze poprostu spisales te imiona ze strony straty.pl gdzie widnieje Maksymilian i imiona jego rodzicow?
Pozdrawiam
Grazyna
: pt 14 paź 2016, 20:05
autor: Chakmach
Grazyna_Gabi pisze:Wracamy do adnotacji na akcie slubu Jana i Franciszki, w moim poscie podalam bledna date zgonu i nie wczytalam sie
dokladnie w to co tam napisano, nie myslalam, ze sprawy nabiora takiego obrotu.
Otoz tam sa az trzy adnotacje z czego dwie pierwsze skreslone a ostatnia uniewazniajaca calosc.
Z tego mozna wnioskowac, ze data zgonu jest niewlaciwa - 3 czerwiec 1944 - albo pomylka co do osoby,
lub nazwiska.
Pierwsza (z dnia 14.06.44) notke sporzadzil urzednik USC i chyba pod ta sygnatura powinien byc akt
zgonu Nr.4765/1944.
Druga (z dn. 20.06.44) notatka podpisana przez burmistrza i inspektora potwierdza zgodnosc z pierwsza ksiega (Erstbuch)
czy to moze chodzic o ksiege urodzen? - nie mam pojecia - sygn. Nr. B 74/44.
Trzecia ( z dnia 7.09.44) notka uniewazniajaca poprzednie zapisy bez podania jasnego uzasadnienia. W zastepstwie
burmistrza podpisal miejski inspektor.
Kto kryje sie pod tym numerem 4765/1944 ?
Daniel postaraj sie o akt zgonu Jana.
Jaki masz akt potwierdzajacy, ze Jan i Franciszka to sa Twoi przodkowie?
moze poprostu spisales te imiona ze strony straty.pl gdzie widnieje Maksymilian i imiona jego rodzicow?
Pozdrawiam
Grazyna
To jak ja przetłumaczyłem niemiecką notkę, “ 3 czerwca 1944 roku mąż [Jan Guziak] umarł. Zostało to zarejestrowane 14 czerwca 1944 przez urzędnika w Łodzi…urzędnicy, którzy zatwierdzili to prawnie, to: Podpis. W zgodzie z pierwszym oświadczeniem. Burmistrz. Podpis
Co do dziadka to wiem, że miał coś wspólnego z mariawitami, no i mam dokument ZBOWID mówiący że jego rodzice to Jan i Franciszki. Wiemy też że wyszła potem za Kuligowskiego i znalazłem jej akt urodzenia, gdzie jest nazywana Kucharska.
Pozdr.
Daniel
: pt 14 paź 2016, 20:21
autor: Grazyna_Gabi
Maksymilian urodzil sie w Lodzi ale mieszkal w Warszawie, zrodla podaja dwie daty urodzenia 3.05.19 lub 3.05.23 r. a zmarl 13.01.1993r.
O te akty powinienes sie postarac, zmarl w 1993 r. a nie jak podales w pierwszym poscie w Oswiecimiu.
A tutaj to co napisano w ostatniej (3) notce:
"In Übereinstimmung mit
dem Erstbuch ist vorstehender
Randvermerk gestrichen, da
es sich um eine irrtümliche
Eintragung handelt. Litz-
mannstadt den 7.9.44-
Der Oberbürgermeister
In Vertretung:
Stadtinspektor "
Pozdrawiam
Grazyna
: pt 14 paź 2016, 20:25
autor: Chakmach
Grazyna_Gabi pisze:Maksymilian urodzil sie w Lodzi ale mieszkal w Warszawie, zrodla podaja dwie daty urodzenia 3.05.19 lub 3.05.23 r. a zmarl 13.01.1993r.
O te akty powinienes sie postarac, zmarl w 1993 r. a nie jak podales w pierwszym poscie w Oswiecimiu.
A tutaj to co napisano w ostatniej (3) notce:
"In Übereinstimmung mit
dem Erstbuch ist vorstehender
Randvermerk gestrichen, da
es sich um eine irrtümliche
Eintragung handelt. Litz-
mannstadt den 7.9.44-
Der Oberbürgermeister
In Vertretung:
Stadtinspektor "
Pozdrawiam
Grazyna
Masz rację , błędnie napisałem, dostałem takie dane od rodziny
Re: Guziak
: pt 14 paź 2016, 20:29
autor: Grazyna_Gabi
Chakmach pisze:"T: Prośba o pomoc"
Proszę o pomoc w dowiedzeniu się coś o moich pradziadkach, których synem był Maksymilian Guziak z Łodzi, urodzony prawdopodobnie w 3/05/1919. Przeżył wszystkie obozy koncentracyjne z wyjątkiem Oświęcimia, siedział razem z Maksymilianem Kolbe. Wykonywano na nim medyczne eksperymenty. Chciałbym się dowiedzieć z jakiej rodziny pochodził (może jakieś dane na jego temat jeśli ktoś może znaleźć). Prawdopodobnie imiona moich pradziadków to Jan Guziak (ur. 1900?) i Franciszka (ur w Łodzi?). Moja prababcia ponoć miała siostrę (chyba). Proszę pomóżcie mi.
"Przeżył wszystkie obozy koncentracyjne z wyjątkiem Oświęcimia, ..."
A to co?
Grazyna
: pt 14 paź 2016, 20:30
autor: Sroczyński_Włodzimierz
to jak "
- jeszcze raz chciałbym pojechać na Malediwy
- o a już byłeś?
- nie, już raz chciałem"
tj "był wszędzie, poza KL Auschwitz, i przeżył" co też z przymrużeniem oka te "wszystkie":)