Strona 2 z 2
: czw 22 paź 2009, 20:26
autor: Sroczyński_Włodzimierz
no niekoniecznie, trzeci (tj drugi:) wymiar może być "na plusie" (wysokość od gruntu) albo na minusie - głębokość
: czw 22 paź 2009, 22:24
autor: bezet
Ławę lub stół też określa się trzema wymiarami.Wychodzi na jakiś rodzaj płotu..Może przy tym płocie
wiązano konie,gdy wierni byli na nabożeństwie?.Specjalny płot do wywieszania płótna lub skór?
: czw 22 paź 2009, 23:35
autor: Aftanas_Jerzy
bezet pisze:Ławę lub stół też określa się trzema wymiarami.Wychodzi na jakiś rodzaj płotu..Może przy tym płocie
wiązano konie,gdy wierni byli na nabożeństwie?.Specjalny płot do wywieszania płótna lub skór?
Witajcie!
Jak już mnożyć nasze domysły, to pójdę śladem wytyczonym przez Bezet-a i coś dorzucę:
1. Belka do zawieszania orczyków z zaprzęgiem konnym zastępująca na postoju dyszel wozu (Orczyk=
Barczyk), albo mocowania zaprzęgu zamiast orczyka (barczyka),
2. Zagroda dla owiec od
Baruch=Baran,
3. Zapożyczenie ze st. rosyjskiego
БАХЧА = ogród (pole) przystosowane do uprawy roślin dyniowatych, grochów, ogórków, winorośli, chmielu (też nazywana: садик, баштан). Takie pola miały stałe ogrodzenie i konstrukcje drewniane ustawiane w zależności od rodzaju uprawy. Ziemia wymagała stałej troski ogrodnika.
(Wszystkie podane wyżej terminy źródłowe pochodzą z publikacji).
Fajna przygoda językowa.
: pt 23 paź 2009, 09:39
autor: Waldemar_Stankiewicz
Na mszę niedzielną lub inne uroczystości do cerkwi lub kościoła zjeżdzali ludziska nawet po kilkanaście wiorst. To jedyna w swoim rodzaju okazja i do modlitwy i do odnowienia starych znajomości, wymiany plotek mniej lub bardziej świeżych a też i okazja do swatania i co tam jeszcze. Zdrożone konie wiązano do baryczy, zadawano siano lub obrok, okrywano derką i tak oczekiwały na powrót gospodarzy.
Pozdrawiam,
Waldemar
: pt 23 paź 2009, 10:30
autor: Virg@
No, to po wyjaśnieniu Waldemara, chyba jesteśmy „w domu”

.
A swoją drogą, chociaż wiosną tego roku zwiedziłam wiele cerkwi (głównie łemkowskich) i nawet popełniłam na temat trzech z nich
fotoreportaż, nie spotkałam się z owymi baryczami. Gdyby Tomek nie rozpoczął tej interesującej dyskusji, nie miałabym bladego pojęcia o ich istnieniu. Miło się dyskutowało, dziękuję serdecznie.
Łączę pozdrowienia –
Virg@
: ndz 25 paź 2009, 04:08
autor: Wladyslaw_Moskal
Przez link do fotoreportazu, odkrylem kim jest ... Virg@,
ktora..."oddaje się swoim pasjom, z których bodaj największą jest genealogia".
Ale fotografie tez sa bardzo dobre !
Pozdrawiam,
Wladyslaw
: ndz 25 paź 2009, 12:57
autor: Virg@
Władyslaw Moskal pisze:[…] odkrylem kim jest ... Virg@ […]
Dziękuję, Władysławie, za miłe słowa.
Chociaż nie jestem skłonna do zawierania szybko znajomości, to wcale nie skrywam, tak nader skrzętnie, swojej tożsamości (zob. odsyłacz do strony WWW pod każdym postem).
Twoja pochwała moich fotografii, Władysławie, sprawiła mi wielką przyjemność. Publicznie wyznałam kiedyś
Kim (lub czym) chciałabym być, gdybym nie była tym, kim jestem?, że chciałabym być również, między innymi, fotografikiem.
Ten wątek dotyczy jednak tajemniczej „
baryczy”

. Przepraszam serdecznie Autora za ten wtręt

.
Łączę serdeczne pozdrowienia –
Lidia