...właśnie wróciłem z Krzywego Koła gdzie z uporem maniaka szukałem śladów rodziny Jana (zwącego się Nepomucenem) w księgach M.B. Loretańskiej
...na miejscu okazało się, że przekaz rodzinny wymieniający wśród synów Jana niejakiego Feliksa okazał się sporym przekłamaniem, Feliks okazał się... Feliksą a do tego żeby było ciekawiej Feliksą Nepomuceną
aproposów ciąg dalszy
stołeczności c.d a przy okazji [polecam niewielką książkę: Królikowski Lech, Ostrowski Marek: "Rozwój przestrzenny Warszawy" Warszawa 2009, ISBN 978-83-60623-59-6 , na którą skusiłem się cztery dni temu po przeczytaniu fragmentu o Warszawie jako twierdzy.
Pięknie (choć w zbyt wielkim skrócie) sformułowane to co wiele osób przeczuwa patrząc na plan miasta, spacerując, wyobrażając sobie drugą połowę XIX wieku. Argumenty trafne, proste, zebrane w całość. Trochę mało źródłem pierwotnych a za dużo opracowań cytowanych, ale... to jest nie monografia a 200 stron z ilustracjami o 800 latach:)
wracając do stołeczności (strona 59):
..."Należy uświadomić sobie również, że Warszawie oficjalnie przysługiwało, co znamienne, wyłącznie godność miasta rezydencjonalnego, a nigdy stołecznego" [uwaga - mowa o czasach do 1918 ] "Tak też nazywana jest we wszystkich ustawach sejmowych i innych dokumentach" I nigdy , aż do rozbiorów w 1795 [tj do rozbioru w 1795:], ten stan nie uległ zmianie. W historii Korony nigdy nie miał miejsca formalny akt prawny przeniesienia stolicy..."
dla ścisłości - chodzi o "stoliczność Korony, Polski" - bycie stolicą Unii / Rzeczypospolitej Obojga Narodów/guberni/innych to odrębna sprawa - do 1918
pozdrawiam