Antonina
: sob 17 lis 2018, 17:42
Bardzo interesująca dyskusja.
Może ja też wtrącę swoje zdanie. Z aktu zgonu Antoniny wynika, że była wdową, a przy urodzeniu Józefa w 1863 r. nie wspomina się o stanie cywilnym matki.
Teraz moja hipoteza, chociaż może wydawać się fantastyczną, to jednak możliwą.
W 1848 r. (Marzenin1848/6) zawarto małżeństwo: Stanisław Marlicki i Antonina Szymańska. Rodzi im się kilkoro dzieci (Tomasz 1850, Marianna 1853, Marcin). W 1862 r. zmarł ich syn Marcin lat 6 (Marzenin 1862/74), a w akcie napisano "zamieszkały przy rodzicach". Z tego wynikałoby, że ojciec wtedy jeszcze żył (brak aktu ur. Marcina).
Nie znalazłem aktu zgonu Stanisława, ale może poszedł do powstania (przecież to 1863 r.) i nikt nie wiedział o jego losach, a ksiądz, jako urzędnik państwowy, nie chciał narażać Antoniny na jakieś szykany w związku z tym i nic nie napisał o jej mężu. Stanisław, będąc nieobecnym, nie mógł też potwierdzić lub zaprzeczyć swego ojcostwa.
To tylko mocno naciągana hipoteza, ale za to jaka interesująca. Może wszystko jest prostsze i Stanisław już nie żył, tylko aktu jego zgonu brak.
Proszę prześledzić taką możliwość na podstawie istniejących aktów.
Może ja też wtrącę swoje zdanie. Z aktu zgonu Antoniny wynika, że była wdową, a przy urodzeniu Józefa w 1863 r. nie wspomina się o stanie cywilnym matki.
Teraz moja hipoteza, chociaż może wydawać się fantastyczną, to jednak możliwą.
W 1848 r. (Marzenin1848/6) zawarto małżeństwo: Stanisław Marlicki i Antonina Szymańska. Rodzi im się kilkoro dzieci (Tomasz 1850, Marianna 1853, Marcin). W 1862 r. zmarł ich syn Marcin lat 6 (Marzenin 1862/74), a w akcie napisano "zamieszkały przy rodzicach". Z tego wynikałoby, że ojciec wtedy jeszcze żył (brak aktu ur. Marcina).
Nie znalazłem aktu zgonu Stanisława, ale może poszedł do powstania (przecież to 1863 r.) i nikt nie wiedział o jego losach, a ksiądz, jako urzędnik państwowy, nie chciał narażać Antoniny na jakieś szykany w związku z tym i nic nie napisał o jej mężu. Stanisław, będąc nieobecnym, nie mógł też potwierdzić lub zaprzeczyć swego ojcostwa.
To tylko mocno naciągana hipoteza, ale za to jaka interesująca. Może wszystko jest prostsze i Stanisław już nie żył, tylko aktu jego zgonu brak.
Proszę prześledzić taką możliwość na podstawie istniejących aktów.