Strona 2 z 2
: sob 01 sie 2020, 19:59
autor: Rebell_Cieniewska_Grażyna
Karol Wiesław Golecki "Papkin" zginął 01.08. - kuzyn mojego taty, ich mamy były siostrami. Ciocia Sabina wraz z mężem Stanisławem Hauss trafili do obozu pracy w Berlinie, przeżyli. Moja babcia wraz z dwójką dzieci została zapędzona do Dulagu Pruszków a prababcia zginęła zastrzelona przez Niemców gdzieś na Starym Mieście.
: sob 01 sie 2020, 22:32
autor: sbasiacz
Mój ojciec, Czesław Jarząbek pseudonim Jacek walczył na Żoliborzu w zgrupowaniu Żbik obwodzie Żywiciel, był ranny, był w niewoli niemieckiej w stalagu Altengrabow, do Polski wrócił w listopadzie 1946r. Od wyzwolenia obozu do powrotu wędrował z armią Stanisława Maczka, mam album ze zdjęciami z tego okresu.
Zmarł w 2012 roku w wieku 88 lat.
Pochodził z parafii Pniewnik, od 7 roku mieszkał w Warszawie na ulicy Gęsiej, moja babcia a jego matka w czasie Rzezi Woli mieszkała na Ogrodowej, w domu, którego mieszkańcy byli prowadzeni na rozstrzelanie, gdy nagle Niemcy zrezygnowali z zabijania i pognali ich do obozu w Pruszkowie, babci z dwiema córkami udało się uciec.
na zdjęciu Czesław drugi od lewej w Stade rok 1946 napis nad wejściem MODLIN długo byłam zdezorientowana, syn mi wytłumaczył, ze żołnierze po wyzwoleniu nazywali tak obozy w których mieszkali
https://naforum.zapodaj.net/cb5e48d35fad.jpg.html
a tu
https://naforum.zapodaj.net/b7b6a42234a9.jpg.html
zdjęcie podpisane Karlsruhe 1946, szukałam tego budynku i posągu obleganego przez nieznanych cywilów, Czesław tym razem drugi od prawej
: ndz 02 sie 2020, 08:33
autor: monika_szaniawska
Dzień dobry,
Mój Ojciec Edmund Szaniawski pesudonim '' Zbyszek'' ur. 1922 roku był w Zoście. Był ranny w głowę i nogę ale przeżył Powstanie i trafił do Obozu w Pruszkowie.
Zmarł w wieku 96 lat 2 lata temu.
Pamiętamy,
Pozdrawiam
Monika Szaniawska
: ndz 02 sie 2020, 15:47
autor: Robert_Kostecki
Dzień dobry,
- mój Ojciec Andrzej Stanisław Kostecki, pseudonim "Zjawa", ur. w 1924 roku, kapral podchorąży, dowódca drużyny bojowo-szturmowej, walczył na Starym Mieście, ciężko ranny w głowę po miesiącu walk z "Pogardą Śmierci". Po uwolnieniu ze stalagu, na prośbę rodziców wrócił do Polski i ledwo uszedł śmierci w areszcie na przełomie 1952/53 roku.
- krewny mojego Ojca Wiesław Kostecki, pseudonim "Janusz", ur. w 1926 roku, strzelec, walczył na Mokotowie. Po wojnie wrócił do Polski i w 1947 roku zarejestrował się w PCK. Dalsze jego losy pozostają nieznane.
Pozdrawiam
Robert Kostecki
https://www.youtube.com/watch?v=ZTwJkNAmi_U
https://www.youtube.com/watch?v=klQ9ycvFuq8
: ndz 09 sie 2020, 20:21
autor: Sroczyński_Włodzimierz
W nocy z 9 na 10 sierpnia nad ranem 10 sierpnia, 76 lat temu
https://www.1944.pl/powstancze-biogramy ... i,496.html
https://mbc.cyfrowemazowsze.pl/dlibra/d ... ublication
link bywa problemem więc
Barykada Powiśla nr 24 z 30 sierpnia 1944 str. 3
ponad miesiąc później - cywil, jego ojciec, mój pradziadek
https://www.1944.pl/ofiary-cywilne/jan- ... 42672.html
kolejny syn Jana
https://www.1944.pl/powstancze-biogramy ... 41836.html
i jeszcze jeden
https://www.1944.pl/powstancze-biogramy ... 41831.html
w bazie MPW są "pewne nieścisłości", nie wszystko udało się poprawnie wpisać, a do niektórych potencjalnych wpisów trudno podstawę źródłową podać
: ndz 09 sie 2020, 22:21
autor: Czerkawska_Ewa
: pn 10 sie 2020, 08:34
autor: W_Marcin
: pn 10 sie 2020, 09:02
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Ale..to nie ten temat -tak?
Ja teraz mam rozwinąć o przyczynach i następstwach? bo ktoś wpisał "Powstanie" to od razu przełącznik "ON" i o wszystkim związanym mniej lub bardziej?
: pn 10 sie 2020, 09:30
autor: Robert_Kostecki
Dyskusję wznowię tylko na chwilę, bo nawet nie wiem, czy rozmawiam z osobą, która nosi imię Marcin?! Można więc podejrzewać, że to rodzaj typowej prowokacji. Dyskusja o Powstaniu to rozważania po fakcie. Co by było, gdybym przeszedł na lewy chodnik, a nie poszedł prawym, bo wtedy nie spadłaby mi dachówka na głowę. Swojego czasu krążyła po Polsce anegdota, jak to w przedziale wagonu kolejowego pasażerowie zaczęli dyskutować nad sensem Powstania. Z całej grupy, tylko starsza pani nie odzywała się. Kiedy dyskusja nabrała charakter bardzo emocjonalny, starsza pani powiedziała - Bardzo Państwa przepraszam, ale jestem matką trzech synów, którzy poszli do Powstania i wszyscy w nim zginęli. Dlatego też bardzo proszę uszanować ten fakt i zamilczeć.
Jak to powiedział w tegorocznym wywiadzie ponad 90-letni powstaniec-"A skoczne dźwięki harmoszki docierały do nas zza Wisły. Dźwięki te niestety poprzedziły wieści o postępowaniu z naszymi kolegami z AK na terenach zdobytych przez Sowietów. A my tak bardzo chcieliśmy skoczyć Niemcom do gardła, za to całe morze krzywd".
I wielu też z powstańców doczekało się "nagrody" za swój czyn od powojennej Władzy. Ostracyzm w szkołach i miejscach pracy - areszt i więzienia - na koniec likwidacja fizyczna. To dopiero był "koszt", o tyle bolesny, bo doznany podobno od "Swoich". A, czy powszechnie wiadomo, że wobec rdzennych warszawiaków powracających do Warszawy(pewnie tych "niepewnych ustrojowo") stosowano nacisk psychiczny, a opornym wydawano nakaz pracy, by w ten sposób pozbyć się elementu zagrażającemu kształtowanej wizji "nowej" Warszawy.
: pn 10 sie 2020, 09:53
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Widać nie może się obyć bez nieustannych powtórzeń przyklejonych gdzie tylko można (choć moim zdaniem nie można, a przynajmniej nie powinno się dołączać).
To może coś innego - rzadko obecnego?
1. Pojawiły się biografie osób z powstańczego prawego brzegu, z obwodu 6. - tam, gdzie Powstanie zgodnie z założeniami (no prawie zgodnie) było zrealizowane - decyzją dowódcy odcinka taktycznego, zatwierdzoną (po fakcie) przed Komendę Główną przerwane po nie osiągnięciu celów operacyjnych i taktycznych. TAK MIAŁO BYĆ WSZĘDZIE.
2. Decyzja o odwołaniu pierwszej mobilizacji i przeniesieniu terminu NA 1 sierpnia. Czyli z momentu, gdy Niemcy się w 90% wycofali z Warszawy, na czas, gdy wrócili i już podciągali uzupełnienia "nie niemieckojęzycznych" sił policyjnych; plus strata 40-50% zapasów, magazynów, uzbrojenia związana z tym bezcelowym OPÓŹNIENIEM Powstania.
Coś we wspomnieniach krewnych o PIERWOTNYM terminie? O PIERWSZEJ, odwołanej mobilizacji? O historii bezpośrednio SPRZED 1 sierpnia?
a może głębiej? o czasie okupacji i walki w ukryciu?
1 sierpnia nie wziął się znikąd, a dwa miesiące po nim następujące są dość dokładnie opisane. Natomiast konspiracja...olbrzymie braki.
Jak Wasi bliscy znaleźli się w tym, nie innym oddziale?
Skąd się znali z wprowadzającym do konspiracji?
Czy walczyli tam, gdzie mieszkali (tam mieli przydział)? Czy raczej byli wyznaczeni w bliżej nieznane sobie rejony? Czy jeśli walczyli w bliskiej, sobie znanej okolicy i to dosc dokładnie to nie na skutek zgłoszenia się po 1., lub przypadków losowych (nie dotarcia na punkt zbiórki, zerwania kontaktu).
Tj czy byli wyznaczeni do zadań, rejonów z uwzględnieniem znajomości terenu, piwnic, dachów, podwórek, przejść, "murków", budynków czy raczej nie?
: pn 10 sie 2020, 12:16
autor: tg3a
: pn 10 sie 2020, 21:01
autor: MonikaNJ
Marcinie ,
napiszę tak ... gdyby wiedzieli ,że się przewrócą toby się położyli....
Robercie ,
jakże sercu memu miłe jest to co napisałeś .
pozdrawiam monika wnuczka Powstańców