Strona 12 z 13

Problemy PTG - z perspektywy sympatyka

: pn 24 wrz 2012, 16:48
autor: Avalon77
"nowe"= zarząd ten lub inny, bardziej otwarty na konstruktywne propozycje członków, sympatyków, różnych środowisk, nie zasklepiony w sobie...niekoniecznie nowi ludzie, ale nowy sposób działania

Problemy PTG - z perspektywy sympatyka

: pn 24 wrz 2012, 16:55
autor: Pieniążek_Stanisław
Przeczytaj wytłuszczone w moim głosie na forum. Sympatyku Avalonie niestety, nie masz żadnego wpływu na inny zarząd, gdyż (czytaj wytłuszczone)

Problemy PTG - z perspektywy sympatyka

: pn 24 wrz 2012, 17:00
autor: Avalon77
nie kłóćmy się. Niech każdy zostanie przy swoim stanowisku...czas pokaże kto miał rację...

Pozdr i życzę miłego dnia,
A.

Problemy PTG - z perspektywy sympatyka

: pn 24 wrz 2012, 17:04
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Opór/zasklepienie widzę przede wszystkim u zgłaszających pomysły.
Przed przyjęciem do wiadomości, że jedyną odrzuconą strategicznie drogą jest komercja, a wdrożenie wszelkich innych inicjatyw zależne jest tylko i wyłącznie od przygotowania projektu. Tj od zaprezentowania nie "co byłoby warto, żebyście zrobili", ale konkretów rozpisanych na czas, zasoby, odbiorców, metody/sposoby i wsparte doświadczeniem lub innymi argumentami (test, inne).


A wmawianie nieistniejących problemów (finansowanie geneteki, brak kontaktów ze środowiskiem naukowym, brak możliwości prezentacji swojego dorobku - to tylko przykłady) i dawanie panaceum "zmieńcie Zarząd i ruszczcie ze sprzedażą produktów" jest próbą tak daleko idących zmian - zmian wbrew intencjom założycieli, obecnych członków, sympatyków i środowiska, że łatwiej chyba (to nie rada:) założyć "konkurencyjne" albo prościej - od razu zarejestrować kolejne przedsiębiorstwo.
Tyle, że wtedy nie będzie możliwości powołać się na dokonania PTG.
Coś za coś;)

Re: Problemy PTG - z perspektywy sympatyka

: pn 24 wrz 2012, 17:32
autor: Worwąg_Sławomir
Avalon77 pisze:Cóż, głos podobny do wcześniejszych wystąpień p. Grzegorza Mendyki. Czyli idźmy wszyscy równym krokiem, a w tle niech łopocze czerwony sztandar (to nic, że dziurawy). Wypowiedź mojego przedmówcy wpisuje się w ton "starych" działaczy. Wcześniej, czy później przyjdzie nowe, bo czasy się zmieniają i ludzka mentalność;)
Pozdr
Avalonie, błagam o trochę logicznego myślenia.
Przez prostą analogię - czy osoba postronna, czyli Ty, ma jakiekolwiek prawo decydować, czy prezesem PIS będzie Kaczyński czy ktoś inny?
Czy osoba postronna, czyli Ty, ma prawo decydować, czy prezesem PO ma być Tusk czy ktoś inny?
Czy osoba postronna, czyli Ty, ma prawo mieć jakiekolwiek, powtarzam jakiekolwiek, zdanie na temat programów tej czy innej partii??
Zgodzisz się ze mną, że nie? Zapisz się - będziesz mógł decydować i mieć realny wpływ.
W przeciwnym wypadku Twoje wypowiedzi są jakby bezprzedmiotowe i niewiele się różnią od "łonetowych" tzw. forumowiczów.
Kropka.

Re: Problemy PTG - z perspektywy sympatyka

: pn 24 wrz 2012, 18:15
autor: dpawlak
WaldemarChorążewicz pisze:Ale chyba masz to już zakodowane, że musisz napisac coś niestosownego i jątrzącego.
Może i mam, tyle że chyba nie jestem w tym odosobniony.
Pewnych wypowiedzi nie przebiję nawet jakbym stanął na rzęsach.
Nie możesz normalnie?Tylko ,,granatowa policja", "brunatne koszule". To ma doprowadzić do zgody?
Celowo użyłem "" w poszczególnych określeniach, bo sam prywatnie tak nie uważam. Marię postrzegam jako tęczowy pokojowy patrol, wręcz aż za łagodną, nawet nie chce mi konta na forum zamknąć.
Jednak takich, którzy chcieli by użyć Administracji jak granatową policję nie brakuje, choćby sugestie Staszka o zamknięcie tematu. Może w ogóle wprowadzić cenzurę albo dostęp dla forum wyłącznie dla członków, wtedy dopiero będzie ordung. No i spełni się postulat Staszka, że nieobecni nie mają głosu.
Czy to ma doprowadzić do zgody? Hmm... nie mam takich intencji, po prostu opisałem jak odbieram wymianę zdań w tym wątku. Najważniejsze są barwy klubowe i kto pisze, a nie co pisze. Pewnie brzmię jak zdarta płyta, bo już nie raz na to zwracałem uwagę.
Nie przesadzaj, a będzie dobrze i może i ciebie polubię :)
Stokroć bardziej wolałbym być rozumiany, nawet jeśli nieakceptowany. Lubienie mnie nic nie wnosi, nie zależy mi, w gruncie rzeczy jest ze mnie aspołeczny typ.
Pieniążek_Stanisław pisze:Drodzy sympatycy Polskiego Towarzystwa Genealogicznego.
Jestem sympatykiem genealogii, powiedziałbym nawet pasjonatem, ale niekoniecznie sympatykiem PTG, jest mi obojętny jego los, możecie mnie już zacząc za to kamienować :wink: . Jestem użytkownikiem forum i to mi wystarcza. Baner z napisem Sympatyk przydzielany z automatu, chyba bardziej mnie uwiera niż jest przeze mnie oczekiwany. Tak nawiasem mówiąc, da się go jakoś pozbyć? Skoro jest błędnie odbierany.
Będziecie mogli proponować i ustalać kierunki pracy i rozwoju Towarzystwa.
To zdanie miałoby sens, gdyby rozdzielić proponowanie, od ustalania.
Proponować może zawsze i wszędzie, zarówno sympatyk, nie sympatyk czy członek i nikt nie im tego nie zabroni, chyba że metodami policyjnymi. Natomiast ustalać kierunki mogą jedynie członkowie na walnym, czy zarząd pomiędzy walnymi i co tam jeszcze regulamin przewiduje.
Pisanie więc, tak jak Grzegorz, że nie mamy prawa się odzywać, to prosta droga do wybudowania muru niechęci, owszem nie mamy prawa żądać realizacji swoich pomysłów, ale mamy prawo oczekiwać nie traktowania nas jak Murzynów w Apartheidzie.
Jak chcecie sobie wychować następców traktując sympatyków tak obcesowo?
Nie będąc członkami pozostajecie jedynie biernymi genealogami.
No to może konsekwentnie, niech członkowie sami zabiorą się za robienie zdjęć i indeksowanie, obsługą baz, zamiast liczyć na sympatyków - przecież to tylko "bierni" genealodzy.
Może więc ta "granatowa policja" według DPawlaka zamknie wreszcie ten wątek.
Liczę na to, że nie zamknie, może członkowie PTG w tym wątku nauczą się rozmawiać z sympatykami, rzeczowo odpowiadać na propozycje, zamiast powtarzać jak mantrę nieobecni nie mają głosu.
Chciałbym zauważyć, że sympatycy są obecni na forum i dlatego tu na forum głos zabierają. Nie będą obecni na walnym i tam głosu na pewno nie zabiorą, a w związku z tym i nie będą usiłować czegokolwiek ustalać. Wolałbym gdyby pomysły oceniano merytorycznie mądre/głupie potrzebne/zbędne, a nie na zasadzie przynależności klubowej pomysłodawcy.
Dopóki traktowano pomysły jako zbędne, chybione lub niezgodne z linią programową towarzystwa nie miałem potrzeby się odzywać. Jeśli jednak główny, a wręcz jedyny argument jest podawany brak członkostwa i odbieranie propozycji sympatyków jako jakiś zamach na działalność PTG, to przyznam się włosy mi dęba stają.

: pn 24 wrz 2012, 18:23
autor: Sroczyński_Włodzimierz
"Jeśli jednak główny, a wręcz jedyny argument jest podawany brak członkostwa i odbieranie propozycji sympatyków jako jakiś zamach na działalność PTG, to przyznam się włosy mi dęba stają."
o to wymagałoby wyjaśnienia o jakich propozycjach i odpowiedziach na nie piszesz
bo to bardzo niesprawiedliwe, a co więcej - nieuzasadnione

Które z propozycji zostały tak potraktowane (oprócz naturalnie jednej - prawa przysługującego tylko członkom PTG - wyboru władz - ale tu chyba nie ma sporu?:)
z tymi Murzynami tożeś pojechał:) po co? jako przykład merytorycznej dyskusji?

ja mam inne skojarzenia - Murzyn do roboty tj realizacji rzuconych przez (sympatyków czy niesympatyków) "koncepcji" , a w większości (lwiej) pomysły zwane przez Ciebie propozycjami - do tego się sprowadzały

: pn 24 wrz 2012, 21:16
autor: Avalon77
Avalonie, błagam o trochę logicznego myślenia.
Przez prostą analogię - czy osoba postronna, czyli Ty, ma jakiekolwiek prawo decydować, czy prezesem PIS będzie Kaczyński czy ktoś inny?
Czy osoba postronna, czyli Ty, ma prawo decydować, czy prezesem PO ma być Tusk czy ktoś inny?
Czy osoba postronna, czyli Ty, ma prawo mieć jakiekolwiek, powtarzam jakiekolwiek, zdanie na temat programów tej czy innej partii??
Zgodzisz się ze mną, że nie? Zapisz się - będziesz mógł decydować i mieć realny wpływ.
odnosze się już tylko do wypowiedzi pod moim adresem. Przykład z politykami jest nie trafiony, osoba postronna (obywatel - wyborca) decyduje pośrednio o prezesie partii, który co do zasady otwiera listę wyborczą.
Powtarzam, zdaje sobie sprawę z braku mandatu do decydowania o składzie osobowym zarządu PTG, ale rzeszy sympatyków nie można odebrać prawa do wyrażania poglądów, zgłaszania opinii, pomysłów. Może jakiegoś członka PTG do czegoś przekonamy. Kto indeksuje i digitalizuje? Tylko członkowie stowarzyszenia?
Może stwórzmy na forum grupę "Innowatorium", w ramach której każdy będzie mógł zgłosić pomysł usprawnienia strony genealodzy.pl , działania PTG (poprzez wyjście poza okowy digitalizacji i indeksacji - oczywiście bardzo ważnej sfery działalności PTG, ale chyba nie jedynej;). Może ktoś bezinteresownie znajdzie sponsora lub wskaże pomysł jak to zrobić. To czy te pomysły będą wykorzystane zależy w istocie od Zarządu...Słuchanie różnych poglądów, uczestniczenie w konstruktywnej dyskusji, nastawienie na koncyliację - to nie są tylko hasła, ale konieczna rzeczywistość gwarantująca rozwój jakiejkolwiek inicjatywy - nie tylko projektów genealogii amatorskiej.

Pozdr
A.

: pn 24 wrz 2012, 22:15
autor: Piotr_Romanowski
Witam.

Ja trochę z innej beczki.
Ktoś zablokował możliwość pisania w wątku nt. powstania biuletynu.
Istnieje skrzynka kontaktowa dla wszystkich, którzy chcieliby jeszcze przekazać swoje opinie, uwagi, sugestie odnośnie periodyku, a niekoniecznie chcą wypowiadać się na forum.

genbiuletyn@gmail.com

Piotr Romanowski

: pn 24 wrz 2012, 23:05
autor: anna-grażyna
Piotr_Romanowski pisze:Witam. ...
Ktoś zablokował możliwość pisania w wątku nt. powstania biuletynu.
Istnieje skrzynka kontaktowa dla wszystkich, ...
Piotr Romanowski
Czy po to wchodzimy na forum żeby pisać do skrzynki?
Oczywiście skrzynka ma dotyczyć tematu jak domniemam dla członkow stowarzyszenia only-
tylko jak pozostać sympatykiem czegoś co jest tajne czyt. nieznane?

Anna-Grażyna

: pn 24 wrz 2012, 23:10
autor: Piotr_Romanowski
Papisałem wyraźnie, że ktoś zablokował (bez podania przyczyny).
Jeśli ktoś będzie zainteresowany to napisze niech pani będzie spokojna.

: wt 25 wrz 2012, 00:07
autor: Worwąg_Sławomir
Avalon77 pisze:
Avalonie, błagam o trochę logicznego myślenia.
Przez prostą analogię - czy osoba postronna, czyli Ty, ma jakiekolwiek prawo decydować, czy prezesem PIS będzie Kaczyński czy ktoś inny?
Czy osoba postronna, czyli Ty, ma prawo decydować, czy prezesem PO ma być Tusk czy ktoś inny?
Czy osoba postronna, czyli Ty, ma prawo mieć jakiekolwiek, powtarzam jakiekolwiek, zdanie na temat programów tej czy innej partii??
Zgodzisz się ze mną, że nie? Zapisz się - będziesz mógł decydować i mieć realny wpływ.
odnosze się już tylko do wypowiedzi pod moim adresem. Przykład z politykami jest nie trafiony, osoba postronna (obywatel - wyborca) decyduje pośrednio o prezesie partii, który co do zasady otwiera listę wyborczą.
Powtarzam, zdaje sobie sprawę z braku mandatu do decydowania o składzie osobowym zarządu PTG, ale rzeszy sympatyków nie można odebrać prawa do wyrażania poglądów, zgłaszania opinii, pomysłów. Może jakiegoś członka PTG do czegoś przekonamy. Kto indeksuje i digitalizuje? Tylko członkowie stowarzyszenia?
Może stwórzmy na forum grupę "Innowatorium", w ramach której każdy będzie mógł zgłosić pomysł usprawnienia strony genealodzy.pl , działania PTG (poprzez wyjście poza okowy digitalizacji i indeksacji - oczywiście bardzo ważnej sfery działalności PTG, ale chyba nie jedynej;). Może ktoś bezinteresownie znajdzie sponsora lub wskaże pomysł jak to zrobić. To czy te pomysły będą wykorzystane zależy w istocie od Zarządu...Słuchanie różnych poglądów, uczestniczenie w konstruktywnej dyskusji, nastawienie na koncyliację - to nie są tylko hasła, ale konieczna rzeczywistość gwarantująca rozwój jakiejkolwiek inicjatywy - nie tylko projektów genealogii amatorskiej.

Pozdr
A.
Zdaję sobie sprawę, że ton Twoich wypowiedzi złagodniał od napisania pierwszego postu w tym wątku, ale przeczytaj, proszę jeszcze raz swój pierwszy post, który ja odebrałem jako bardzo kategoryczny w swoich żądaniach i roszczeniowy, a być może zrozumiesz niechęć osób, do których został skierowany.

Re: Problemy PTG - z perspektywy sympatyka

: wt 25 wrz 2012, 01:40
autor: Mendyka_Grzegorz
Pierwszy post Avalona /dzięki warwag za przypomnienie/:
Avalon77 pisze:Witam,
proszę potraktować mój głos jako wystąpienie sympatyka PTG *) i strony genealodzy.pl,
osoby zainteresowanej genealogią i jej propagowaniem, której nie zależy**) na osobistych celach.
....jesteśmy w tej chwili na etapie potrzeby postawienia sobie kilku pytań dotyczących
zasad funkcjonowania PTG i formuły działań podejmowanych przez stowarzyszenie. ...
....wydzielenie ze struktury PTG zespołu osób zajmujących się digitalizacją i indeksacją ...
...Przedstawienie przez Zarząd PTG
co najmniej dwuletniej strategii pozyskiwania źródeł finansowania działalności statutowej.
PozdrA.
i ostatni [?! :wink: ] post Avalona:

Pisząc o "nowym" miałem na myśli ludzi, którzy mogą wesprzeć TG jako sympatycy.
Ja nie mam żadnego interesu osobistego.
Zadeklarowałem, że służę wiedzą i doświadczeniem, myślę, że nie małym;)


koniec cytatów;

Bardzo proszę Zarząd naszego PTG oraz upraszam wszystkich łatwowiernych Członków PTG
o nie korzystanie z wiedzy i niemałego doświadczenia
/aż strach pomyśleć o tym doświadczeniu!/
tego sympatyka PTG *), ale jednak sympatyka PTG niekoniecznie /zob. kilka postów dalej/,
który coś zbyt ochoczo deklaruje brak interesu osobistego.

Jakże to tak; zupełnie bez interesu? Podejrzane!
Bo ja widzę swój interes w dobrym i zgodnym z moimi oczekiwaniami działaniem PTG,
w spokojnym/ Siła Spokoju :D / i merytorycznie prowadzonym dla nas portalu i forum,
bez efekciarskich fajerwerków- szczególnie gdy kasa za nimi się kryje...co widać i czuć.
Zresztą wystarczy znów spojrzeć na cytowany wyżej pierwszy post altruisty :wink: Avalona

Więc przyznaj się Avalon: **)na czym ci zależy?
Grzegorz

Re: Problemy PTG - z perspektywy sympatyka

: wt 25 wrz 2012, 14:15
autor: Avalon77
Bardzo proszę Zarząd naszego PTG oraz upraszam wszystkich łatwowiernych Członków PTG
o nie korzystanie z wiedzy i niemałego doświadczenia
/aż strach pomyśleć o tym doświadczeniu!/
tego sympatyka PTG *), ale jednak sympatyka PTG niekoniecznie /zob. kilka postów dalej/,
który coś zbyt ochoczo deklaruje brak interesu osobistego.
Panie Grzegorzu, co pozytywnego wynika z Pana wypowiedzi? Ja widzę tylko: nieufność do innych osób, wyśmiewanie adwersarzy (co nie przystoi osobie w Pana wieku), widzenie świata w barwach czarno - białych, przypisywanie innym tylko złych intencji, teorie spiskowe, zamknięcie na dyskusje etc. Idee MELS wiecznie żywe (osoba interesująca się historią powinna znać ten skót;). Teoretycznie mógłbym również wskazywać, że Pana wypowiedź to przykład jak mocno trzyma się "rządzący układ";)

Niech Pan mi wierzy, można lubić ludzi...

Pozdr
A.


ps. interes osobisty to promowanie się, działanie nastawione na własny zysk. Tego nie szukam na tym portalu. Proszę mi nie wmawiać intencji, których nie mam...

: wt 25 wrz 2012, 15:34
autor: Łopiński_Jacek
@Avalon77

Daj już sobie spokój i nie pogrążaj się.
Doprawdy ciężko uwierzyć komuś, że tak jątrzy bezinteresownie.
Osobiście nie mam problemów z przyznaniem się do interesowności w korzystaniu z zasobów tego portalu, forum i działalności PTG (jako Stowarzyszenia, czyli pracy jego członków, i nie tylko członków, żeby nie było). Nie ma w tym nic złego, szczególnie, kiedy człowiek stara się, na tyle ile może i potrafi, dać coś od siebie, a nie tylko brać.
Dlatego Twoja "bezinteresowność" do mnie nie przemawia.
No i podpisz się imieniem chociaż.

Pozdrawiam serdecznie :)
Jacek Łopiński