Strona 13 z 17

: sob 26 lut 2022, 22:21
autor: hoosar
Przepraszam, że tak późno - skan z indexu zgonów (poz. 62)
https://ibb.co/DDxwWTg

: sob 26 lut 2022, 23:10
autor: janusz59
Może "żona męża Michała" .

Pozdrawiam
Janusz

: sob 26 lut 2022, 23:15
autor: kwroblewska
Przypuszczam
59. Moos Jakub m.d.ux Rozalia [m.d.ux. - maritus derelictae uxoris -mąż pozostałej żony] zmarły Jakub pozostawił żonę Rozalię
63. Malczyk Wiktoria u.d.m. Michał - zmarła Wiktoria pozostawiła meża Michała
___
Krystyna

: czw 05 maja 2022, 08:11
autor: grzejnik
Marianna Przygoda - akt zgonu, grudzień 1757, parafia Wąchock:
https://ibb.co/xjXXzDJ

Jaka tam jest data śmierci na początku aktu? 9 grudnia?

: czw 05 maja 2022, 15:16
autor: Andrzej75
4 XII

: pt 24 cze 2022, 15:28
autor: grzejnik
Franciszka Derewińska - akt zgonu 1762, Ulów (par. Bałtów) :

https://ibb.co/vj8rTPB [po prawej stronie, drugi akt od dołu]

Chodzi o fragment dot. wieku zmarłej, zapisany skrótowcem. Czy w tekście jest: annos prope 5ginta (= quinquaginta)?

: pt 24 cze 2022, 16:11
autor: Andrzej75
Też tak odczytuję (a w każdym razie nic innego mi tutaj nie pasuje).

rok 179no

: ndz 10 lip 2022, 19:03
autor: Krystyna.waw
Nie śmiem prosić o całe tłumaczenie, bo ogólny sens chyba rozumiem,
ale chciałabym wiedzieć w którym roku
Maciej Broczkowski dostał (powierzono mu) dokument cechowy z 1578 roku?
Zapis jest wyraźny - 22 mensis Juni 179no
1799?

Skan 32
https://www.pbc.rzeszow.pl/dlibra/show- ... 6?id=12496

: ndz 10 lip 2022, 20:21
autor: Andrzej75
Tam jest błąd w druku, wypadła jakaś jedna cyfra, na pewno na końcu daty jest 9 (9-no = nono). Czyli 17_9.
Ponieważ dotyczy to czasów cesarsko-królewskich, w grę wchodziłby rok 1779 (w 1789 i 1799 już nie było sądów grodzkich w Galicji).
I to się zgadza, bo w r. 1779 wtorek przed św. Janem rzeczywiście przypadał 22 VI.
https://pl.wikipedia.org/wiki/1779

: ndz 10 lip 2022, 20:55
autor: Krystyna.waw
Andrzeju, jesteś niesamowity! :k: :k: :k:
Że też taką szaradę przeanalizowałeś.
Tylko szarada jest bardziej skomplikowana, bo Broczkowski chyba nie żył ponad 100 lat...

Dokument ten pozyskał dla archiwum Błażowski od ostatniego cechmistrza Józefa Broczkowsklego.
Broczkowski był wcześniej cechmistrzem, a ówcześnie pozostawał już na zasiłku z funduszu ubogich. Za przekazanie dyplomów Mieczysław Błażowski obiecał wynagrodzić go (z puli burmistrza) sumą 1 guldena. Zachęta ta spowodowała...


Błażowski jest ur. w 1853.
Nie wiem, kiedy dotarł do leciwego Broczkowskiego. Ok. 1870?
Tam musi być jakiś jeszcze inny błąd...
:cry:

: ndz 10 lip 2022, 21:15
autor: Andrzej75
Krystyna.waw pisze:Maciej Broczkowski dostał (powierzono mu) dokument cechowy z 1578 roku
Krystyna.waw pisze:Dokument ten pozyskał dla archiwum Błażowski od ostatniego cechmistrza Józefa Broczkowsklego.

: ndz 10 lip 2022, 21:20
autor: Krystyna.waw
:oops: :oops: :oops:
:k: :k: :k:

: śr 01 lut 2023, 06:58
autor: zapadnyk
Witam! Mam pytanie dotyczące słowa "cudo" (lub skrótu) w metryce - czy może to być np. skrót od słowa "cudifaber"?

https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... at=1412602

https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... at=1412602

ok

: śr 01 lut 2023, 13:33
autor: Andrzej75
To raczej nadaje się do wątku o zawodach, bo tutaj nie chodzi o pojedyncze litery.
Cudo na pewno nie jest skrótem od jakiegokolwiek łacińskiego słowa. Jako rzeczownik znaczy ‘hełm’, a jako czasownik ‘bić, kuć’.
Na podstawie innego wątku można by się domyślać, że słowa cudo używano (błędnie) w niektórych galicyjskich księgach metrykalnych na oznaczenie kowala.
Ale ponieważ słowa tego używano błędnie, w znaczeniu, jakiego nie da się znaleźć w słownikach, a znaczenia tego można się wyłącznie domyślać, nie jest wykluczone, że wyraz cudo (pozostającego w jakimś związku z czasownikiem ‘bić, kuć’) stosowano również na określenie hutnika czy hamernika — zwłaszcza że w tej parafii najpierw pojawia się czasem (zapisany po polsku) „hamarnik” albo „kowal”, a potem mamy już tylko co jakiś czas bezsensowne w danym kontekście słowo cudo.

: śr 01 lut 2023, 15:40
autor: zapadnyk
Jestem bardzo wdzięczny za opinie, ale prawdopodobnie skorzystam z prawa do niezgodzenia się z interpretacją - z bardzo prostego powodu: na innych stronach ksiądz obok wspomnianego słowa używa standardowego łacińskiego określenia kowala.

Przepraszam nie zauważyłem odpowiedniego tematu. A jeszcze dodam do mojego posta ok - bo aktualnie nie mam argumentów do dalszej dyskusji.
Miejmy nadzieję, że w przyszłości jakiś dokument przyczyni się do jaśniejszego wyjaśnienia wspomnianego słowa.

Pozdrowienia ze lwowa