Strona 121 z 152

Re: JAK SPRAWDZIĆ CO NOWEGO DODANO Z ZASOBÓW POLSKICH

: ndz 25 paź 2020, 19:06
autor: Janiszewska_Janka
Przepraszam, już milczę

Re: JAK SPRAWDZIĆ CO NOWEGO DODANO Z ZASOBÓW POLSKICH

: ndz 25 paź 2020, 19:50
autor: Arek_Bereza
Janko,
To oczywiście bez znaczenia w kwestii dostępności metryk (podzielam Twoje zdanie w tej sprawie) ale katolicy, prawosławni i większość protestantów nie uznaje Mormonów za chrześcijan. Ww nie uznają chrztu udzielanego przez Mormonów.

Re: JAK SPRAWDZIĆ CO NOWEGO DODANO Z ZASOBÓW POLSKICH

: pn 26 paź 2020, 00:20
autor: Alineczka
Czy ktoś ma może skany metryk chrztów z 1860 Stare Siołkowice/Opole? Mormoni mają mikrofilmy, ale gdzieś w czeluściach, do których nie dobrnę...
Alina

Re: JAK SPRAWDZIĆ CO NOWEGO DODANO Z ZASOBÓW POLSKICH

: pn 26 paź 2020, 01:32
autor: RobertP
Jeśli Mormoni to chrześcijanie kochający Boga i ludzi, to powinni nam otworzyć te zakluczykowane dane. W tej sytuacji zachowanie FS jest nieludzkie.

Pozdrawiam
Janka[/quote]

Kwestia udostępnienia źródeł metrykalnych przez FamilySearch była chyba wyjasniana wielokrotnie, dlatego bardzo krótko:

FS udostępnia w takim stopniu źródła metrykalne, na jaki wyraża zgodę właściciel źródeł oraz na jaki pozwalają przepisy prawne dotyczące danych osobowych w krajach ich pochodzenia.

Bliżej wyjaśnia to FamilySearch na filmiku - można ustawić napisy po polsku, da się zrozumieć przekład.

https://www.youtube.com/watch?v=qjLxSac06jw

Re: JAK SPRAWDZIĆ CO NOWEGO DODANO Z ZASOBÓW POLSKICH

: pn 26 paź 2020, 08:17
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Nie
FS twierdzi, że udostępnia w takim stopniu itd
żaden "właściciel" ani żadne prawo w naszym państwie (kraju pochodzenia) nie wymaga, bym musiał do FS się logować
czyli te twierdzenie i rzeczywistość to nie jest 1:1, te twierdzenia to po prostu część aktywności

Re: JAK SPRAWDZIĆ CO NOWEGO DODANO Z ZASOBÓW POLSKICH

: pn 26 paź 2020, 09:44
autor: Janiszewska_Janka
Przepraszam, już milczę

Re: JAK SPRAWDZIĆ CO NOWEGO DODANO Z ZASOBÓW POLSKICH

: pn 26 paź 2020, 10:37
autor: RobertP
Po przeczytaniu powyższego postu wydaje się że chyba należy opublikować szerszą informację co do tego jak funkcjonuje FamilySearch.
Czy ktoś z genealogów, który dysponuje merytoryczną wiedzą, zechce się podjąć opisania procedur ?

: pn 26 paź 2020, 10:45
autor: radicalman
Chwila chwila, te najazdy na wiarę w Boga u "Mormonów", uznawaniu chrztów przez inne kościoły, etc. w kwestii publikacji metryk to chyba niezgodne z regulaminem i jako członek Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich sobie ich nie życzę.

Osobom powołującym się na takie argumenty polecam uderzyć do archiwów diecezjalnych w Polsce - tam przecież też są ludzie wierzący w Boga. Można spróbować np. w Katowicach!


Radek

: pn 26 paź 2020, 10:50
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Zgadzam się. To nie ma powinno mieć nic wspólnego. A merytorycznie: chrześcijaństwo w założeniu ma odejście od kastowości czy kwestii powiązania wiary, możliwości uczestnictwa we wspólnocie z wyznaniem, pochodzeniem, rasa, poglądami przodków. Wręcz zrywa zależności pomiędzy tym kim byli przodkowie , co wyznawali, czym się zasłużyli i co ich obciąża z "dziś". Więc ostrożnie z tym "bo wiara":)

co nie zmienia faktu, że nie prawo miejscowe czy też dysponenci wymusili ograniczenia/warunki stosowane przez FS i opinii, że to bardzo brzydko zwalać skutki swoich decyzji na innych:(

: pn 26 paź 2020, 11:03
autor: radicalman
Sroczyński_Włodzimierz pisze: co nie zmienia faktu, że nie prawo miejscowe czy też dysponenci wymusili ograniczenia/warunki stosowane przez FS i opinii, że to bardzo brzydko zwalać skutki swoich decyzji na innych:(
1. Dla jasności: Mieć prawo udostępnienia nie jest równoznaczne z obowiązkiem udostępniania. Zgoda?

2. Jeżeli istnieje oficjalne stanowisko FamilySearch w tej kwestii- chętnie poznam! I nie mówię tu o odpowiedziach na prywatne maile na zasadzie kopiuj wklej z bazy wiedzy.

Radek

: pn 26 paź 2020, 11:06
autor: Sroczyński_Włodzimierz
@1
Oczywiście!
Pozostawiając na boku definicje udostępnienie a publikacja
Nikt nie jest w stanie zmusić

ale ja piszę o tym, że mówienie/sugerowanie
"gdyby od nas zależało to wszystkim i kazdemy i 24/7 i wszystko i bez żadnych warunków, niestety diecezje/Polska/parafia/NDAP/AP/ktoś nam kazał ograniczyć dostęp w jaki to robimy" gdy ograniczenia (przynajmniej niektóre) wynikają z autonomicznych decyzji/polityki FS (do których FS ma prawo), nei z zewnątrz - jest niehalo
i powtarzanie takich bzdur na forum tez jest niehalo (Ty, Radku, tego nie robisz)

@2 nie rozumiem:(

: pn 26 paź 2020, 11:17
autor: Janiszewska_Janka
Przepraszam, już milczę

: pn 26 paź 2020, 11:22
autor: Sroczyński_Włodzimierz
I jak widzisz Radku - polityka FS "to nie my zabraniamy a Kościół" prowadzi do opinii jak powyższa
"tracę szacunek dla wszelkich kościołów, władz i innych "dobroczyńców".
Opartej na fałszywych przesłankach. Przynajmniej w pewnym zakresie.

Byłoby jasno:
możemy więcej i bardziej otwarcie, ale nie chcemy (bo ryzyka prawne, bo umowy z lat 60-70 "się zapodziały", bo technologia, bo nakład pracy, bo tak - po prostu nie musimy, takiego wyboru dokonaliśmy)
nie byłoby 'te złe państwa i kościoły blokują"

byłoby (co ma podstawy realne:) inaczej, punktowo , uzasadnienie, wręcz 'prezes/dyr/biskup/naczelnik/proboszcz Iksiński zdecydował, że nie" bez odium na każdą zorganizowaną grupę społeczną/wyznaniową/jakąkolwiek

: pn 26 paź 2020, 12:00
autor: radicalman
1. FamilySearch to nie Kościół. Kościół finansuje FamilySerarch z pobudek doktrynalnych, ale mieszanie tych podmiotów jest absurdalne. Państwo Polskie finansuje działania pewnego zakonnika z Torunia, ale nikt o zdrowych zmysłach nie stwierdzi, że Państwo Polskie = pewien zakonnik z Torunia. Włączenie do dyskusji kwestii czyichś wierzeń, uznawania chrztów przez inne kościoły, czy autorytarne definiowanie, czym jest chrześcijaństwo = bezzasadne i sprzeczne z regulaminem.

2. Jako niezależny podmiot FamilySearch podejmuje własne decyzje. Wszystko przechodzi proces planowania, budżetowania, roboty etc. Jak w korpo! Nie sądzę, że siedzą na szczycie FamilySearch smutni, grubi panowei i mówią: Zróbmy na złość Polakom, a szczególnie Pani X, żeby przy pandemii nie mogli robić poszukiwań. Twierdzę, ze dążą do tego, aby udostępniać jak najwięcej. Ale prawda - młyny FS mielą powoli

3. Umów nie widziałem - wypowiadać się nie mogę. Mogę tylko podejrzewać, że FS miało zgodę na udostępniania materiałów w sieci swoich bibliotek genealogicznych, co niekoniecznie równa się udostępnianiu 50 lat później w intrenecie. To tylko moje domysły. Ja nie znam polityki FS "to nie my zabraniamy a Kościół" (zakładam że chodzi o kościół katolicki w Polsce), dlatego pytam, w którym miejscu FS przedstawiło taką politykę? Ja mogę napisać coś na forum, jako wolontariusz w CHR, ale to nie będzie stanowisko FS, bo nie jestem do tego upoważniony. Inna kwestia jest taka, że przy kontakcie z FS często trafiamy na obcojęzycznych wolontariuszy, którzy tłumaczą wiadomości przez translator i mogą na dany temat odpisać ogólnikowo, korzystając z gotowych szablonów "knowledge base". Odpowiedzi uzyskane w taki sposób mogą być czasem "jak kulą w płot".
"
4. Część materiałów jest niedostępna z prozaicznych powodów - jeśli na rolce jest 10 itemów, w tym np. indeks urodzeń z lat 1850-1940 - cała treść jest niedostępna, nawet te materiały z XVII wieku. Rozwiązanie wydaje się banalne - rozdzielić materiał na itemy, co mogliby np. robić użytkownicy wstawiając jakieś znaczniki, ale to wymaga to pewnej modyfikacji kodu, czyli uruchomienia całej machiny korpo.

5. Jeśli FS powołuje się na kwestie prawne, a np. NDAP czy jakieś archiwum diecezjalne w nieoficjalnych rozmowach ze stronami trzecimi mówi - nie widzimy problemu z opublikowaniem naszych materiałów przez FS ,to bardzo łatwo wyciągnąć wniosek = FS jest złe, kluczy, albo działa złośliwie. Sam jednak znam z pewnego forum przypadek jednego archiwum, w którym publikacja skanów wywołała sprzeciw dyrektora co do sporej ilości materiału. Jakie były dalsze działania - nie wiem.

Radek

: pn 26 paź 2020, 12:24
autor: MarcinBialasek
Janiszewska_Janka pisze: TO CO JUŻ JEST ZESKANOWANE MA BYĆ NAM UDOSTĘPNIONE!
Właśnie z powodu takiej patologii jak powyżej, został ukuty termin "polactwo", aby odróżnić normalnych obywateli od chamskiej i roszczeniowej tłuszczy. Proszę sobie iść i wziąć, skoro to Twoje metryki, skoro się należy