Strona 137 z 167
: pt 22 cze 2018, 23:35
autor: Sroczyński_Włodzimierz
"Ja pisałem tylko o transferze danych z Hetznera do Polski: kilkanaście dni dla łącza 100 mbit/s."
ale można 200 co widziałeś, a pewnie i 1000 (co podejrzewasz), więc wiemy przynajmniej, że te 100 to z powodu ograniczenia wybranej lokalizacji:)
na upartego - nie 19 dni a gdy 5x200 (no ok 4x200 zostawmy coś) i niecałe 3 dni wyjdzie jak dostaniesz materiał na dyskach od 4 osób:)
: sob 23 cze 2018, 06:18
autor: bazie
Sroczyński_Włodzimierz pisze:Budować niezależne wolne źródła informacji czy współuczestniczyć w czym innym.
Jedno nie wyklucza drugiego - Stworzenie niezależnego źródła informacji wymaga dużego nakładu pracy, w "międzyczasie" nie zaszkodzi korzystać ze źródeł alternatywnych.
Sroczyński_Włodzimierz pisze:Ja też się czuje zdrzyzgotany tym, że indeksy w metryki już nie mają linków (a to było założeniem projektu i linkowanie DO AKTU było integralna częścią...długo przed ta funkcjonalnością w genetece) Nie musimy się licytować:) Ja nie hipotetycznie, a z doświadczenia bolesnego i z bólem straty "osobistej" - bo to moje kilkaset tysięcy nazw plików nie działa. Ale ..da się to przeżyć, wierzcie mi:)))
Z tym, że przy obecnym systemie nazewnictwa plików w Metrykach można łatwo trafić na właściwy akt, o ile jest podany link do księgi i numer aktu. Tej zalety nie ma SzWA (ale tu przynajmniej księga obejmuje zazwyczaj tylko jeden rocznik) ani tym bardziej FS. Jest to istotne szczególnie przy dawnych księgach łacińskich, w których poszczególne akty nie były numerowane, a zdarza się, że niektóre akty są wpisane jakby w niewłaściwym miejscu, tzn. w innym roku. Bez linku do konkretnego skanu trudno wtedy cokolwiek znaleźć.
: sob 23 cze 2018, 10:53
autor: Sroczyński_Włodzimierz
zapraszam więc do przesłania plików ze szwa przenumerowanych
i weź mnie nie denerwuj pisząc "mała strata"
dla mnie duża, nieważne co napiszesz
choć miło, że doceniasz prace nad publikacją plików poukładanych

: sob 23 cze 2018, 12:15
autor: bazie
Sroczyński_Włodzimierz pisze:zapraszam więc do przesłania plików ze szwa przenumerowanych
Nie bardzo rozumiem. Chodzi o zgranie plików ze SZwA, zmianę nazw na xxx-yyy.jpg (jak w Metrykach) i przesłanie ich - ale gdzie?
Sroczyński_Włodzimierz pisze:choć miło, że doceniasz prace nad publikacją plików poukładanych

Mając tak poukładane pliki, łatwiej szukać, nawet gdy indeks jeszcze nie jest w Genetece. Ale i indeksuje się łatwiej, bo dla każdego wpisu jest ten sam link do całej księgi. Proste, a genialne

: sob 23 cze 2018, 12:23
autor: Sroczyński_Włodzimierz
no to rób:)
od biedy do mnie prześlij, będą w poczekalni
ale -jest admin metryki (członek Zarządu) , wiec teoretycznie ..wręcz dziwne, że nie wiesz że potrzebna pomoc i do kogo się zgłosić

jak widać z Twoich słów - to pomaga też genetece (choćby dla indeksacji), więc może i ktoś z geneteki powinien rozważyć udział w pracach skoro się zazębia zakres?
tylko od razu cały zespół, ..bo nakład pracy dla kilku jednostek podobny do prac przy kilkudziesięciu i wtedy nie ma pytań "a gdzie reszta? nie ma buuu..nie zrobiliście lenie":) a ja chce skorzystać:))
: sob 23 cze 2018, 12:36
autor: bazie
Odnośnie pomocy - od kilku lat dość intensywnie indeksuję (no chyba, że to nie jest pomoc

) i w tym zakresie wiem, do kogo się zgłosić. O zapotrzebowaniu na pomoc przy numeracji plików słyszę po raz pierwszy.
Mam tylko wątpliwości natury prawnej - czy można zgrać pliki z SZwA i po zmianie nazw umieścić je w innym serwisie?
: sob 23 cze 2018, 13:17
autor: Sroczyński_Włodzimierz
@info że potrzebna pomoc - nie Ciebie winię za mierne efekty informacji "potrzebna pomoc"
@szwa, nie opieraj się na moich słowach, ale
1 patrz strona główna szwa "ponowne wykorzystanie" na dole
2 nie Ty wstawiasz, odpowiedzialność PTG jako publikującego no i moja jeśli upload mój
3 napisz do Krzyśka Imiołka, może łatwiej będzie działać na tym co jest (pilne) niż na tym co jeszcze zgrać trzeba
podsumowując: można, wręcz należy jeśli pomocne, nie ma ryzyk prawnych ani żadnych innych i z góry dziękuję w imieniu użytkowników
i mały PS: do rozważeniu wygodniejsza forma dla indeksujących niż "plik po pliku" - zbiorcze pliki (patrz wcześniejsza wymiana zdań w tym wątku)
i PPS - jeśli Ci obojętnie co - to jest trochę ciekawych materiałów, nietypowych do sprawdzenia, przenumerowania, opracowania (niekoniecznie indeksacji), opisania - napisz do mnie, może Cię zaciekawią takie trochę mniej typowe..i przy nich juz nie napiszę "na pewno zero ryzyk jakichkolwiek" np są udostępnione śluby ewangelickie Wrocław 1943-1946..jest przy tym pewien "?" ale skoro AP wrzucił...albo ppchówki 1943-1945 wrocławskie (część)
albo takie:
http://poczekalnia.genealodzy.pl/pliki/ ... ge0277.jpg
i pytanie (zanim się nie przejrzy go nie ma, bo nie ma wiedzy co z tym robić) - udostępnione i nie ASC, ale założyć że zmarli nie ma podstaw..do tego informacja wrażliwa bo wyznanie i co z tym? stąd "ciekawe" nie tylko mechaniczna praca
http://poczekalnia.genealodzy.pl/pliki/ ... ge0001.jpg
: sob 23 cze 2018, 16:09
autor: Marek.Podolski
Geneteka nasze wspólne dzieło. Fajny tytuł - tylko niektórzy użytkownicy biorą go na serio i kopiują indeksy innych autorów i podają jako swoje.
Czy My żyjemy w Matrixie?
Pozdrawiam
Podolski Marek
: sob 23 cze 2018, 16:19
autor: MonikaNJ
Tak???? a może jakiś przykład ????
pozdrawiam monika
: sob 23 cze 2018, 16:22
autor: Marek.Podolski
Administrator Podkarpacia już się tym zajmuje.
Ktoś moje indeksy pisane na arkuszu Google - przekopiował i podał jako swoje pod nickiem Incognito.
Pozdrawiam
Marek
: sob 23 cze 2018, 16:38
autor: MonikaNJ
O!!!!!!
0bardzo mi przykro ,że takie incydenty mają miejsce ??????? Marku , mam nadzieję ,że sprawa będzie rozstrzygnięta na Twoją korzyść.
pozdrawiam monika
: sob 23 cze 2018, 17:24
autor: eshabe
sloniatko60 pisze:Administrator Podkarpacia już się tym zajmuje.
Ktoś moje indeksy pisane na arkuszu Google - przekopiował i podał jako swoje pod nickiem Incognito.
Pozdrawiam
Marek
Przecież "Incognito" to z łaciny oznacza "Nieznany". Szczerze mówiąc, to nie wnikałem nigdy, jakimi wytycznymi posługują się administratorzy Geneteki, ale na logikę można się domyśleć, że jak twórca indeksów nie chce być wymieniany z imienia i nazwiska lub samego nicku, to administratorzy wpisują go jako "Incognito".
Zapewne administrator popełnił błąd i zapomniał podpisać Twoje indeksy, więc figurują jako dodane przez tego mitycznego "Incognito".
: sob 23 cze 2018, 17:53
autor: Marek.Podolski
eshabe pisze:sloniatko60 pisze:Administrator Podkarpacia już się tym zajmuje.
Ktoś moje indeksy pisane na arkuszu Google - przekopiował i podał jako swoje pod nickiem Incognito.
Pozdrawiam
Marek
Przecież "Incognito" to z łaciny oznacza "Nieznany". Szczerze mówiąc, to nie wnikałem nigdy, jakimi wytycznymi posługują się administratorzy Geneteki, ale na logikę można się domyśleć, że jak twórca indeksów nie chce być wymieniany z imienia i nazwiska lub samego nicku, to administratorzy wpisują go jako "Incognito".
Zapewne administrator popełnił błąd i zapomniał podpisać Twoje indeksy, więc figurują jako dodane przez tego mitycznego "Incognito".
Wszystko jest już na dobrej drodze. Po roku mej pracy przesyłam adminowi me indeksy. Obejmują lata od 1785-1945 (1956).
Ale dyskusja zawsze jest potrzebna. Coś przynosi konkretnego ważnego. Oprócz naszej pasji istnieje jeszcze prawo autorskie.
Pozdrawiam
Podolski Marek
p.s. Informacje o moich Drzewach Rodzin Podolskich i Nowaczyńskich oraz indeksach są na Facebook.
: sob 23 cze 2018, 17:54
autor: danisha
Indeksy 'Incognito" zrobione są z materiału z AP Rzeszów, a Marka z archiwum parafialnego.
Troszeczkę porównałam sobie oba indeksy i muszę przyznać, że różnią się między sobą.Inna kolejność aktów,inne uwagi(krótsze),nazwiska u kobiet w Markowym indeksie często kończą się na '-ski',nawet w jednym przypadku,inne nazwisko.( Ale krótko porównywałam).
Jeśli "Incognito" posłużył się Markowym indeksem jako "wyjściówką", to na pewno dołożył pracy i zweryfikował cały indeks.
Ale nie byłabym taka tego pewna.
W Genetece są umieszczone oba indeksy i Marka i Incognito, czyli Marek nie stracił nic na tym.
Dana
: sob 23 cze 2018, 18:08
autor: Marek.Podolski
W AP Rzeszów nie ma tych metryk. Są tylko w AD w Tarnowie i u Mormonów.
Moje są z oryginału od Mormonów a nie z archiwum parafialnego.
Pozdrawiam
Marek