Strona 3 z 6
: pn 04 lip 2011, 12:30
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Szantażuje poświęceniem?
chyba odbiegliśmy od tematu - samo w sobie może nie jest czymś złym
...chociaż tytułowy temat pojawił się w kliku wątkach i chyba łatwiej byłoby kontynuować "tam"
tak - podział na tych co wpisują/przesyłają i resztę w takim temacie jest niezbędny i nie ma mowy o szantażowaniu!
Tak: wolałbym, żeby ktoś zamiast spisywać chrzty rok 1930 (czy inne, które będą czekać na publikacje 2-3 i więcej lat) spisał to z czego można skorzystać już.
Jednak -to jego wybór co robi - prawda?
I temat: "a po co to robi?" a czy to moja sprawa? chce to robi
pytanie po co geneteka pokazuje, że ma dane, których nie publikuje
i na tym bym się skupił
odpuszczając to, że może (nic nowego od "poprzedniej edycji" dyskutowania o tym problemie się nie pojawiło, argumenty aktualne) publikować /nie może publikować/może mieć/obrabiać a nie publikować
tylko po co pokazywać "mam, ale nie dam"? po to żeby wjeżdżały raz na jakiś czas tematy jak ten?
: pn 04 lip 2011, 12:43
autor: rwelka
Pani Jolu
Coś się w Polsce stało i to niedobrego .
Ja sądzę ,że zamiast pisać hymny genealogów należy wpajać zasady genealogiczne i tę bezinteresowność .
No niestety ostatnio Genealogia stała się pierwszą pozycją na liście komercji Internetowych .
To co wyprawia izraelska firma My Heritage i milionowe transakcje genealogiczne kształtują komercję .
Takie portale jak nasza-klasa czy Facebook to pikuś w porównaniu z miionowymi obrotami jakie się planuje na Genealogii .
We wszystkich Krajach Europy istnieją potężne bazy genealogiczne komercyjne z indeksacjami polskimi .
Jak np
www.sggee.org
: pn 04 lip 2011, 12:59
autor: jakozak
Zaraz nas stąd wyrzucą, bo wątek czego innego dotyczy.

: pn 04 lip 2011, 13:26
autor: Sawicki_Julian
Witam . Pani Jolu wpisałem tam parę pytań do Pani w wątku Rodzina Karcz i chyba Pani tam nie zaglądała ; pozdrawiam - Julian
: pn 04 lip 2011, 13:39
autor: jakozak
Proszę zajrzeć na PW
: pn 04 lip 2011, 14:25
autor: Sawicki_Julian
Pani Jolu wiadomości odczytałem i dziękuję , zawsze jest nadzieja bo przecież choć to 200 lat od tamtych czasów upłynęło , ale to i tak nie wiele według niektórych drzew co maja do czasów Mieszka I , tylko myślę jak można skojarzyć że to ten właściwy mój przodek jak nie było nazwisk ,a imiona i przezwiska mieli wszyscy podobne . I jeszcze jedno Pani Jolu , bylem u księdza w Baćkowicach jaszcze jak żył ten proboszcz poprzedni i drugi raz jak jest nowy ksiądz ze dwa lata temu to było , tamtejszy proboszcz bardzo uprzemy ksiądz i szukałem w metrykach w tych najstarszych to chyba było od 1825 r. zgony lub urodzenia ,ale szukałem Piskorskich ,a o Sawickich jeszcze nic nie wiedziałem ze tacy tam byli , choć żona moja z którą tam byłem mówiła ze był tam jakiś Sawicki , ale co to było nawet nie zapisałem , myślałem że to pewnie inny i nie rodzina. Nie wiem gdzie zmarł Filip około 1865 r. i gdzie się ur. Karol ,Michał i Ignacy synowie tego Filipa Sawickiego w około 1818 - 1830 r. i z kolei gdzie się ur. syn Ignacego i Matyldy z Palmowskich - Henryk w około 1856 r. , tyle jest nie wiadomych ,ale może zindeksują i tą parafie w Baćkowicach koło Opatowa ; pozdrawiam Julian
: pn 04 lip 2011, 16:15
autor: dede43
Jolu, rwelko - zdaje się, że to ja wywołałam te ostatnie uszczypliwości. Czuję się winna, przepraszam. Nie chciałam nikogo zdenerwować, nie chcę tez nikomu wytykać, że "korzysta" z pracy innych. Tak jest przecież w życiu cały czas. I żeby było jasne - coś tam indeksując nie czułam, że się poświęcam, robiłam to, bo jestem na emeryturze i miewam trochę czasu. Po co mam się nudzić?
A udział w indeksacji nie jest i mam nadzieję, nigdy nie będzie obowiązkowy.
: pn 04 lip 2011, 17:24
autor: jakozak
Miałam się już w tym wątku nie odzywać, żeby nie było to "bicie piany", ale nie mogę. Nie, Dede, nic podobnego. W żadnym razie nie czuj się winna. Proszę.
: wt 05 lip 2011, 02:26
autor: anowi1958
A tak w ogóle, jak ja jeszcze nigdy nie indeksowałam to jestem ta gorsza? Nie powinnam być na tym forum bo jestem beeee. Nie powinnam korzystać z geneteki? Mam trochę czasu i nawet myślałam o indeksacji, ale tylko i wyłącznie przez internet, bo czasem dysponuję tylko wieczorami i częściowo nocami, ale trochę się boję bo nigdy tego nie robiłam. Ale jak tu wszyscy krzyczą to boję się coraz gorzej. Jak bym chciała spróbować, a by się nie udało, to wszyscy by mi ma głowę napluli, sądząc po wpisach.
Iwona
: wt 05 lip 2011, 04:15
autor: Kaczmarek_Aneta
Pani Iwono,
zamiast się niepotrzebnie obawiać, zapraszam Panią do włączenia się w Projekt indeksacji WZI.
Akurat potrzebujemy nowych osób do indeksacji Nadarzyna - chętnie wprowadzę Panią w arkana tej "sztuki".
Pani Jolu !
Panią również zapraszam
Kontakt:
indexgrodzisk@gmail.com
Pozdrawiam
Aneta
: wt 05 lip 2011, 08:38
autor: jakozak
Czekam na Mominę. Sama do niej nie pojadę, bo nie mogę. Nie wiem, jak to się odbywa, więc czekam.
: wt 05 lip 2011, 09:00
autor: Kaczmarek_Aneta
Cóż...trening czyni mistrza, nawet przy "nie swoich" miejscowościach...
Zaproszenie zawsze aktualne - nie tylko dla orłów.
Pozdrawiam
Aneta
: wt 05 lip 2011, 09:17
autor: Jordanek_Stanislawa
W najbliższym czasie wybieram sie do Jeleśni (Żywiec) w poszukiwaniu moich przodków. Na co powinnam zwrócić uwagę, jestem początkująca, może jakieś wskazówki. Jestem na emeryturze i w wakacje będę miała trochę czasu.
: wt 05 lip 2011, 09:18
autor: dede43
Kochani. Ponieważ już zdradziłam, że czasem indeksuję - pociągnę wątek dla chętnych. Nie bójcie się. Indeksacja pod kierunkiem WZI jest prosta "w obsłudze " jak drut. Dostaje na mejla zzipowane skany ksiąg, tabelkę do wypełnienia. Otwieram sobie na połowie ekranu zdjęcia, na drugiej połowie tabelkę i .... jadę wg instrukcji i rubryk. Na koniec sprawdzam jeszcze wszystko z indeksem na końcu księgi. Początkowo zaznaczałam na czerwono nr aktu, co do którego miałam wątpliwości (głównie z velowaniem), by weryfikator zwrócił na niego szczególna uwagę, teraz już zdarza mi się to coraz rzadziej. Wypełniona tabelka wysyłam do prowadzącego i czekam na znak, czy się otworzyła. Jak wszystko dobrze - kasuje z własnego komputera zdjęcia (zajmują trochę) miejsca) i wszystko.
: wt 05 lip 2011, 22:34
autor: marzanna175
Ja nie mogę zrozumieć pewnej kwestii. Indeksując małżeństwa wpisuje się dane rodziców nowo zaślubionych, czemu ( mimo posiadania takowych danych ) nie ma ich w niektórych indeksach ( choć w uwagach). W moim przypadku, poszukiwania dzieci mojego pradziadka rozsianych najprawdopodobniej po całym świętokrzyskim dało by mi możliwość odnalezienia rzeczonych. Na pisemne pytanie do twórcy danego indeksu otrzymałam odpowiedź że kiedyś te dane się pojawią. To tez w ramach ustawy?