Strona 3 z 3
: pt 29 lis 2013, 22:26
autor: robert.kantorek
Witaj Darku
Zgodnie z otrzymanym pismem możesz zwrócić się np.listownie do USC w Warszawie z wnioskiem o wydanie aktu, o który pytasz jednocześnie musisz uiścić opłatę w zależności od rodzaju dokumentu który chcesz otrzymać...
Pozdrawiam
Robert
: pt 29 lis 2013, 22:26
autor: jart
Zapomniałeś napisać o co prosiłeś....
Napisali w miarę jasno co i jak trzeba załatwić - jak na tę chwilę ja w tym nic dziwnego nie widzę...
: ndz 01 gru 2013, 22:18
autor: graczdn
Witam
Źle mnie zrozumieliście. Zacytowałem ten list dla osób, które będą prosić o dokumenty z archiwum i będą przeglądać wątek. Pan z urzędu wyłożył kawę na ławę i o to chodziło. Jedyne co mogę Was zapytać to czy mogą być problemy jak będę prosił o kopię aktów rodziny "nie w lini prostej" - brat pradziadka, jego żona, oczywiście już nie żyją . Udokumentuję moje pokrewieństwo kopiami aktów, ale jak dodatkowo uzasadnić prośbę, żeby nie było odmowy?
Darek
: ndz 01 gru 2013, 22:26
autor: jart
Dokumenty przodków poza linią prostą - raczej się nie uda, co jednak nie znaczy że tak być musi. Formalnie nie ma takiej możliwości, w praktyce jest mała szansa że się uda - choćby dla niej warto spróbować. To że nie żyją nie gra roli (mogą dostać: wstępni, zstępni i ci którzy wykażą interes prawny).
: ndz 01 gru 2013, 22:41
autor: Bozenna
Darek,
Brat pradziadka, jego zona ?
Obliczam, ze akty przed 1945 rokiem ?
Moze sa w parafii ? Tam zawsze latwiej.
Pozdrawiam,
Bozenna
: pn 02 gru 2013, 14:50
autor: T0masz_0
graczdn pisze:Witam
Jedyne co mogę Was zapytać to czy mogą być problemy jak będę prosił o kopię aktów rodziny "nie w lini prostej" - brat pradziadka, jego żona, oczywiście już nie żyją . Udokumentuję moje pokrewieństwo kopiami aktów, ale jak dodatkowo uzasadnić prośbę, żeby nie było odmowy?
Darek
Moje doświadczenia z krewnymi spoza linii prostej są podobne jak z kserokopiami aktów, czyli wszystko zależy jak się trafi.
Spotkałem urząd, w których można było poprosić o dokument osoby co do której nie było nawet pewności czy jest spokrewniona, a nawet poprosić o kwerendę i dokumenty wszystkich osób o danym nazwisku.
W innym urzędzie musiałem wykazać pokrewieństwo, a w jeszcze innym urzędzie (miasto wojewódzkie) wystarczyła miła rozmowa z kierownikiem USC.
Jeżeli chodzi o uzasadnienie prośby to zwykle piszę: "do celów prywatnych - genealogicznych", a czasem używam formułki zaczerpniętej od kogoś z forum: "dokumenty wzbogacą domowe zbiory genealogiczne i dostarczą cennych informacji o członkach rodziny".
Nigdy nie spotkałem się z odmową z powodu niewystarczającego uzasadnienia.
pozdrawiam i życze powodzenia
Tomek