Strona 3 z 3

Mroczkowscy

: pt 18 lis 2022, 11:38
autor: urszulka08
witam. Potrzebuje drzew genealogicznych rodziny Mroczkowskich z ksiązki p. Edwarda.

Moderacja
Zgodnie z regulaminem i przyjętym zwyczajem prosimy o podpisywanie swoich postów przynajmniej imieniem.
Jeżeli każdorazowe podpisywanie postów jest kłopotliwe, wtedy można ustawić automatyczny podpis. https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopi ... rt-0.phtml

Wojtek, moderator

Re: Mroczkowscy

: pt 18 lis 2022, 22:06
autor: Markowski_Maciej
urszulka08 pisze:witam. Potrzebuje drzew genealogicznych rodziny Mroczkowskich z książki p. Edwarda.
Proszę podać mi na PM swój email.

Re: Mroczkowscy

: wt 22 lis 2022, 19:21
autor: Sidor
Dzisiaj ja podzielę się moją historią, może pomoże komuś podjąć odpowiednie kroki. Kilka lat temu dowiedziałam się, że 3 siostry mojego dziadka ponad 100 lat temu kolejno wypłynęły do USA. Los 2 z nich dość szybko ustaliłam - w sieci było sporo dokumentów, a jedna z nich utrzymywała kontakty z rodziną z Polski do lat 70-tych. Przez te kilka lat nie mogłam ustalić nic na temat trzeciej siostry, Albiny, poza tym że się urodziła i wypłynęła do USA. I tyle - kamień w wodę. A szukałam na różne sposoby, googlowałam, rozpytywałam, Was również prosiłam o pomoc, bo macie dostęp do płatnych portali. I choć nic się nie zmieniało, co jakiś czas, kierowana impulsem, znowu zaczynałam szukać. Choć imię Albina jest rzadkie, Na Family Search znajdowałam je kilka razy. Ale albo jasno wynikało, że to nie moja Albina, albo nie było żadnych innych dokumentów, które dawałyby więcej informacji. Kilka dni temu znów weszłam na FS. Weszłam do zakładki drzewa genealogiczne i znalazłam tam Albinę, która była żoną Piotra. Napisałam do autorki drzewa (Amerykanki), czy wie coś o tej Albinie. Niestety nie wiedziała nic, ale wciągnęła się w moje poszukiwania i za pomocą pewnego nekrologu pomogła ustalić, że "jej" Albina żyła w tym mieście, co moja. Wtedy zrobiłam 2 rzeczy: Piotra wyszukałam w Genbazie. Indeksował go Pan Maziarski i choć indeks był skromny (miejscowość, imię, nazwisko, rok urodzenia) Pan Maziarski pokierował mnie do USC w Tarnowcu. Tam telefonicznie ustaliłam z miłą panią, że ma w księgach akt urodzenia poszukiwanego przeze mnie Piotra. Mailowo przesłała mi skan wpisu.
Nie liczyłam na wiele, ale jeszcze wczoraj wieczorem napisałam do merostwa w USA w mieście, gdzie żyła moja Albina. Napisałam dane mojej Albiny, napisałam że być może wyszła za mąż za konkretnego Piotra i wysłałam na pierwszy adres mailowy, który wydał mi się sensowny z prośbą o jakiekolwiek informacje (nie dokumenty).
Dzisiaj po południu dostałam maila z USA z data ślubu Albiny i Piotra oraz z podanymi danymi ich rodziców, które jednoznacznie świadczą o tym, że to moja Albina. Tyle lat jej szukałam i w końcu jest. Ma swoje miejsce w rodzinie :)
A to wszystko dzięki Panu Maziarskiem, Cheryl z FS, miłej urzędniczce z Tarnowca i bezinteresownej urzędniczce z USA.
Nie traćmy nadziei. W moim drzewie wciąż są luki, może i je uda mi się kiedyś zapełnić :)

PS. Zapomniałam dodać, ze Pani w merostwie okazało się Polką z pochodzenia :)