Witaj Włodzimierzu
Czasem ot tak, mimochodem, coś czegoś staje się powodem.
„Podbicie” przez Ciebie, dawno już poruszanego tematu, uświadomiło mi, że zamieszczenie niekiedy obszerniejszej odpowiedzi, nie jest takie głupie.
Zobacz, odsyłacze zamieszczone w dwóch poprzednich wiadomościach, dzisiaj są bezużyteczne i nikt z tych wyjaśnień nie może już skorzystać.
Może się to nam podobać lub nie, ale taka jest niestety „natura” Internetu.
Mnie interesuje jeszcze inny aspekt uczestniczenia w forum dyskusyjnym.
Przytoczę wpis, sprzed wielu, wielu lat, zamieszczony na Forum „GenPol” przez Janę. Jej Babcia pochodziła z Polski. Jana pisała z USA (gdzie się urodziła i mieszkała) i nie dysponowała edytorem z polskimi
znakami diakrytycznymi.
Witam,
nie wiem czy dobrze sie wyslowie, ale czego ja najwiecej nie lubie na forach to jalowych i bardzo waskich odpowiedzi na konkretne pytania. Nie wiem jak to wypracowac bo rozumiem, ze konkretne fora byly zalozone dla konkretnych tematow, ale ludzkie umysly lataja troche w bok czy naprzod czy w tyl czy nawet do gory nogami. I takie wypowiedzi mnie interesuja i powoduja ze dalej czytam. To wlasnie te szersze pojecie danego tematu i swoboda pojscia w pole gdziekolwiek a nie tylko jedna maciupka wyznaczona sciezka mnie raduje. To wlasnie dyskusje, a nie posiekane male szczatki sa interesujace. A nasze fora sa tylko poszarpanymi szczatkami. Ja tez to robie: pytam o konkrety, odpowiadam malym konkretem. I sama siebie nudze. A co mnie interesuje to szeroko idaca wolna dyskusja. Nie wiem jak to w rzeczywistosci wypracowac.
Pozdrawiam serdecznie,
Jana
Pozdrawiam Janę, Ciebie Włodzimierzu i Wszystkich czytających ten wpis –
Lidia
P.S.
Moja uwaga „Zobacz, odsyłacze zamieszczone w dwóch poprzednich wiadomościach…” donosi się do:
wpisu „barbaba” (Wysłany: 05-02-2010 - 13:31)
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... 7622#47622
oraz „Marszycki” (Wysłany: 05-02-2010 - 17:29)
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... 7637#47637
Połączenie przez moderację tematów: „prawo swojszczyzny?” oraz „Przynależność gminna”, może niechcący wprowadzać czytających w błąd.
Lidia