Stopnica 09/01/1904 o 11:00,
Ojciec: Wojciech Zych, lat 42, zam. w Klępiu Górnym,
Świadkowie: Jan Prusiewicz, Walenty Lech, po lat 45, chłopi zam. w Klępiu Górnym,
Dziecko: chłopiec, ur. 08/01/1904 o 16:00 w Klępiu Górnym,
Matka: Anna zd. Lech, lat 27,
Imię na chrzcie: Ludwik,
Chrzestni: Jan Prusiewicz i Katarzyna ...? (uszkodzona księga).
17/30 IX
św: Leon Łukasiak dniówkowy Nowe Czyste, Wojciech Spolak? szewc Warszawa
on: wdowiec po Annie zmarłej w par. wolskiej w 1903 roku, goniec, zam. Warszawa Jasna 1364, ur. Prace Duże pow. grójecki
ona: panna, służąca l.26, za. Jasna 1364 ur. Pawłów par. Chlewiska
Ostatnio zmieniony śr 15 kwie 2020, 23:24 przez Sroczyński_Włodzimierz, łącznie zmieniany 1 raz.
Bardzo dziekuje.
Moje pytanie "Czy teraz jest lepiej ?", wynika chyba z niewiedzy.
To juz drugi raz bedzie, jak zwrocono mi taka uwage,
ale tak prawde mowiac to do konca nie pojmuje w czym, te dodatkowe informacje, moga pomoc
osobie tlumaczacej.
znajdź dyskusję o tym
albo wiesz..przyjmij że to hołd dla tych co wpisali te dane indeksując
albo nasze widzimisię tak ot, zamiast "obiecaj, że młynka palcami będziesz robił przez 26 sekund, jeśli nie chcesz zapłacić za ROZCZYTANIE i tłumaczenie w jednym z podmiotów oferujących taką usługę - relatywnie niedrogą"
to jest dział (jeden z) serwisu
takie "tłumaczenia" jaki są teraz to jakaś skrzywiona ewolucja - miało być i było tak
"popatrz - są pomoce spróbuj, szkielet znasz, jedno, dwa, pomożemy gdzie nie dasz rady, a potem krok po kroku sam będziesz robił, dawał do korekty
myśl, że ktoś "zrobi" pełną , czy niepełną genealogię na wyproszonych stu, dwustu tłumaczeniach - tj z założenia nie chce się nauczyć wydawała się mało prawdopodobna
a teraz wręcz odwrotnie
oburzenie! to przecież do tego jest forum! robić nie wybrzydzać!
tak ogólnie - nie o Tobie, ale wiesz...jest napisane - kwestia odszukania "po co", wyjaśnienia wszystkich zasad każdemu (komu się nie chce odszukać) to znów setki roboczogodzin:) bez parcia - ok?
to tak wyjątkowo - może i inni zajrzą:)
Dzieki za komentarz i wyjasnienia.
Jezeli chodzi o tlumaczenia i rozczytywanie aktow metrykalnych,
to poczatkowo myslalem ze sam sobie z tym poradze.
W koncu bedac w szkolach nie mialem z tym jezykiem zadnych trudnosci.
Ale jednak, czas zrobil swoje, szczegolnie brak praktyki, no i pismo reczne, to jednak nie to samo co ksiazkowy druk. Ale juz widze postep i mysle ze niedlugo nastapi taki dzien w ktorym sam przetlumacze caly akt metrykalny.
Pozdrawiam,
W.
Czego Ci życzę
ASCki to nie jest jakiś problem z tłumaczeniem
pewnie (np w przypadku Warszawy) więcej pomaga znajomość topografii czy rozwoju przemysłu, handlu w tym krótkim okresie 1868-1915
dwieście słów? trzysta? i to nie ruski język, a to co przez te pięćdziesiąt lat (a na pewni pierwsze 20) Polacy pisali zmuszeni do udawania, że rosyjski to nie problem - zbitki jakieś, przewidywania jak cyrylicą zapisać w ruspolu
tłumaczenia - te prawdziwe to będą (czego Ci życzę, tj dotarcia) akty notarialne (umowy przedślubne, zastawy, pożyczki) , życiorysy pisane, umowy handlowe, wyroki i orzeczenia (spadki! testamenty!)
i nie licz na realne pełne wyjaśnienia co tak naprawdę znaczy ziemledieniec etc w tym dziale:) co rozumiemy, czego się domyślamy na co używał piszący tego określenia
1826-1867 po polsku już wzbudza kontrowersje (ba! emocje) co "obywatel" co "urzędnik".. a czemu panna nie a niezamężna...a ileż razy przy odczytaniu pytania a co to dziad kościelny? a babka co poród odbierała to matka matki czy matka ojca?
a jak trudno wpisać "chłop" choć jak byk kriestianin stoi..bo to podobno obraza
to wyszedł taki kompromis -standard zamykający dyskusję z odwołaniem się do "prestiżu tłumacza" jak "rolnik" "woźny" (zawsze bliżej sądowego niż po prostu cieć:) "akuszerka" na "bywszą przy porodach" choć szkoły akuszerek nie kończyła; "kowal" na "kuznieca" z fabryki stali
jednym słowem - traktuj dział tłumaczenia naprawdę jako pomoc, nie ideał czy analog do opłaconej usługi
naprawdę bez pracy własnej , wniknięcia, porównania "obcych" ale współistniejących na terenie nie da się obrazu stworzyć z prostego ASC "przetłumaczonego"
a Ci do biorą i po 50-100 zł za metrykę (nie przysięgli) to często biorą nie tylko za rozczytanie i wstawienie w standardowy wzorek, ale i za przypisy -wyjaśnienia co to ta babka przy porodach bywająca, co dziad kościelny, co sługa szpitalny (że nie z nocnikiem lata) "urzędnik prywatny" "odstawny żołnierz "rezerwista" etc
Czyste parafia wolska 13/03/1902 o 15:00,
Ojciec: Stefan Dąbrowski, wyrobnik, lat 26,
Świadkowie: Jakub Sikora, Wojciech Smolak, pełnoletni wyrobnicy z Czystego,
Dziecko: chłopczyk, ur. 12/03/1902 o 18:00,
Matka: Anna Władysława zd. Siejka, lat 20,
Imię na chrzcie: Józef,
Chrzestni: Jakub Sikora i Helena Sikora.
waldemarb pisze:
(...) ale tak prawde mowiac to do konca nie pojmuje w czym, te dodatkowe informacje, moga pomoc
osobie tlumaczacej.
Zamieszczanie informacji z Geneteki ułatwia prace tłumaczom.
Osoba indeksująca lepiej zna charakter pisma skryby, lepiej zna nazwiska występujące w tej parafii...
Pozdrawiam, Elżbieta Grabowska z d. Cibińska
moje parafie:Cierno Oksa Węgleszyn Nagłowice (świętokrzyskie)
i Wysocice Sieciechowice (małopolskie) okolice