Cześć
zdecydowanie Urszula nie żyła już w 1843 r., kiedy żenił się Bartłomiej - napisano nie tylko "z niegdy", ale również "już zmarłych" co dobitnie świadczy o jej zakończonym życiu. Sama formułka "z niegdy, niegdyś" dokładnie to oznaczała. Gdyby jedno z rodziców żyło, zapewne byłaby wstawka "i żyjącej..."
Co do ksiąg, ja mam dostęp do księgi opisowej łacińskiej z okresu 1794 - 4 sierpnia 1808 oraz do księgi zgonów w formie tabeli za okres 1797-1825. Obie warto zindeksować, bo bywają często różnice. Jeśli zachowała się w formie opisu księga od sierpnia 1808, to zapewne byłaby również po łacinie. Czy się taka zachowała? Nie mam pojęcia.
Pytając o Dąbrowę w kontekście Kaczorowskiego bardziej chodziło mi o to, czy Kaczorowski, jeśli wg Ciebie była to Dąbrowa podległa parafii w Siennicy, specjalnie fatygował się ze swoimi dziećmi do Kołbieli na ceremonię chrztu? Chyba, że coś źle zrozumiałam?
Na szybko zerknęłam do zgonów z Dąbrowy (księga w formie tabeli, gdzie Dąbrowa jest jedną z wsi parafii Kołbiel) i np. w roku 1787 zapisano tu akt zgonu 21-dniowej Marcjanny, córki Macieja Kaczorowskiego (garncarza - łac. figulus) i Urszuli Pawłowiczówny.
Garncarz raczej siedział w jednym miejscu na gospodarstwie, gdzie prowadził zapewne przydomowy zakład. Mateusz z Urszulą musieli znać się z rodziną Kaczorowskiego wcześniej poprzez rodzinę Markowskich (rodzice Urszuli w 1791 r. doczekali się, jak wiesz, ostatniego zapewne potomka Tomasza, który na świat przyszedł w Dąbrowie właśnie). Zerknęłam przy okazji na chrzestnych - nie byli to Kaczorowscy, tylko hon. Stanisław Janiszewski oraz nob. Rozalia Żukowska (może te osoby przydadzą się w dalszych dociekaniach).
Wg mnie, po ślubie Urszula zamieszkała w domu męża Mateusza (prawdopodobnie w Siennicy, co nie oznacza, że tam Mateusz się urodził), gdzie mogły na świat przychodzić ich pierwsze dzieci, w tym Zuzanna - zważ, że nie ma aktu jej chrztu w Kołbieli (zapewne została ochrzczona w Siennicy). Następnie rodzina przeniosła się do parafii Kołbiel.
Tak to widzę.
Zapytałeś o moich przodków.
Byli to Feliks Zapałowski, syn owczarza, który także trudnił się owczarstwem (mam sporo szczęścia, bowiem Zapałowscy z dziada pradziada Feliksa pochodzili z Sońska a parafia ta pod kątem dostępności do ksiąg i w dodatku indeksów zachowana jest znakomicie) oraz Marianna Agnieszka Mościcka z Niegowa. Na ślubie (rok 1811, par. Dobre) okazuje się, że Marianna była już sierotą a zgody na ślub udzieliła Rada Familijna w osobie rodzonego brata - Bonifacego Mościckiego. W Genetece znajdują się trzy indeksy dzieci tej pary. W Kołbieli, a konkretnie w Woli Sufczyńskiej, Feliks trudnił się owczarstwem (mam dwa AU córek Zapałowskich: Rozalii *1821 i Teresy *1824). Inne dzieci rodziły się w takich parafiach jak: Czerwonka, Oleksin i Miedzna.
Pozdrawiam
Aneta
Ps. Czy poszukując korzeni Mańkowskich brałeś pod uwagę powiązania w Warszawą?