@Młochowski_Jacek
Dziękuję za odpowiedź. Najważniejsze, że postawa Prezesa PTG jest znana środowisku genealogicznemu i członkom PTG. Mam nadzieję, że wyciągną z tego wnioski.
Wiele merytorycznych argumentów już w tej dyskusji padło. Użyję więc (upraszczającej) metafory. Ktoś silniejszy wybił zęby komuś słabszemu, a potem wstawił mu niedziałającą sztuczną szczękę, po czym zapewnił grzecznie, że wciąż pracuje nad jej poprawieniem i dziękuje za wszystkie uwagi o tym kiedy szczęka nie działa poprawnie (np. sama się zamyka lub otwiera), bo zależy mu na komforcie tego biedaka któremu sam wybił zęby.
Wtem pojawia się rzecznik słabszego. Zadaje pytania silniejszemu. Silniejszy opowiada powtórnie tę bajkę. I co robi rzecznik? Publicznie składa podziękowanie za rzeczową odpowiedź i oddala się. Wybite zęby nadal pozostają wybite, a sztuczna szczęka nadal nie działa jak należy. Nawet jeśli te wszystkie zęby były do wyrwania, to należało poczekać aż sztuczna szczęka będzie w porządku, bo teraz to nie bardzo jest czym gryźć i łatwo się udławić.
Doprawdy, skoro Zarząd PTG nie widzi podstaw do sprzeciwu wobec NAC i NDAP to nie wiem co się musi wydarzyć, aby taką postawę przyjął. Nie rozumiem dlaczego odebranie starego SzwA, Zarząd PTG nie postrzega jako poważnej straty dla środowiska genealogicznego. NDAP i NAC będą nadal robiły co tylko zechcą, bo przecież wystarczy tylko grzecznie odpisać, a piękne deklaracje zjednają Prezesa PTG.
Młochowski_Jacek pisze:
Odnosząc się do pytań zawartych w poście z dnia 20-06-2021 odpowiem.
Skoro NDAP nie odpowiedział na pytanie do NAC Zarząd PTG poczekał na odpowiedź z NAC i zaprezentował ją na forum. Wystarczyło poczekać. Skoro czas przyniósł odpowiedzi nie rozumiem dalszego ubolewania.
Formalnie rzecz biorąc, NAC powinien powiadomić Pana o tym, że nie udzieli odpowiedzi w terminie i wskazać termin odpowiedzi. Nie przedstawił Pan takich informacji od NAC. Dlatego o tym, że "wystarczyło poczekać" wiadomo już po fakcie. NAC dostarczył odpowiedź z opóźnieniem. Poza tym, mógł Pan mi udzielić odpowiedzi, że jeszcze Pan czeka. Nie udzielił Pan. Nie wiem dlaczego i dziwi mnie, że "nie rozumie" Pan mojego ubolewania.
Młochowski_Jacek pisze:
Pisma skierowałem do NDAP i NAC i adresaci odpowiedzieli każdy w swoim zakresie:
Naczelny Dyrektor Archiwów Państwowych zainteresował się zgłaszanymi uwagami, dzieląc nimi się z NAC-em, podziękował nam i wyrażając troskę przedstawił swoje stanowisko. Trudno oczekiwać od niego szczegółowych odpowiedzi w kwestiach technicznych.
Udostępnianie materiałów archiwalnych w systemach teleinformatycznych to ustawowy obowiązek archiwów państwowych podległych NDAP. Zadbanie o to, aby skany materiałów archiwalnych dostępne w starym SzwA były dostępne także w nowym SzwA, to nie jest szczegółowa kwestia techniczna. To obowiązek NDAP, bo on nadzoruje pracę archiwów, w tym pracę NAC. Uważa Pan, że Pańska dalsza interwencja byłaby potrzebna dopiero wtedy gdyby NDAP wprost napisał i przyznał się do tego, że nie dopilnował tej kwestii i że mu na niej nie zależy?
Młochowski_Jacek pisze:
Warto zauważyć, że szukajwarchiwach nie jest projektem PTG a NAC-u, więc to NAC decyduje o jego kształcie. PTG jako reprezentant swoich członków oraz środowiska genealogicznego, dla którego m.in. ten projekt został stworzony, może jedynie mieć opinie ewentualnie uwagi i sugestie na jego temat. Może zebrać je i przedstawić NAC-owi razem z oczekiwaniami naszego środowiska. Proszę nie spodziewać się więcej. Od kontroli działań działań AP-ów i NAC-u jest NIK a nie PTG.
No to mamy jasność jak Pan widzi rolę PTG wobec państwa: wyłącznie jako wyraziciela opinii i sugestii. Jeśli w Zarządzie pojawi się ktoś kto ma zdolność być - z prawdziwego zdarzenia - rzecznikiem środowiska genealogicznego, broniącego jego interesów, także przed sądami, to wtedy może sam bym się do PTG zapisał. A tak, pozostaje mi bronić się samemu.
Młochowski_Jacek pisze:
Jako że nie jesteśmy zleceniodawcą ani nawet stroną umowy nikt formalnie nie jest zobowiązany do dawania nam gwarancji.
Jako Prezes PTG reprezentuje Pan PTG, ale także całe środowisko genealogiczne, mając - moralne i/lub formalne - pełnomocnictwo od wielu innych Towarzystw Genealogicznych. (Czytam na stronie PTG: "W działaniach na rzecz Środowiska Genealogicznego Polskiemu Towarzystwu Genealogicznemu wsparcia udzieliły i upoważniły do rozmów we wspólnym imieniu z organami Administracji:" i tu lista różnych stowarzyszeń).
https://genealodzy.pl/ptg.phtml
NAC i NDAP pracują dla nas i za nasze pieniądze. Są zobowiązani przestrzegać prawa i swoich statutów. W tym zakresie, jak najbardziej można i należy interweniować i domagać się, aby NAC i NDAP tych przepisów przestrzegały. A jeśli nawet nie ma tam wprost nic powiedzianego o takich czy innych gwarancjach, to właśnie tu jest rola tych, którzy działają społecznie na rzecz interesu środowiska genealogicznego. Rola taka, aby te gwarancje wynegocjować. Poprzestanie na tym, że "nikt formalnie nie jest zobowiązany do dawania nam gwarancji" jest łatwe i sugeruje brak woli i energii PTG, aby takie negocjacje podjąć.
Zacytował Pan niniejsze słowa NDAP i NAC.
Młochowski_Jacek pisze:
NDAP pisze:
Byłoby dla mnie źródłem szczególnej satysfakcji, gdyby – z pożytkiem dla wszelkich zainteresowanych, a wśród nich genealogów – udawało się sukcesywnie zwiększać komfort pracy w środowisku cyfrowym.
NAC pisze:
Zapewniamy, że stale pracujemy nad jak największym komfortem użytkowników serwisu Szukaj w Archiwach.
Panie Prezesie. Pan w to wierzy? Serio?