Strona 4 z 4
: czw 05 lut 2009, 22:46
autor: Lechowski_Cezary
Ok!
Jestem zaszczycony Waldemarze. Rzadko spotykam ludzi z taką charyzmą, inteligencją i wiedzą w jednym organiźmie. Mam do Ciebie mnóstwo tematów, ale pomału. Mam nadzieję, ze wszystko omówimy. Nie sądzisz, że nagle część obserwatorów zaczęła się wymądrzać??
Pozdrawiam serdecznie Cezary

Drzewo genealogiczne ma swoją wartość i cenę (komentarz)
: pt 09 lis 2012, 16:21
autor: cichocka.karolak
Do : Młochowski Jacek. Dziękuje bardzo, za szacunkową cenę - /w przybliżeniu / Teraz rozumię,dlaczego 3 razy skradziono mi moje drzewo. Wprawdzie ja nie tylko mam w komputerach, ale równierz na papierze i w dokumentach, które kupiłam,zgromadziłam. Pozdrawiam - Halina
: sob 10 lis 2012, 11:35
autor: julia_jarmola
Witam!
Pozwolą Państwo,że odniosę się do wpisu P.Grzegorza Mendyki(str.2.),który napisał,że "KAŻDY ma prawo ustanowić sobie swój herb i używać dla genealogii i reprezentacji swojego rodu".Przyznaję panu rację,gdyż chodzi tutaj o herby OBYWATELSKIE,a nie o szlacheckie.Powiedzieć jednak trzeba,że ZSP ma do nich sceptyczny-eufemistycznie to ujmę-stosunek.Warto zapoznać się w tym temacie z informacjami Novej Heraldii.
Zgadzam się również z P. Łucją,która pisze o płatnych usługach genealogicznych.Wspaniale jest szukać i odkrywać przeszłość samemu,bez względu na to jakich przodków się znajdzie,ale wielu z nas jest w sytuacji bez wyjścia i jeśli chce się cokolwiek znaleźć trzeba prosić o pomoc fachowców,gdyż Kresy,a zwłaszcza dzisiejsza Białoruś to "bicie głową w ścianę" i szukanie przysłowiowej igły w stogu siana .Pozdrawiam-Julia J.
: sob 10 lis 2012, 22:39
autor: Magdalena_Dąbrowska
Sama zastanawiałam się czy nie wspomóc swoich poszukiwań "fachowcem" nieststy ceny porponowane są zabójcze dla mojego budżetu.
: ndz 11 lis 2012, 00:32
autor: Łucja
Ja na początku też tak chciałam i powiedzmy, że na samym starcie zajmowania się genealogią było by mnie może jeszcze na to stać. Wskutek zajęcia się genealogią osobiście, już mnie nie stać na pomoc fachowców zdecydowanie, po prostu zajmując się genealogią mniej pracuję, nie da się inaczej (nie jestem na etacie!). I wołami mnie nie odciągnie.
Łucja