Strona 4 z 11
akt uszanowania u notariusza
: śr 13 maja 2015, 16:32
autor: slawek_krakow
O ile czytam odpowiedni akt to nazwisko notariusza brzmi Zaleski. W tekście nie ma nic o potwierdzaniu szlachectwa, jest tylko wzmianka o akcie uszanowania czyli inaczej mówiąc prośbie o zgodę na zawarcie małżeństwa ze względu na nieletniość pary młodej. Patrz artykuł 151 Kodeksu Napoleona.
akt uszanowania u notariusza
: śr 13 maja 2015, 18:34
autor: kwroblewska
gregorian76 pisze:W poniższym akcie małżeństwa zawarte są informacje o stanie szlacheckim owych małżonków:
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 2421&y=271
W związku z tym proszę o pomoc w kilku kwestiach:
--> prośba o odczytanie nazwiska notariusza zamieszakłego w Piotrkowie
--> jak mogę dotrzeć do tych dokumentów? gdzie ich szukać?
Jak zamieszkały w Piotrkowie to i kancelarię miał w Piotrkowie i jego spuścizna winiena być w AP Piotrków
http://baza.archiwa.gov.pl/sezam/sezam. ... y_id=49602
Tylko przeglądać i odczytać treść aktu uszanowania.
____
Krystyna
Re: akt uszanowania u notariusza
: śr 13 maja 2015, 19:54
autor: gregorian76
slawek_krakow pisze:O ile czytam odpowiedni akt to nazwisko notariusza brzmi Zaleski. W tekście nie ma nic o potwierdzaniu szlachectwa, jest tylko wzmianka o akcie uszanowania czyli inaczej mówiąc prośbie o zgodę na zawarcie małżeństwa ze względu na nieletniość pary młodej. Patrz artykuł 151 Kodeksu Napoleona.
....jasne nie pomyślałem o tym, połączyłem to za bardzo z uszlachetnieniem
Jednym słowem skoro oboje mieli taki akt notarialny ich rodzice już nie żyli? Więc musieli mieć papier od notariusza. Albo się nie zgadzali na małżeństwo?
Dziwne trochę, że sama metryka urodzenia nie wystarczała w myśl prawa i czemu trzeba było mieszać jeszcze w to notariusza.
Re: akt uszanowania u notariusza
: śr 13 maja 2015, 20:18
autor: Sawicki_Julian
Witam, wydaje mi się że jeśli obydwoje na tamte czasy byli nieletni i mieli każde z osobna jakieś majątki we wsi, to spisywali zawsze przed ślubem u notariusz intercyzę, czyli umowa przedślubna. O tym ksiądz nie pisze, tylko o akcie uszanowania, ( nie znania z braku metryk ), może wtedy tak się intercyza nazywała ; pozdrawiam - Julian
Re: akt uszanowania u notariusza
: śr 13 maja 2015, 20:22
autor: slawek_krakow
gregorian76 pisze:slawek_krakow pisze:O ile czytam odpowiedni akt to nazwisko notariusza brzmi Zaleski. W tekście nie ma nic o potwierdzaniu szlachectwa, jest tylko wzmianka o akcie uszanowania czyli inaczej mówiąc prośbie o zgodę na zawarcie małżeństwa ze względu na nieletniość pary młodej. Patrz artykuł 151 Kodeksu Napoleona.
....jasne nie pomyślałem o tym, połączyłem to za bardzo z uszlachetnieniem
Jednym słowem skoro oboje mieli taki akt notarialny ich rodzice już nie żyli? Więc musieli mieć papier od notariusza. Albo się nie zgadzali na małżeństwo?
Dziwne trochę, że sama metryka urodzenia nie wystarczała w myśl prawa i czemu trzeba było mieszać jeszcze w to notariusza.
Nie jest powiedziane, że rodzice nie żyli. Dziś też jest prawnie określona granica wieku. w którym można brać ślub. Poniżej tej granicy również jest to możliwe (w pewnym zakresie) za zgodą rodziców/opiekunów prawnych.
Akt Uszanowania to taka jakby formalna prośba o pobłogosławienie małżeństwa, po czym zazwyczaj sporządzano akt zezwolania na jego zawarcie.
Re: akt uszanowania u notariusza
: śr 13 maja 2015, 20:25
autor: Worwąg_Sławomir
Raczej po prostu rodzice nie mogli przybyć na ślub i dlatego notarialnie potwierdzili zgodę na małżeństwo.
Re: akt uszanowania u notariusza
: śr 13 maja 2015, 21:14
autor: kwroblewska
Sawicki_Julian pisze:Witam, wydaje mi się że jeśli obydwoje na tamte czasy byli nieletni i mieli każde z osobna jakieś majątki we wsi, to spisywali zawsze przed ślubem u notariusz intercyzę, czyli umowa przedślubna. O tym ksiądz nie pisze, tylko o akcie uszanowania, ( nie znania z braku metryk ), może wtedy tak się intercyza nazywała ; pozdrawiam - Julian
Intercyza to majątkowa umowa małżeńska.
Akt uszanowania brzmiał mniej więcej tak, z jednej z parafii sieradzkich:
„Maiąc uswiadomienie przez moiego Syna w dniu 19tym lutego R.B., że WW Pan Dobrodzi, żądasz osobistości moiey do dania Błogosławieństwa Synowi memu Zabierajacego się do Stanu Małżeńskiego, któremu ja już dawniej ofiarowałam Błogosławieństwo i zezwolenie z życzeniem Jego najpomyślniejszym, A że teraz dla słabości Zdrowia mego stanąć nie mogę osobiście, upraszam Łaski WW Pana Dobrodzija, aby nie tylko Excuza moia była przyjeta lecz błogosławieństwo i zezwolenie jako od Matki szczerze życzonej synowi memu, A do tego Stawiam jeszcze W X [..] Kaznodzieja Farnego, znajac tego Prałata uczciwość i Szacunek spodziewam się że prośbie moiej zadość uczyni i stanie Synowi memu w osobie moiey do dania Jemu błogosławaieństwa, zezwolenia i wszelkiej pomocy ode mnie należącey prawem przypisany. Zostając z wysokim szacunkiem i upoważnieniem Wielmoznego WW Pana Dobrodzieja prawdziwa i unizona [..] do Wielmożnego Pisarza Aktowego”
inne przykłady
https://www.google.pl/search?q=akt+usza ... d=0CDUQsAQ
A najlepiej nie snuć przypuszczeń, tylko odszukać i przeczytać, i
napisać na forum czego dotyczył ten akt uszanowania .
____
Krystyna
Re: akt uszanowania u notariusza
: śr 13 maja 2015, 23:31
autor: Sawicki_Julian
Dziękuję Krystyna za ten przykład, nie zdarzyło mi się jeszcze na taki akt uszanowania natrafić, genealog jak widać, musi się uczyć historii, geografii, języków obcych i tamtych obyczajów z przed wieków ; pozdrawiam - Julian
Re: akt uszanowania u notariusza
: śr 13 maja 2015, 23:32
autor: slawek_krakow
kwroblewska pisze:Sawicki_Julian pisze:Witam, wydaje mi się że jeśli obydwoje na tamte czasy byli nieletni i mieli każde z osobna jakieś majątki we wsi, to spisywali zawsze przed ślubem u notariusz intercyzę, czyli umowa przedślubna. O tym ksiądz nie pisze, tylko o akcie uszanowania, ( nie znania z braku metryk ), może wtedy tak się intercyza nazywała ; pozdrawiam - Julian
Intercyza to majątkowa umowa małżeńska.
Akt uszanowania brzmiał mniej więcej tak, z jednej z parafii sieradzkich:
„Maiąc uswiadomienie przez moiego Syna w dniu 19tym lutego R.B., że WW Pan Dobrodzi, żądasz osobistości moiey do dania Błogosławieństwa Synowi memu Zabierajacego się do Stanu Małżeńskiego, któremu ja już dawniej ofiarowałam Błogosławieństwo i zezwolenie z życzeniem Jego najpomyślniejszym, A że teraz dla słabości Zdrowia mego stanąć nie mogę osobiście, upraszam Łaski WW Pana Dobrodzija, aby nie tylko Excuza moia była przyjeta lecz błogosławieństwo i zezwolenie jako od Matki szczerze życzonej synowi memu, A do tego Stawiam jeszcze W X [..] Kaznodzieja Farnego, znajac tego Prałata uczciwość i Szacunek spodziewam się że prośbie moiej zadość uczyni i stanie Synowi memu w osobie moiey do dania Jemu błogosławaieństwa, zezwolenia i wszelkiej pomocy ode mnie należącey prawem przypisany. Zostając z wysokim szacunkiem i upoważnieniem Wielmoznego WW Pana Dobrodzieja prawdziwa i unizona [..] do Wielmożnego Pisarza Aktowego”
inne przykłady
https://www.google.pl/search?q=akt+usza ... d=0CDUQsAQ
A najlepiej nie snuć przypuszczeń, tylko odszukać i przeczytać, i
napisać na forum czego dotyczył ten akt uszanowania .
____
Krystyna
To powyższe nie jest aktem uszanowania. Akt uszanowania był aktem skierowanym do rodziców, a nie oświadczeniem rodzica. To powyższe to raczej akt zezwolenia/pozwolenia. Proszę poczytać choćby tutaj
http://repozytorium.uwb.edu.pl/jspui/bi ... 12_Kuc.pdf
Re: akt uszanowania u notariusza
: śr 13 maja 2015, 23:47
autor: kwroblewska
slawek_krakow pisze:kwroblewska pisze:Sawicki_Julian pisze:Witam, wydaje mi się że jeśli obydwoje na tamte czasy byli nieletni i mieli każde z osobna jakieś majątki we wsi, to spisywali zawsze przed ślubem u notariusz intercyzę, czyli umowa przedślubna. O tym ksiądz nie pisze, tylko o akcie uszanowania, ( nie znania z braku metryk ), może wtedy tak się intercyza nazywała ; pozdrawiam - Julian
Intercyza to majątkowa umowa małżeńska.
Akt uszanowania brzmiał mniej więcej tak, z jednej z parafii sieradzkich:
„Maiąc uswiadomienie przez moiego Syna w dniu 19tym lutego R.B., że WW Pan Dobrodzi, żądasz osobistości moiey do dania Błogosławieństwa Synowi memu Zabierajacego się do Stanu Małżeńskiego, któremu ja już dawniej ofiarowałam Błogosławieństwo i zezwolenie z życzeniem Jego najpomyślniejszym, A że teraz dla słabości Zdrowia mego stanąć nie mogę osobiście, upraszam Łaski WW Pana Dobrodzija, aby nie tylko Excuza moia była przyjeta lecz błogosławieństwo i zezwolenie jako od Matki szczerze życzonej synowi memu, A do tego Stawiam jeszcze W X [..] Kaznodzieja Farnego, znajac tego Prałata uczciwość i Szacunek spodziewam się że prośbie moiej zadość uczyni i stanie Synowi memu w osobie moiey do dania Jemu błogosławaieństwa, zezwolenia i wszelkiej pomocy ode mnie należącey prawem przypisany. Zostając z wysokim szacunkiem i upoważnieniem Wielmoznego WW Pana Dobrodzieja prawdziwa i unizona [..] do Wielmożnego Pisarza Aktowego”
inne przykłady
https://www.google.pl/search?q=akt+usza ... d=0CDUQsAQ
A najlepiej nie snuć przypuszczeń, tylko odszukać i przeczytać, i
napisać na forum czego dotyczył ten akt uszanowania .
____
Krystyna
To powyższe nie jest aktem uszanowania. Akt uszanowania był aktem skierowanym do rodziców, a nie oświadczeniem rodzica. To powyższe to raczej akt zezwolenia/pozwolenia. Proszę poczytać choćby tutaj
http://repozytorium.uwb.edu.pl/jspui/bi ... 12_Kuc.pdf
Zaprezentowany przeze mnie zapis pochodzi z parafii Warta.
Parafia Warta alegata lata 1809-1810 tak został określony ten dokument
Akt Uszanowania
Nie wymyśliłam tego okreslenia. Gdy przeglądałam te akta fotografowanie było zabronione, więc nie mam zdjęcia, pozostawała mozliwość przepisania.
________
Krystyna
Re: akt uszanowania u notariusza
: śr 13 maja 2015, 23:47
autor: Worwąg_Sławomir
Dzięki Sławku za kompendium

Naprawdę świetna lektura!
Ale musimy się ustosunkować do konkretnego zapisu w tym konkretnym przypadku - podejrzewam, że notarialny akt uszanowania był powiązany z aktem pozwolenia - być może jednocześnie sporządzonym, w skrócie określonym w akcie jako akt "uszanowania". No bo bez pozwolenia późniejszego małżeństwo nie mogłoby być zawarte!
Re: akt uszanowania u notariusza
: czw 14 maja 2015, 08:28
autor: Krzysztof_Wasyluk
Tu przykładowy akt notarialny zezwolenia na małżeństwo i uszanowania, z akt notariuszy w Łosicach:
http://szukajwarchiwach.pl/38/206/0/-/1 ... g-ecpr_hrQ
Krzysztof
: śr 14 paź 2015, 21:40
autor: gregorian76
Kontynułując wątek jaki rozpoczołem, przedstawiam wam akt poszanowania jaki uzyskałem w AP.
strona 1
http://2.bp.blogspot.com/-J2RPPsYh1zI/V ... Bstr.1.JPG
strona2
http://1.bp.blogspot.com/-w29fzMzDmvA/V ... Bstr.2.JPG
Nawiasem mówiąc sporo z nim "zagwozdek" mam:
- u notariusza stawił się Andrzej jako świadek tu widzę jakiś dziwny zapis, że (
"nie szukający ojciec?" - ciężko mi przeczytać)
- pan młody Stanisław, syn Andrzeja, również "nie szukający" swoich
Czyżby Andrzej, który stawił się osobiście nie był ojcem Stanisława?
I jeszcze nie mogę się doczytać w słowach, podkreślonych na czerwono.
No i chyba 100% potwierdzenia mam, że moi przodkowie pisać nie umieli.
: śr 14 paź 2015, 22:41
autor: kwroblewska
..mieszkający ojciec..
..przy ojcu mieszkający..
..tak odebranym uszanowania akcie Pomieniony przywiązany ojciec dla tegoż ukochanego syna..
.. do czego Błogosławienstwo Ojcowskie łączy.
---
Krystyna
: śr 14 paź 2015, 22:56
autor: gregorian76
Dziękuję za odczytanie.
Nie rozumię jednego, po co w takim razie ten akt poszanowania? Skoro ojciec Stanisława żył to nie musiał udzielać nieletnim pozwolenia aż u notariusza w Piotrkowie. Mógł poprostu pojawić się w parafii i zezwolić na małżeństwo. Jeśli dobrze rozumię.
No chyba, że nie mogli przybyć na ślub. Cóż ich mogło zatrzymać zatem? To raptem tydzień czasu pomiędzy spisaniem aktu a ślubem w parafii.