: wt 13 paź 2020, 18:41
W Wilnie jest jeszcze mozliwosci sfotografowania ksieg metrykalnych. Pan moze to zrobic albo inna osoba w archiwum.
Forum Polskiego Towarzystwa Genealogicznego
https://forum.genealodzy.pl/
Problem w tym że nie znam roku, a tym bardziej numeru metryki wydarzenia, potrzebuje na spokojnie przejrzeć jakieś 10-15 lat ksiąg. A między mną a Wilnem jest 600km i koronawirusWladzislaw pisze:W Wilnie jest jeszcze mozliwosci sfotografowania ksieg metrykalnych. Pan moze to zrobic albo inna osoba w archiwum.
Pozwolę sobie się niezgodzić. Te procesy były bardziej złożone.EWAFRA pisze:Nazwiska były kiedyś polonizowane głównie z własnej, nieprzymuszonej woli polonizujących się Litwinów. To człowiek się najpierw polonizował. Stawał się mentalnie i świadomie Polakiem, a reszta szła za tym.
Czy naprawdę musimy zajmować się na stronie genealogicznej stronami internetowymi finansowanymi przez administrację Putina?Waldemar_Stankiewicz pisze:Algorytmu nie znam, ale może nie będzie potrzebny jak zaczną słuchać swoich liderów.
https://kresy.pl/wydarzenia/byly-przewo ... trzeliwac/
Waldemar
Ja bym powiedzial, ze jest to raczej manifestacja antypolonizmu i szowinizmu. To chyba jedyny kraj na swiecie, w ktorym Polak nie moze nosic polskiego nazwiska... Ze to sie dzieje akurat na Litwie obrazuje, ze obecne panstwo noszace nazwe "Litwa" ma niewiele wspolnego z WXL.piotr_nojszewski pisze:
Problem nazwisk istnieje i tez mnie denerwuje. Jest to manifestacja litewskości.
Bo to nie miejsce na polityczne wypowiedzi?Waldemar_Stankiewicz pisze:Czy mam wykasować wpis ze względu na wypowiedź Arūnasa Valinskasa, czy dlatego że po skasowaniu zniknie problem.
Co mam powiedzieć dla tkwiących z uporem rodaków którym nie udało się wyemigrować po roku 44 do Polski. A niech ich tam zniewolą, przecież to "polaczki".
Genealogia w czystej postaci to abstrakcja.
I moim zdaniem to potwierdza w 250%piotr_nojszewski pisze:EWAFRA pisze:Nazwiska były kiedyś polonizowane głównie z własnej, nieprzymuszonej woli polonizujących się Litwinów. To człowiek się najpierw polonizował. Stawał się mentalnie i świadomie Polakiem, a reszta szła za tym.
Osobiście badając litewskie nazwiska natrafiłem na częste i chyba typowe sytuacje to obrazujące: osoby w "polskich" nazwiskach, które przenosiły się do Polski i stawały się Polakami i pamięć o nich zachowano jako o Polakach z Litwy. Wszystko pięknie.
I teraz trafiam na krewnych tych ludzi, takich którzy jeszcze w XIX wieku bezpośrednio z Litwy wyemigrowali od USA czy Brazylii. I co? I ci ludzie uważaja się za Litwinów. Polskość jest dla nich ciężką abstrakcją. Ich tradycja rodzinna jest litewska.
Nazwiska nawet jeśli widzieli je w zapisie polskim są często dla nich dziwnym zapisem.
Jart dziekuje a Jastrzębskich mam w rodzinie, swoją drogą spokrewnieni z Dzidziulamijart pisze:Dzidziul lub Dziedziul to chyba dość popularne nazwisko na Litwie (może też na Podlasiu). Sam mam Dzidziulów/Nonieniwiczów w okolicach Bujwidz, w Ławaryszkach też się na nich natknąłem. Ale w moim przypadku pojawiają się na pokolenie i znikają (kobiety biorą śluby i zmieniają nazwiska) a że to dość stara linia, to wcześniej brakuje już źródeł.