: śr 30 mar 2016, 08:33
częste - +/- 6 lat spokojnie a czasem nawet więcej różnicy między datą urodzenia/wiekiem podaną z akcie zgonu a rzeczywistąMARIOK pisze: chyba że w akcie zgonu wiek jest wzięty z kapelusza.
Pozdrawiam
Mariusz
Forum Polskiego Towarzystwa Genealogicznego
https://forum.genealodzy.pl/
częste - +/- 6 lat spokojnie a czasem nawet więcej różnicy między datą urodzenia/wiekiem podaną z akcie zgonu a rzeczywistąMARIOK pisze: chyba że w akcie zgonu wiek jest wzięty z kapelusza.
Pozdrawiam
Mariusz
Akt zgonu pochodzi z 1864r co wyraźnie napisano nie tylko w akcie ale i opisano z boku Księga UMZ - 1864r a w nim zmarły Franciszek M. miał lat 43 czyli ur. ca. 1821r. W akcie slubu z 1840r Franciszek M. z miał lat 18 czyli ur. ca. 1822r.MARIOK pisze:Dziękuje Janino, ale to chyba nie mój Franciszek Miazek, mój wg geneteki brał ślub z Katarzyną Pakos w 1840, a tym zgonie z 1874r napisano, że zmarł w wieku 43 czyli urodziłby się około 1831r - czyli miałby 9 lat w chwili ślubu... chyba że w akcie zgonu wiek jest wzięty z kapelusza.Janina_Tomczyk pisze: ps tu jest akt zgonu Franciszka Miazka i jest nazwisko rodowe jego matki, no i akt pięknie napisany http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 2024&y=783
Katarzyna z Pakosów umarła wcześniej bo miał już następną żonę Teklę, która została wdową.
Pozdrawiam
Mariusz
Witaj MariuszuMARIOK pisze:Teraz się zgadza, źle odczytałem rok - 1864.
Dziękuję Krystyno za korektę, Janino za akt.
Pozdrawiam serdecznie
Mariusz
Jestem niedoszłym aptekarzem czego matka nie mogła mi wybaczyć bo w dzieciństwie bawiłam się w aptece gdy tata grał w karty z księdzem, młynarzem i aptekarzem i byłam tak zachwycona odważnikami, że stwierdziłam iż będę tym się zajmowała. Oczywiście potem mi to minęło i zajęłam się ekonomią, ale także w jednostkach opieki zdrowotnej i chyba mam dar odczytywania trudnego pisma.Kublik_Anna pisze:A ja z kolei aptekarz..
Działo się we wsi Łaznów, dnia 13 maja 1853 roku o godzinie dziesiątej rano. Stawili się Jakub (Piętka? Piątka??) lat 30 i Wojciech Bobrek lat 30 liczący włościanie w Będzelinie zamieszkujący i oświadczyli nam, że w dniu 10 dziesiątym bieżącego miesiaca o godzinie szóstej rano umarła zamężna Katarzyna Miazkowa, lat 24 licząca włościanka w Będzelinie wsi zamieszkała żona pozostałego Franciszka Miazka w Będzelinie zamieszkałego.
Po przekonaniu naocznym o zgonie Miazkowej ..itd.
Dokładnie taka sama była ta wiejska apteka, którą prowadzili państwo Gozdalowie przed i zaraz po wojnie więc bawiłam się tam pod okiem pani Gozdalowej, która nie miała własnych dzieci. Było mi tam bardzo dobrze i chętnie szłam z tatą na jego spotkania karciane oraz wcale nie pragnęłam wracać do domu na co moja matka liczyła wtykając mnie tacie. Miałam tatę urodzonego w XIX wieku i ulubioną jego rozrywką były polowania oraz gra w preferansa i brydża, co nie było mile widziane w powojennej Polsce. Za grę z księdzem na plebanii i pozwalanie na stawanie umundurowanej straży pożarnej przy ołtarzu w czasie Bożego Ciała przypłacał brakiem awansów finansowych i różnymi szykanami, ale wiedza jego była im bardzo potrzebna więc do śmierci prowadził księgowość i urząd stanu cywilnego w tej gminie.Kublik_Anna pisze:
No, kochana, masz talent niezaprzeczalnie!
Ale fakt, że znane nazwy/nazwiska się łatwiej odczytuje - zarówno nazwy leków, nazwiska stałych pacjentów jak i miejscowości w znanej sobie okolicy. Ten Będzelin byłby nie do odczytania, gdyby nie wcześniejsze posty
A mnie do aptekarstwa pchnęły podobne nieco przeżycia - koleżanki rodzice prowadzili aptekę w małej miejscowości i przy okazji wizyt złapałam bakcyla. Apteka była w tym samym budynku od "przedwojny", wyposażenie miała wręcz zabytkowe, piękne drewniane regały, te wszystkie staroświeckie słoje i flaszki pięknie ozdobnie podpisane, wagi szalkowe, moździerze, kolby itp - no cudo istne.
pozdrawiam,
ak
Pozostaje Ci Mariuszu poszukiwanie w AA Łódź jeśli nie ma indeksów małżeństw z tej parafii z XVIII wieku. Możesz zadzwonić i napisać e-mail z pytaniem czy interesujące Cię roczniki się zachowały. Ponadto warto zadzwonić do parafii i zapytać księdza o te roczniki ksiąg metrykalnych bo nie wszystkie księgi z łódzkiego zostały przekazane do AA Łódź.MARIOK pisze:Szanowne Państwo,
chciałbym jakoś dalej pójść za przodkami z Rokicin w parafii Łaznów, tj odnaleźć przodków Macieja i Salomei z Chrzanowskich małżeństwa Miazek oraz Wojciecha i Ewy małżeństwa Pakos, ale nie bardzo wiem jak - pomysły mi się wyczerpały - czy mógłby mi ktoś podpowiedzieć co zrobić aby iść dalej z tym tematem? Maciej Miazek zmarł w 1832r A49 mając 50lat wg. metryki, jego żona w wieku 70 lat w roku 1865 (Akt 23). Wojciech Pakos urodził się około 1766 roku (dane z metryki urodzenia córki Katarzyny w 1811r) a jego zona Ewa około 1771 (dane z metryki urodzenia córki Katarzyny w 1811r, nazwiska rodowego nie podano). nie mam aktu ślubu obu małżeństw.
Dziękuję za wszelką pomoc
Mariusz
Księgi małżeństw i zgonów z par. Łaznów < 1810r nie zachowały się.Janina_Tomczyk pisze:Pozostaje Ci Mariuszu poszukiwanie w AA Łódź jeśli nie ma indeksów małżeństw z tej parafii z XVIII wieku. Możesz zadzwonić i napisać e-mail z pytaniem czy interesujące Cię roczniki się zachowały. Ponadto warto zadzwonić do parafii i zapytać księdza o te roczniki ksiąg metrykalnych bo nie wszystkie księgi z łódzkiego zostały przekazane do AA Łódź.MARIOK pisze:Szanowne Państwo,
chciałbym jakoś dalej pójść za przodkami z Rokicin w parafii Łaznów, tj odnaleźć przodków Macieja i Salomei z Chrzanowskich małżeństwa Miazek oraz Wojciecha i Ewy małżeństwa Pakos, ale nie bardzo wiem jak - pomysły mi się wyczerpały - czy mógłby mi ktoś podpowiedzieć co zrobić aby iść dalej z tym tematem? Maciej Miazek zmarł w 1832r A49 mając 50lat wg. metryki, jego żona w wieku 70 lat w roku 1865 (Akt 23). Wojciech Pakos urodził się około 1766 roku (dane z metryki urodzenia córki Katarzyny w 1811r) a jego zona Ewa około 1771 (dane z metryki urodzenia córki Katarzyny w 1811r, nazwiska rodowego nie podano). nie mam aktu ślubu obu małżeństw.
Dziękuję za wszelką pomoc
Mariusz
Większość z nas dochodzi to bariery dostępności metryk z XVIII wieku i starszych.
Pozdrawiam i życzę powodzenia
Janina