Strona 1 z 1

fragment O K

: sob 25 wrz 2021, 14:07
autor: A.Michałowski
Witam,

Czy ktoś rozgryzie o co tu chodzi ....?

https://naforum.zapodaj.net/7273fef27b9a.png.html

moderacja (elgra)
Zgodnie z Regulaminem przeniosłam do tłumaczenie z j. niemieckiego

fragment

: sob 25 wrz 2021, 17:36
autor: Lakiluk
Urwane zdania i do tego bez kontekstu, więc będę improwizował.

Jest mowa o udzieleniu zwolnienia od oneribus publicis personalibus [jakieś obciążenie fiskalne?] w akcie łaski. Obietnica nie mogła być dotrzymana, gdyż gdy książę zasięga informacji o nim [o kimś niewiadomym] 9 lipca 1764 r., okazuje się, że wcale nie prowadzi fabryki, a jedynie handluje "rurkami" [to mogą być jakieś krzewy, byliny, albo cokolwiek inne] z Amsterdamu i Roterdamu oraz kijami [podobnie jak z "rurkami" - to może być trzcina, krzew - cokolwiek] z Poczdamu, a także - bez koncesji - zagranicznym tytoniem do palenia i tabaką oraz cytrynami. "Ładowacz" lub "przewoźnik beczek wina" [nie znam polskiego odpowiednika] później nie wysyłał "lakierowanego towaru", pozwolono na handel tzw. "kijami", i zna się na hiszpańskich "rurkach" ku zadowoleniu ludności.

Nie wiem czy to co napisałem ma sens.

fragment

: sob 25 wrz 2021, 18:22
autor: A.Michałowski
Ten fragment, jest częścią strony na, której jest wymieniony między innymi,Johann Ernst Abraham Weinzieher jest ,nieco wyrwany z kontekstu...Może całość dałaby jakiś obraz jego sprawy...??

https://naforum.zapodaj.net/55b87a4d9fcc.png.html

Pozdrawiam,

Aleks.

: sob 25 wrz 2021, 19:03
autor: Lakiluk
Ernst Abraham Weinzieher
Czyli nie chodziło o ładowacza beczek :D Ale już wiesz skąd się wzięło nazwisko.

Moje poprzednie tłumaczenie uznaj za częściowo błędne, bo tak na szybko to chodziło o manufakturę.

: sob 25 wrz 2021, 19:09
autor: A.Michałowski
Dziękuję za pomoc i wyjaśnienia.

Aleks.

: sob 25 wrz 2021, 19:55
autor: Lakiluk
Lakierowany* towar był popularnym artykułem w 18 wieku i dobry z tego był pieniądz. Z tego powodu Weinzieher prosi o koncesję na uruchomienie fabryki lakierowanych dzieł, także na handel hiszpańskimi lufami**.
Od 18 lat wystawia na targach lakierowane tabakierki i laski do chodzenia.

Jego prośba odnośnie fabryki zostaje spełniona.

Na jego prośbę dostaje 3 letnie zwolnienie od oneribus publicis personalibus, po tym jak kupił dom.

Weinzieher nie dotrzymał swojej obietnicy. Wyszło to na jaw, gdy książę dopytał o niego - okazało się, że zamiast prowadzić fabrykę, jedynie handluje lufami z Amsterdamu i Roterdamu oraz laskami do chodzenia z Poczdamu, a także - bez koncesji - zagranicznym tytoniem do palenia i tabaką oraz cytrynami.

Weinzieher nie wyrabiał potem lakierowanego towaru, zostawiono mu handel laskami, i potrafił dobrze lakierować hiszpańskie lufy ku zadowoleniu ludności.


*zdobienie laką
**chyba chodzi o lufy

: ndz 26 wrz 2021, 08:38
autor: A.Michałowski
Witam,

Teraz już wszystko całkowicie jasne.Gdzieś spotkałem się z określeniem "hiszpańskie laski do mszy", to chyba to samo.Ale jakie było ich przeznaczenie...?

Aleks. 8)

: ndz 26 wrz 2021, 14:58
autor: Lakiluk
Wydaje mi się teraz, że chyba chodziło o fajkę, a raczej jej część.