Strona 1 z 1

Luka w moich poszukiwaniach genealogicznych - OK

: śr 01 cze 2022, 16:08
autor: Talos
Witam,

Zwracam się o pomoc, gdyż doszedłem do tzw. ściany w moich poszukiwaniach, dotyczących zmarłych w XX w., a więc stosunkowo nie dawno pradziadków. Prawdopodobnie odeszli z tego świata ok. roku 1944. Dane osobowe moich krewnych:
- [b]Franciszek Kubiaczyk[/b] (ur. 20.08.1853 r. w Targowej Górce) oraz jego małżonka
- [b]Józefa z d. Maślińska[/b] (ur. 8.03.1863 r. w Orzeszkowie). Ślubowali oni w 1882 r. (Parafia Targowa Górka - wpis nr 10 / 1882).
Próbowałem uzyskać akty zgonów z mojego USC (wszystkie urzędy stanu cywilnego korzystają przecież ze wspólnej, ogólnopolskiej bazy), niestety bez znajomości daty śmierci ABSOLUTNIE NIC I NIGDZIE NIE MOŻNA SIĘ DOWIEDZIEĆ. Uzyskałem informację, że w tamtym okresie Targowa Górka mieściła się w obrębie USC Dominowo. Wyjątkowo uprzejma zastępczyni tamtejszego kierownika USC (co jest rzadkością) przejrzała akty zgonu z lat 1940-1950 i nie znalazła w nich poszukiwanych przeze mnie dokumentów.
Kontaktowałem się również z proboszczem Parafii pw. św. Michała Archanioła w Targowej Górce, gdyż groby moich pradziadków [u]na pewno[/u] znajdowały się na terenie cmentarza parafialnego - niestety i ta ścieżka okazała się bezowocna.
Również kwerenda przeprowadzona w listach dusz przez AP w Poznaniu nie przyniosła pozytywnych rezultatów... Gdzie Waszym zdaniem mógłbym jeszcze "uderzyć"?

luka w moich poszukiwaniach genealogicznych

: śr 01 cze 2022, 17:14
autor: Zubrzak
Hej,

Krok pierwszy upewnienie się ze źródeł rodzinnych gdzie Franciszek i Józefa zmarli i gdzie zostali pochowani. Jeśli przyjdzie potwierdzenie, że w Targowej Górce. Mogli umrzeć np. w szpitalu w Poznaniu czy Gnieźnie stąd może brakować ich aktów zgonu w gminie. Kluczowe jest gdzie zamieszkiwali w momencie śmierci, jeśli byli rzymsko katolikami to zapewne pochowani są na cmentarzu paafialnym. Kontaktowałeś się z księdzem ok. Jaki był to kontakt telefoniczny, mailowy, osobisty ? Sam sprawdzał czy Ty szukałeś ? Być może tylko cię zbył. Czasami możliwe, że dane o śmierci będą też w kancelarii cmentarza. Z doświadczenia wiem, że tylko kontakt osobisty daje realną szansę na pewny efekt.

Pozdrawiam Przemysław Zubrycki

: śr 01 cze 2022, 20:51
autor: Pobłocka_Elżbieta
Do 1914r.ich potomstwo zawiera związki małżeńskie,
w Targowej Górce.
Sprawdzałeś Wiesiu E-kartotekę Poznań?
Co prawda dzisiaj ,nie działa,do wczoraj było wszystko ok.
Geneteka:
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... rdertable=

: śr 01 cze 2022, 21:06
autor: Talos
Tak, wiedziałem o tych małżeństwach - to z 1909 dotyczy moich dziadów. A e-kartoteki nie sprawdzałem, sądziłem że ten portal dotyczy tylko mieszkańców Poznania...

: czw 02 cze 2022, 09:26
autor: Dominika.Jackowska
Ja bym nie zawężała lat zgonu do 1940-50. W moim drzewie przodkowie urodzeni w tym zakresie dat co Twoi umierali już w latach 20-tych XX w. Najwięcej zgonów przypadło na lata 30 z roczników 50tych. Nie wiem czy można dotrzeć do tych zindeksowanych metryk ślubów dzieci czasem jest odnotowane czy któreś z rodziców nie żyje. Chociaż to z 1914 r. Chyba, że masz wiedzę, że obydwoje żyli długo.

: czw 02 cze 2022, 11:14
autor: Talos
Droga Dominiko, jak można odszukać adnotacje o śmierci rodziców, która miała miejsce w czasie II w. św. w aktach ślubów ich dzieci z lat poprzedniej wojny światowej? To raczej nie zdarza się tak, jak miało miejsce w filmie "Back to the Future"... Owszem, udaje się czasem znaleźć takie wpisy w aktach urodzeń, ale nigdy nie spotkałem takowych w aktach ślubów. Bardzo często brakuje nawet danych (imion i nazwisk) o rodzicach małżonków, jak np. w dokumentach z Wielkopolski. I dla wyjaśnienia - przejrzałem wszystkie, dostępne w sieci dokumenty z interesującym mnie nazwiskiem.

: czw 02 cze 2022, 11:26
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Drogi Wiesławie!

Nie podałeś podstawy, ma której opierasz datowanie zgonu - stąd , jak sądzę, pomysł by dotrzeć do jak najmłodszego dokumentu, w którym jest zapis o tym czy żyją na dzień jego sporządzenia.

: czw 02 cze 2022, 17:19
autor: Dominika.Jackowska
Wiesławie w Twoim poście jest słowo "prawdopodobnie" i "około" dla mnie to oznaczyło, że nie ma pewności w datowaniu i jeszcze to, że w miejscowym USC nie ma aktu zgonu w podanych latach dla mnie było sygnałem, że być może zgon dotyczy wcześniejszych lat. Ja w ten sposób zrozumiałam Twój post trochę przez przyzmat moich doświadczeń z genealogią mojej rodziny. Przepraszam

W momencie gdy masz pewność, że krewni zmarli w czasach okupacji to rzeczywiście moja sugestia nie ma sensu.
pozdrawian