Strona 1 z 1
Dokumentowanie źródeł
: pn 11 lip 2022, 18:36
autor: adrian.g
Witam Państwa!
Chętnie bym przeczytał i jeszcze chętniej zobaczył (w formie linków lub zrzutów ekranu) jak dokumentujecie źródła faktów w waszych drzewach?
Myślę jak na poważnie przeorganizować swój zasób multimediów (tutaj głównie aktów urodzenia, ślubów, zgonów) tak żeby spełniły standardy - o ile jakieś są wyznaczone? Może są tutaj osoby które zapisały się na głośne ostatnio studia genealogiczne i zdobyły w tym zakresie jakąś wiedzę?
Czy do swoich faktów tworzycie źródła faktów? czy kojarzycie je ze źródła, repozytoriami?
Chciałbym wiedzieć jak to wszystko powinno wyglądać modelowo, "naukowo" udokumentowane
Dokumentowanie źródeł
: pn 11 lip 2022, 19:20
autor: Tomasz_Lenczewski
W sposób klasyczny, bo nie każdy jest internetowy i pragnie wcale umieszczać swoich drzew w sieci to przy wywodach przodków 16 / 32 / 64 podstawowe źródła są wpisane pod biogramami każdej osoby, która ma przypisany numer. To znaczy Asc zarówno parafii lub przemiennie USC - zazwyczaj jeśli się zachowały urodzin, zgonu i ślubu z oznaczeniem ksiąg i dostępności. Dodatkowo ta dokumentacja jest ponumerowana i wydrukowana. Dodatkowe źródła to spisy mieszkańców czy osób; akta osobowe rożnego rodzaju, a czasem akta paszportowe. Samo drzewo genealogiczne stanowi jedynie ilustrację do biogramów z podstawowymi danymi personalnymi oraz numerami osób i pokoleń.
Dokumentowanie źródeł
: pn 11 lip 2022, 20:24
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Odchodząc trochę od ścisłego "drzewa"
Warto zwrócić uwagę, poświęcić czas na tę mniej trywialną część (od opisania źródeł, kopii etc): opisanie co zostało sprawdzone (przez kogo, kiedy) z wynikiem "nie ma". Konkretnie i dokładnie co.
I także co nie zostało:) A mieliśmy świadomość, że należałoby w idealnym świecie bez ograniczeń czasu, budżetu etc- sprawdzić.
Dokumentowanie źródeł
: pn 11 lip 2022, 20:34
autor: Tomasz_Lenczewski
Nie będę ukrywał, źe biografistykę stawiam wyżej od genealogii, a wywód genealogiczny służy tylko zilustrowaniu środowiska danej osoby z jakiego się wywodziła po mieczu i kądzieli. Zresztą genealogia jest tylko nauką pomocniczą, która za sprawą rożnych fobii ulega aberracji poprzez tworzenie zupełnie niepotrzebnych monstrualnych drzew. Źródła w przypadku opracowania danej osoby to dopiero wyzwanie, jeśli chce się znaleźć coś więcej niż standardowo metryki.
: pn 11 lip 2022, 20:42
autor: Sroczyński_Włodzimierz
I to jest dopiero aberracja: w 2022 roku nadal największy "koszt" to uzyskanie dostępu (w tym wiedzy o istnieniu źródeł), a nie ich analiza.
Nie umiejętność wyciągnięcia informacji z dokumentu, "analizy krzyżowej", konfrontacji z innymi, czy znajomości czym dany dokument jest a często "gdzie jest, jak się dowiedzieć czy jest, jak kopie zdobyć, czy w jakimś kontekście da się umieścić, na ile ufać kwerendzie etc ".
Proporcje się zmieniają na korzyść umiejętności czytania, ale nadal za dużo uzyskanie materiału
: pn 11 lip 2022, 21:43
autor: Tomasz_Lenczewski
Z tym się zgadzam, bo sam nie wszystkie źródła mogę osiągnąć. Najtrudniej te z południa Polski będące w gestii parafii bądź USC. Ale jeśli nawet uznam w swoim przypadku metryki za drugorzędne na rzecz źródeł charakteryzujących biografię człowieka to i z tymi drugimi dla przeciętnego poszukiwacza może być trudno. Sam miewam łatwiej, ale to nie oznacza łatwo przy rozrzuceniu źródeł. Analiza wymaga czasu i jest zmienna przy pisaniu biogramu, który czasem powstaje długo.
: pn 11 lip 2022, 22:01
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Oczywiście, że jest zmienna, wymaga czasu, umiejętności lub budżetu (np dla zastąpienia czasu lub umiejętności) - ale to właśnie powinno decydować w dużo większym stopniu czy coś powstaje, jakiej jakości powstaje etc
Nie kilometry przejechane, kogo znasz i jaki papier przywozisz ze sobą (czy to na parafię czy do IPN:)
We wpisie chodziło mi to, że poza podstawami opisu źródeł - niejednokrotnie opisywanymi na forum typu:
aktotwórca
przechowawca (wraz z opisem do sygnatury i stron/kart włącznie)
medium
moment, tryb dostępu
Warto napisać:
co i kiedy konkretnie sprawdzone z wynikiem negatywnym
do czego dostępu nie było (niekoniecznie na skutek barier administracyjnych) , a autor/autorzy mieli świadomość, że wato byłoby zbadać
to jest dużo ważniejsze i "słuszniejsze" niż postulaty nazewnictwa plików zawarte w
https://www.nac.gov.pl/poradnik-digital ... a-kazdego/
sztuczne, bezsensowne przenoszenie archiwalnych "wymogów" na prywatne pliki (numer archiwum ? dla fotek z wakacji czy legitymacyjnych zdjęć???) ale wykorzystanie geolokacji czy szerzej exifa-a to już nie? bo "NINA nie wymagała lata temu to olać możliwości:)
tiff? bo jasne, że każdy cyka RAWy, nie jpegi (nawet lustrzankami:)..to już na etapie tworzenia zdjęć obecnie 99,9999999% wybiera jpg jako format
"mam nadzieję, że pomogłem"
: wt 12 lip 2022, 09:04
autor: Tomasz_Lenczewski
sztuczne, bezsensowne przenoszenie archiwalnych "wymogów" na prywatne pliki (numer archiwum ? dla fotek z wakacji czy legitymacyjnych zdjęć???) ale wykorzystanie geolokacji czy szerzej exifa-a to już nie? bo "NINA nie wymagała lata temu to olać możliwości:)
tiff? bo jasne, że każdy cyka RAWy, nie jpegi (nawet lustrzankami:)..to już na etapie tworzenia zdjęć obecnie 99,9999999% wybiera jpg jako format
"mam nadzieję, że pomogłem"[/quote]
Wiesz moje prywatne pliki opisują zwykle rodziny o historycznych nazwiskach. Nawet jeśli tego nie opublikuje to muszę zaznaczyć, aby mój syn, jeśli w ogóle kiedyś liźnie genealogię miał jakąkolwiek świadomość.