Strona 1 z 1
Imiona dzieci po zmarłym rodzeństwie
: wt 26 lip 2022, 18:24
autor: Sasin_Mariusz
Dzień Dobry,
Przeglądając akta metrykalne swojej rodziny z XVIII-XIXw zauważyłem, że dziecko które urodziło się jako kolejne po swoim zmarłym bracie lub siostrze nosiło zazwyczaj jej/jego imię. Czy to jest jakaś niepisana reguła?
Pozdrawiam
Mariusz
Imiona dzieci po zmarłym rodzeństwie
: wt 26 lip 2022, 18:39
autor: Sroczyński_Włodzimierz
No jeśli tak było w rodzinie, to było regułą z definicji reguły:)
Czy często spotykane i gdzie? Różnie mówią:) A sprawdzić można np geneteką wycinkowo indeksy z akt urodzeń tych samych rodziców - nieczęste zjawisko, choć spotykane.
: wt 26 lip 2022, 18:54
autor: marcin_kowal
Czy reguła? Nie sądzę. Dawniej inne reguły nadawania imion istniały. Zwróć uwagę na okolicę daty urodzenia/chrztu czy nie pokrywa się z patronem (świętym) dla danego dnia (okresu).
: wt 26 lip 2022, 19:42
autor: PiotrKcz
Jak się przegląda metryki, to często na kilku kolejnych chrztach nadawane jest to samo imię - imię aktualnego dla tego okresu patrona. Trzeba zweryfikować jak to wyglądało w konkretnej parafii, oraz sprawdzić czy imię nie należało po prostu do tych popularnych.
Według mojej wiedzy (popartej przekazami ustnymi) wola rodzica w kwestii imienia dziecka miała znaczenie marginalne. Przynajmniej w niektórych rejonach Polski o imieniu dziecka nie decydowali bowiem rodzice, a ksiądz. Stan ten utrzymywał się gdzieniegdzie jeszcze w drugiej połowie XX wieku, ale nie wiem czy było to ciągle coś powszechnego, czy tylko lokalny folklor.
Piotr
: wt 26 lip 2022, 20:07
autor: Braun_Beata
Może "lokalny folklor", ale często spotykałam się, że nadawano imię zmarłego brata czy zmarłej siostry i to kilka razy w przypadku kolejnych zgonów, np. było trzech Franciszków, dwóch Józefów itd. Nie wiem, czy traktować to jako "imię po zmarłym", czy raczej nadanie imienia "aż do skutku".
Beata
: wt 26 lip 2022, 20:17
autor: Gośka
Często w moim drzewie takie sytuacje istniały jeśli chodzi o imię Marianna/Maria, jedna z moich ciotek również Maria urodzona w 1941 a jej siostra w 1925 miała żal do rodziców, że nie dali jej innego imienia tylko po zmarłej siostrze. Spotkałam się też z sytuacją, że małżeństwo dwóm synom dało imię Jan i obydwaj żyli do starości.
: wt 26 lip 2022, 22:16
autor: Sasin_Mariusz
Braun_Beata pisze:Może "lokalny folklor", ale często spotykałam się, że nadawano imię zmarłego brata czy zmarłej siostry i to kilka razy w przypadku kolejnych zgonów, np. było trzech Franciszków, dwóch Józefów itd. Nie wiem, czy traktować to jako "imię po zmarłym", czy raczej nadanie imienia "aż do skutku".
Beata
Dokadnie z taką sytuacją się spotkałem. Kilka zgonów i to samo imię.
Pozdrawiam
Mariusz
: śr 27 lip 2022, 09:26
autor: Sasin_Mariusz
Dziękuję za wszystkie wskazówki.
Pozdrawiam
Mariusz
: śr 27 lip 2022, 09:45
autor: jacekp
Zdarzały się takie sytuacje wśród aktów które przeglądałem. Ale to i tak jest bardzo klarowna sytuacja. Gorzej (moim zdaniem oczywiście) gdy w krótkim czasie dzieci dostają to samo imię, a brak informacji że to pierwsze zmarło. Trudno podejrzewać, że oboje nosili to samo imię, choć wykluczyć niczego nie można.
Ot takie zagadki genealogiczne.
Pozdrawiam.
Jacek
: śr 27 lip 2022, 14:37
autor: Kaczmarek_Aneta
Imiona, szczególnie w XIX wieku i wcześniej, nadawano często zgodnie z kalendarzem liturgicznym - tu polecam świetne źródło, z którego bardzo często korzystam przy indeksacji, kiedy mam kłopot np. z odczytaniem łaciny:
https://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/daty.php3
Zdarzały się przypadki nie tylko nadawania imion po zmarłym rodzeństwie. W jednej z rodzin moich przodków były trzy Marianny - z tego co pamiętam - dwie dożyły dorosłości. Podobnie było z dwiema Małgorzatami.
Pozdrawiam
Aneta
: śr 27 lip 2022, 18:57
autor: Sasin_Mariusz
Kaczmarek_Aneta pisze:Imiona, szczególnie w XIX wieku i wcześniej, nadawano często zgodnie z kalendarzem liturgicznym - tu polecam świetne źródło, z którego bardzo często korzystam przy indeksacji, kiedy mam kłopot np. z odczytaniem łaciny:
https://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/daty.php3
Zdarzały się przypadki nie tylko nadawania imion po zmarłym rodzeństwie. W jednej z rodzin moich przodków były trzy Marianny - z tego co pamiętam - dwie dożyły dorosłości. Podobnie było z dwiema Małgorzatami.
Pozdrawiam
Aneta
Super strona.
Dziękuję
Mariusz
: czw 28 lip 2022, 02:56
autor: Czupryna01
Podobnie było w Niemczech
https://www.familysearch.org/tree/pedig ... e/L6RG-769
Jest rodzina niemiecka z płd Badenii Johann Martin Wölfflin & Maria Margaretha Krafft mają 8 synów, którzy na pierwsze imię mają zawsze Johann, na drugie inne, choć też nie zawsze:
1. Johann Georg *1724
2. Johann (John) Conrad *1729
3. Johann Ludwig *1732
4. Johann Martin +1734
5. Johann Georg *1736
6. Johann Heinrich *1736
7. Johann Jacob *1738
8. Johann Martin *1739
Notabene, jeden z tych synów Johann (John) Conrad *1729 wyemigrował do Ameryki, tam zmienił sie w John Wolfley i jest 5xpra przodkiem matki prez. Baracka Obamy. To opisano tu:
https://usatoday30.usatoday.com/news/wa ... oots_N.htm
W tekście usatoday jest błąd. Fragment:
„Conrad Woelflin was mayor for 30 years of the town of Orsingen, south of Stuttgart.”
Powinien brzmieć:
“Conrad Woelflin was mayor for 30 years of the town of Öfingen, south of Stuttgart.”
Dziś to może już jest częścią na zachód leżącego Bad Dürrheim
Pzdr. Romuald